Nie żyje gwiazdor „Breaking Bad”. RJ Mitte, serialowy Walter Jr., miał 34 lata
RJ Mitte, aktor najbardziej znany z roli Waltera „Flynna” White’a Jr. w kultowym i wielokrotnie nagradzanym serialu „Breaking Bad”, zmarł w poniedziałek w wieku 34 lat. Z niepotwierdzonych na razie doniesień serwisu TMZ wynika, że gwiazdor popełnił samobójstwo.
Na wieść o śmierci młodego aktora zareagowali jego ekranowi partnerzy oraz stacja AMC. Bryan Cranston, serialowy Walter White, przekazał poruszające oświadczenie:
Jestem w głębokiej rozpaczy. Poznałem go, gdy miał zaledwie 14 lat i dostał rolę Waltera White'a Jr. – grał ją z niesamowitą radością i entuzjazmem. Urodzony z mózgowym porażeniem dziecięcym, nigdy nie pozwolił, by to wyzwanie stało się dla niego usprawiedliwieniem. Kochałem go i uwielbiałem spędzać z nim czas zarówno na planie, jak i po zgaszeniu reflektorów... Będzie mi ciebie brakowało, synu.
Współczucie i słowa wsparcia przekazali również m.in. Aaron Paul (Jesse Pinkman) oraz Dean Norris (Hank Schrader), podkreślając, że Mitte był niezwykle ciepłym człowiekiem i wsparciem dla całego zespołu.
RJ Mitte urodził się w 1992 roku w stanie Luizjana, a do Hollywood trafił jako nastolatek. Swoją przygodę przed kamerą zaczynał od krótkich epizodów w serialach „Hannah Montana” czy „Siódmym niebie”. Prawdziwym przełomem okazała się rola w „Breaking Bad”, w którym występował przez wszystkie pięć sezonów (2008–2013).
Aktor zmagał się z mózgowym porażeniem dziecięcym. W przeciwieństwie do wielu hollywoodzkich produkcji, w których rolę osób z niepełnosprawnościami odgrywają w pełni sprawni aktorzy, Mitte wniósł na ekran autentyczność i przełamywał branżowe stereotypy.
Przez całe życie Mitte konsekwentnie wykorzystywał swoją rozpoznawalność do walki z krzywdzącymi uprzedzeniami i poprawy reprezentacji osób z niepełnosprawnościami w mediach. Angażował się w filantropię jako ambasador organizacji United Cerebral Palsy oraz Shriners Children’s, a także stanął na czele rodzinnej fundacji The Mitte Foundation, wspierającej lokalne społeczności i promującej inkluzywność w branży rozrywkowej. Swoją misję przełamywania barier realizował zresztą nie tylko poza planem filmowym, ale i na ekranie – pojawiając się m.in. w popularnym serialu „Switched at Birth” czy wcielając się w rolę zmagającego się z porażeniem mózgowym zapaśnika w niezależnym dramacie „Triumf” (2021).
Wracając do jego kariery, w 2024 roku wystąpił u boku Dove Cameron w „Love Me Dead”, a rok później pojawił się w filmie „Westhampton” z Finnem Wittrockiem. Ostatnią produkcją z jego udziałem jest niezależny dramat „Talking to Strangers”.