Niespodziewany hit Amazonu. „Projekt Hail Mary” z Ryanem Goslingiem zaliczył rekordowe otwarcie roku

Niespodziewany hit Amazonu. „Projekt Hail Mary” z Ryanem Goslingiem zaliczył rekordowe otwarcie roku
Efekt Goslinga i świetnych recenzji.

Kto powiedział, że inteligentne science fiction nie może być masowym hitem? „Projekt Hail Mary” w reżyserii Phila Lorda i Christophera Millera udowodnił, że widzowie są spragnieni wielkich, kosmicznych opowieści. Adaptacja prozy Andy’ego Weira, w której Ryan Gosling wciela się w postać nauczyciela z liceum próbującego uratować Ziemię z pokładu statku kosmicznego, już jestem hitem.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Jak podaje serwis Deadline, w pierwszy weekend wyświetlania w kinach „Projekt Hail Mary” zarobił na świecie ponad 140,9 milionów dolarów (przy budżecie wynoszącym 200 milionów dolarów). Jest to najlepszy wynik dla kinowego otwarcia w tym roku, a także najlepsze otwarcie dla filmu Amazonu w historii.

Tym samym widowisko pokonało konkurencję w postaci „Hopniętych” oraz „Krzyku 7” i udowodniło, że filmy niebędące częścią żadnej marki potrafią przyciągnąć tłumy (a może sprawiła to charyzma Goslinga?). Rekordzistą w tej dziedzinie wciąż pozostaje „Oppenheimer” Christophera Nolana.

Wkrótce przekonamy się, czy „Projekt Hail Mary” pobije wynik „Marsjanina” – 653 miliony dolarów – Ridleya Scotta, który również powstał na podstawie dzieła Andy’ego Weira. Natomiast najbardziej dochodowym filmem w karierze Goslinga pozostaje oczywiście „Barbie” i tutaj raczej nic się nie zmieni (ponad 1,44 miliarda dolarów).

Jak widać, Amazon, wykładając na projekt 200 milionów dolarów, nie pomylił się w jego ocenie – nie dość, że widowisko zarabia na siebie, to jeszcze zbiera wyśmienite noty. W serwisie Rotten Tomatoes krytycy ocenili „Projekt Hail Mary” na 95%, a widzowie się z nimi zgodzili, przyznając aż 96% pozytywnych opinii. W szczególności wychwalany jest dynamiczny, a jednocześnie poruszający scenariusz, gra aktorska Goslinga (oczywiście!), a sam film porównywany jest do „Bliskich spotkań trzeciego stopnia” czy „E.T.”, a także (co najciekawsze) przypomina „Teda Lasso” w kosmosie.

Wybieracie się na „Projekt Hail Mary” do kina?

5 odpowiedzi do “Niespodziewany hit Amazonu. „Projekt Hail Mary” z Ryanem Goslingiem zaliczył rekordowe otwarcie roku”

  1. Aktywiszcze 23 marca 2026 o 14:45

    Wizualna i dźwiękowa uczta.
    Dużo wzruszających momentów oraz stylistycznych i fabularnych powiązań z Interstellarem – tak wiem, to adaptacja.
    Trochę zmęczył mnie natłok humoru, ale ogólnie godny polecenia, a dla fanów saj-ef: obowiązkowa pozycja!

  2. No super, Goslinga zawsze się dobrze ogląda.

  3. No to czekamy aż pojawi się na prime video.

  4. Filmu jeszcze nie widziałem (poczekam na streaming), ale książka jest bardzo dobra.

  5. Książka świetna, a film jest jej wierną adaptacją, więc w teorii wszystko fajnie. Prawie, bo seans minął mi – o dziwo – bez większych emocji. To, co w książce było najlepsze, czyli wszelkie naukowe rozkminy i sposoby rozwiązywania danych problemów (piszę ogólnie, by nie spoilować), w filmie są raczej spłycone/potraktowane po łebkach. W filmowym Marsjaninie (na podstawie książki Weira i od tego samego scenarzysty, co PHM) było to pokazane znacznie lepiej. Tam oglądając hodowlę ziemniaków na Marsie siedziało się na krawędzi fotela. Tu, gdy towarzyszymy naukowcowi przy rozwiązywaniu jeszcze poważniejszych problemów, emocji większych nie czułem. Urżnięto też, przez ograniczony metraż, kilka wątków, ale to akurat rozumiem. Nie leżała mi za to dość chaotyczna i niespójna oprawa muzyczna. Po tym, jak pięknie Daniel Pemberton dyrygował przy Spider-Man: Poprzez multiwersum czy serialowym (i cudownym!) Ciemnym Krysztale, tu odczułem raczej obniżkę formy. Ale może się czepiam, bo summa summarum to kawał porządnego s-f. Znajomi, którzy byli ze mną na seansie, a książki nie czytali, wyszli z kina bardzo zadowoleni.

Skomentuj egon244 Anuluj pisanie odpowiedzi