Nowe „Neon Genesis Evangelion” oficjalnie zapowiedziane. Scenariusz napisze twórca NieR: Automata
Kiedy w 2021 roku Hideaki Anno ogłosił zakończenie swojej pracy nad marką „Evangelion”, nikt nie spodziewał się, że 30-lecie serii przyniesie wiadomość, która ponownie rozgrzeje serca fanów. Podczas jubileuszowego wydarzenia w Jokohamie oficjalnie ogłoszono powstanie zupełnie nowej serii anime osadzonej w tym kultowym uniwersum.

Projekt rozwijany jest przez Studio Khara („Evangelion: 3.0+1.01 Od-nowa”) i CloverWorks („Spy x Family, „Bocchi the Rock!”), a reżyserią zajmie się Kazuya Tsurumaki, który wcześniej współtworzył filmową tetralogię „Rebuild of Evangelion”. Współreżyserką projektu została Toko Yatabe („Evangelion: 3.0+1.0 Od-nowa”).
Jednak największą niespodzianką jest wybór scenarzysty i zarazem autora kompozycji serii – padło na Yoko Taro, twórcę słynnej serii gier NieR. Wizjoner słynie z wyłamywania się ze schematów i zgłębiania mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki oraz egzystencjalizmu. Jego udział to jasny sygnał, że nowy „Evangelion” może wrócić do swoich korzeni. Za muzykę odpowie Keiichi Okabe, wieloletni współpracownik Yoko Taro.
O czym jest „Neon Genesis Evangelion”?
Akcja osadzona jest w postapokaliptycznym świecie w 2015 roku, piętnaście lat po kataklizmie znanym jako Drugie Uderzenie. Oddział Japoński, chroniący się w ufortyfikowanym Tokio-3, staje do walki z Aniołami – potężnymi istotami o niejasnym pochodzeniu. Jedyną bronią zdolną je powstrzymać są jednostki Eva: biomechaniczne humanoidy, które mogą być pilotowane wyłącznie przez czternastoletnie dzieci, w tym głównego bohatera, Shinjiego Ikariego.
Choć z pozoru jest to historia o walce mechów z potworami, serial słynie z głębokiej dekonstrukcji gatunku. Eksploruje tematy traumy, alienacji, depresji oraz trudnych relacji międzyludzkich. „Evangelion” do dziś uważany jest za jeden z najlepszych seriali animowanych wszech czasów, który wywarł głęboki wpływ na branżę anime i nie tylko.
Nie ujawniono jeszcze, kiedy wyjdzie nowe anime.

„Ludzkość, chroniąca się w ufortyfikowanym Tokio-3, staje do walki z Aniołami”. Tak nie do końca ludzkość, tylko oddział Japoński, a to że wciąż ich atakują, to przez to, co przechowują w podziemiach. Poza tym nie nazwałbym świata postapokaliptycznym, bo drugie uderzenie to była po prostu potężna bomba. Ogólnie cały świat żyje normalnie, jedynie zbroi się na anioły.
Nie do końca normalnie – świat zaliczył sporą degradacje biologiczną, zwłaszcza oceany.
Nie wiem czy pamiętasz odcinek gdy Asuka sie pojawia – są na swego rodzaju platformie chroniącej życie morskie.
Do tego jest ciągły brak dóbr, zwłaszcza w Japonii, zdaje sie, właśnie przez problem z oceanami.
Jeśli dobrze pamiętam – ciała Aniołów były swego rodzaji toksyczne i po prostu skaziły oceany.