Robert Pattinson broni wyglądu swojego Batmana. Aktor opowiedział o tym, jak ciężko trenował do roli

Robert Pattinson broni wyglądu swojego Batmana. Aktor opowiedział o tym, jak ciężko trenował do roli
Fani Mrocznego Rycerza od początku zarzucali mu brak mięśni.

Wybór Roberta Pattinsona do roli Batmana od samego początku budził emocje wśród fanów zamaskowanego mściciela. W sieci nie brakowało pytań o to, czy szczupły aktor zdoła zbudować odpowiednio potężną posturę, zwłaszcza po bardzo umięśnionej wersji Bena Afflecka z wcześniejszych filmów Zacka Snydera. 

Mimo to większość widzów podziwia jego kreację, wyrzucając z pamięci nieszczęsną rolę Edwarda ze „Zmierzchu”. Aktor jednak doskonale pamięta, z jaką krytyką wówczas się mierzył, o czym opowiedział w rozmowie z magazynem GQ. Pattinson wspomniał o swoim planie treningowym, odpowiadając tym samym na negatywne komentarze:

Po premierze »Batmana« wszyscy mówili: »W ogóle nie ćwiczyłeś«. Ćwiczyłem każdego cholernego dnia. Nawet po tym wszystkim nadal wyglądałem, jakbym nie ćwiczył. Trenowałem dwa razy dziennie, nawet o trzeciej nad ranem.

Pattinson uważa, że pretensje widzów wynikają z jego niefortunnych wypowiedzi z maja 2020 roku. W trakcie izolacji podczas pandemii zażartował z treningów i przygotowań fizycznych. Dla kontrastu wspomniał wtedy o Zoë Kravitz (filmowej Catwoman), która trenowała pięć dni w tygodniu. Pattinson przyznał teraz, że miał być to sposób na rozładowanie napięcia w mediach. Dodał jeszcze, że w czasach sagi „Zmierzchu” ekipa tylko raz kazała mu zdjąć koszulkę i od razu poprosiła, by założył ją z powrotem. 

Aktor zdradził też, że w ramach przygotowań do sequela urządził w swoim domu prywatną siłownię, aby lepiej poradzić sobie z nadchodzącymi wyzwaniami na planie.

Warto przypomnieć, że filmy Matta Reevesa nie są częścią głównego uniwersum DC, za które odpowiadają James Gunn i Peter Safran. W związku z tym do nadciągającego filmu „The Brave and the Bold” zostanie wybrany nowy aktor, który wcieli się w Mrocznego Rycerza. Sam Batman pojawił się już w tym świecie, a dokładnie w serialu animowanym „Koszmarne Komando”. W jednym z odcinków widzowie mogli zobaczyć mocno umięśnionego Zamaskowanego Krzyżowca stojącego na dachu i obserwującego bossa mafijnego, Doktora Phosphorusa. Kadr ten nie zdradził jednak zbyt wielu szczegółów na temat samej postaci.

Gunn przyznał później, że celowo poprosił animatorów o przedstawienie bohatera głównie w formie mrocznej sylwetki i cienia, aby na tak wczesnym etapie na stałe nie wiązać go z konkretnym wyglądem ani kostiumem. Filmowiec zaznaczył jednak, że ta krótka obecność Batmana na ekranie miała dać jasny przekaz: obrońca Gotham już od dawna istnieje i działa w tym uniwersum. Sami twórcy nie mają zamiaru po raz kolejny marnować czasu na opowiadanie jego dobrze znanej genezy, dlatego poznamy Bruce’a Wayne’a, gdy już działa jako superbohater.

Premiera „Batmana 2” zaplanowana jest na 1 października 2027 roku.

Skomentuj