Val Kilmer „ożywiony” przez AI. Zwiastun „As Deep as the Grave” podzielił internautów
W połowie marca sieć obiegła informacja, że Val Kilmer, aktor znany „Top Guna” czy „Batmana Forever”, pojawi się niedługo w produkcji zatytułowanej „As Deep as the Grave”. Już wtedy wywołało to ogromną dyskusję wśród internautów, gdyż Kilmer zmarł w zeszłym roku po długiej walce z rakiem krtani i niestety nie zdążył nakręcić ani jednej sceny.
Reżyser i scenarzysta Coerte Voorhees wytłumaczył, że w filmie wykorzystano wizerunek oraz głos Kilmera z różnych etapów jego życia, posiłkując się zaawansowaną, generatywną sztuczną inteligencją oraz obszernymi archiwami zdjęć, nagrań wideo i audio. Dodatkowo postać została napisana właśnie pod Kilmera (koszty recastingu byłyby zbyt duże), a rodzina aktora wyraziła na to zgodę.

Film opowiada prawdziwą historię archeologów, którzy prowadzą wykopaliska w Canyon de Chelly w Arizonie, mające na celu odkrycie historii plemienia Navajo. W głównych rolach występują Abigail Lawrie, Tom Felton oraz Abigail Breslin.
W sieci pojawił się właśnie pierwszy zwiastun „As Deep as the Grave”. Nagrania przedstawiają Vala Kilmera w różnym wieku – w jednym momencie jest widmową zjawą, a w innym trzydziestoparoletnim duchownym, który mówi do dziecka: „Nie bój się zmarłych i nie bój się mnie” (co brzmi bardzo upiornie w kontekście całości).
Efekt wykorzystania sztucznej inteligencji do „ożywienia” aktora na ekranie możecie zobaczyć poniżej:
Oczywiście pod materiałem komentujący nie zostawiają na zwiastunie suchej nitki. Jedni mają wrażenie, że cały materiał został wygenerowany za pomocą AI. Oczywiście największe emocje budzi postać samego Vala Kilmera – niektórzy twierdzą, że zarówno twarz, jak i głos aktora są przekonujące, ale w oczach postaci brakuje życia. A to sprawia, że widz odczuwa pewien rodzaj niepokoju i dyskomfortu.
Nie tylko wśród widzów wykorzystanie AI do „ożywienia” aktora budzi duże emocje. Szczególnie w branży filmowej pojawiają się obawy, że podobne technologie mogą w przyszłości ograniczyć zapotrzebowanie na pracę aktorów. W tym przypadku jednak twórcy podkreślają, że była to decyzja podyktowana zarówno chęcią uszanowania woli Kilmera, jak i jego znaczenia dla projektu. Poza tym wszystko było zgodne z wytycznymi związku SAG, a córka aktora, Mercedes Kilmer, zapewniła, że jej ojciec patrzył na nowe technologie z optymizmem i traktował je jako narzędzie rozwijające możliwości opowiadania historii.
AIowa nekromancja jest zła. I kropka.
Xardas? Ten nekromanta?
Hatfu