34 minut temu

Widzowie są zmęczeni filmami w stylu Marvela? Gwiazda „Reachera” o problemach współczesnego kina

Widzowie są zmęczeni filmami w stylu Marvela? Gwiazda „Reachera” o problemach współczesnego kina
Alan Ritchson uderza w produkcje o superbohaterach.

Serialowy Jack Reacher postanowił nie gryźć się w język. Podczas promocji filmu „Maszyna do zabijania” uderzył w produkcje Marvela, które jego zdaniem wykrzywiły widzom obraz prawdziwego bohatera – takiego ludzkiego, z krwi i kości. Według Alana Ritchsona to właśnie z takimi protagonistami chcą utożsamiać się widzowie, a nie z postaciami posiadającymi nadnaturalne moce i wychodzącymi z każdego kryzysu bez szwanku.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

W rozmowie z The Hollwood Reporter aktor brutalnie wypunktował „plot armor” współczesnych protagonistów: 

Żyjemy w okresie kina, w którym – zwłaszcza przez »marvelizację« wielu kinowych blockbusterów – bohaterowie filmów są niemal niezniszczalni. Przez to stawka spadła do poziomu, który jest całkowicie nieoglądalny. To żadna tajemnica, że ludzie mają już trochę dość oglądania produkcji w stylu Marvela. 

Ritchson odniósł się do swojego ostatniego filmu, w którym wystąpił:

Naszym celem było stworzenie bohatera, który ledwo trzyma się przy życiu. Czy możemy doprowadzić kogoś na skraj śmierci i nakręcić to w sposób tak prawdziwy i brutalny, by ludzie mogli się z tym utożsamić na ludzkim poziomie? Ludzie cierpią. Życie jest ciężkie. Kiedy taki bohater dociera do mety pod koniec filmu, przypomina nam to, że my też damy radę przetrwać kolejny dzień.

Co jednak ciekawe, jeszcze dwa lata temu serialowy Reacher przyznał, że z chęcią wcieliłby się w Batmana w uniwersum DCU. Sami fani od miesięcy wiążą go z tą rolą – tak samo jak Jensena Acklesa („Supernatural”, „The Boys”).

Film „Maszyna do zabijania” jest dostępny do obejrzenia na platformie Netflix.

Skomentuj