2. sezon „Fallouta” dobiegł końca, a my wiemy, do czego odliczała strona Amazonu. I mamy prawo czuć się rozczarowani
Tajemnicze odliczania są ostatnio wyjątkowo modne. Nasz rodzimy Bloober Team uruchomił z początkiem roku stronę przygotowującą nas na ogłoszenie nowej gry, również Amazon podjął się podobnej inicjatywy w związku z drugim sezonem serialowego „Fallouta”. Od początku wydawało się dość mało prawdopodobne, by finalnie miała doprowadzić do potwierdzenia remasterów Fallouta 3 tudzież New Vegas, o których tyle się plotkuje w ostatnim czasie. Jeśli ktoś jednak mimo wszystko na to liczył, teraz już jednak nie ma najmniejszych wątpliwości.
W nocy 2. sezon serialu Amazonu dobiegł końca, zakończyło się zatem i tajemnicze odliczanie. No i niestety: nowych gier czy wznowień tych nieco starszych brak. Korporacja Jeffa Bezosa uraczyła nas za to… odblokowaniem ostatniej lokacji na interaktywnej mapie pustkowi, z poziomu której możemy sobie pooglądać trójwymiarowe miejscówki znane z przygód Lucy, Ghula i Maximusa, a także przejrzeć materiały zza kulis. Fajna ciekawostka, ale chyba nie na to się nastawialiśmy, prawda?

Pozostaje nam więc czekać na ewentualne potwierdzenie wspomnianych remasterów, a także oczywiście 3. sezon serialowego Fallouta. Zdjęcia mają ruszyć już latem tego roku, wszystkim więc ewidentnie zależy na tym, by jak najszybciej opowiedzieć nam dalszy ciąg tej historii. Zresztą patrząc na wyniki oglądalności, zupełnie nie ma co się temu dziwić. Z ostatniego odcinka wiemy też – uwaga, będzie drobny spoiler! – że następnym razem najprawdopodobniej trafimy do Colorado.
Byłaby to ciekawa odmiana, bo żadna gra z serii nie pokazała nam tych okolic po apokalipsie, twórcy serialu mogliby więc jeszcze bardziej poszaleć z własnymi wyobrażeniami tego świata. Zabrał nas tam natomiast Wasteland 3 – czyli wydany w 2020 roku drugi sequel duchowego pierwowzoru Fallouta – którego przy okazji gorąco polecam. Jeśli ominął was ten tytuł, powinniście zdążyć go ograć przed premierą nowych odcinków produkcji Amazonu!

Ech. Jestem na razie po dwóch odcinkach i niestety jak na razie serial zaliczył bardzo spory spadek formy. Oczywiście jest to do pewnego stopnia spowodowane brakiem bonusu od świeżości, ale też całość stała się jakby znacznie spłycona. Skupiona na często na siłę „zabawnych” epizodach, bez wrażenia głębszych warstw opowieści. Dodatkowo serial zaliczył poważne braki konsekwencji. Istotnym i dobrze poprowadzonym w pierwszym sezonie motywem był rozwój postaci, przemiana bohaterów jest w ogóle jedną z podstaw dobrego scenariusza. Tymczasem początek drugiej serii nijako resetuje cały ten progres. Podobnie rzecz ma się w pewnym bardzo oddanym pracownikiem Vault-Techu, który tutaj zaczyna pozwalać sobie na absurdalną i kompletnie nie pasującą do postaci samowolę. Obejrzę pewnie do końca, ale nie zaczyna się to niezbyt zachęcająco.
Ale taki był właśnie Fallout od samego początku, połączenie post-apo, groteskowej brutalności i humoru w który serial wpisuje się idealnie. No i właśnie po dwóch odcinkach oceniasz „konsekwencję” twórców? To radzę obejrzeć do końca zanim się wypowiesz
Przeczytaj jeszcze raz ostatnie zdanie, które napisałeś…
Ale i co? Przerabiałem je i omyłkowo nie wykasowałem jednego „nie”. Średnio rozgarnięta noga od krzesła zrozumie sens tego zdania, zwłaszcza w kontekście całości, a forum nie daje możliwości edycji.
Mnie się podobał, czekam na 3 sezon!!!
Nie słucham marud ,którym wszystko się nie podoba!!!
Zdaje się, iż pierwszy oceniłem dobrze, więc „nic się nie podoba”, średnio na miejscu…
Poza tym, merytoryczne uwagi, to nie jest jakieś „marudzenie”. Nie moja wina, że być może masz problem z precyzyjną oceną tego na co patrzysz na ekranie i funkcjonujesz na zasadzie „podoba się”, „nie podoba się”. A tak w ogóle to wszystkim się musi wszystko podobać, inaczej są „marudami”…
ciekawsze są te komentarze niż drugi sezon.
Nawet serial powinien mieć wstęp, rozwinięcie i zakończenie. A po tych 8 odcinkach jestem już znudzony tym przydługim wstępem.
Po „ok” pierwszym sezonie, drugi okazał się rozczarowujący.