09.01.2014
Często komentowane 13 Komentarze

480 milionów dolarów od 3 milionów ludzi – rok na Kickstarterze

480 milionów dolarów od 3 milionów ludzi – rok na Kickstarterze
Kickstarter opublikował zestaw statystyk podsumowujących miniony rok w najpopularniejszej usłudze crowdfundingowej. W ciągu całego roku 2013 w różnych zbiórkach "dorzucono" w sumie 480 milionów dolarów.

Suma ta pochodzi od ponad 3 milionów darczyńców, którzy zdecydowali się wesprzeć finansowo niezależne projekty z różnych dziedzin. Hojni internauci pochodzili z 214 krajów ze wszystkich kontynentów, w tym z Antarktydy. 975 osób wsparło więcej niż setkę projektów. Co do samych zbiórek – niespełna 20 tysięcy z nich zakończyło się sukcesem. Wśród nich wymienia się m.in. Oculus Rift, Ouyę, a także zdobycie Oscara przez Inocente czy wystrzelenie satelity w kosmos.

W sumie w ramach Kickstartera zebrano od początku istnienia serwisu 939 milionów dolarów, z czego ponad 202 miliony w samej kategorii gier.

Bardzo ładne podsumowanie w slajdach znajdziecie TUTAJ.

13 odpowiedzi do “480 milionów dolarów od 3 milionów ludzi – rok na Kickstarterze”

  1. EastClintwood 9 stycznia 2014 o 17:32

    Ciężko nazwać Ouyę sukcesem XD

  2. Parę milionów ludzi wywaliło pół miliarda dolarów w ciemno. Pogratulować!!

  3. EastClintwood 9 stycznia 2014 o 17:44

    @Wadziu|Nie w ciemno tylko z chęcią wsparcia projektów na które czekają. Nikt nikogo nie zmusza żeby płacił.

  4. @EastClintwood|Dokładnie! Crowdfunding to nie podatki. Chcesz płacić, to płacisz. Nie chcesz płacić, to nie płacisz. Proste jak budowa cepa. No, ale widać nadal są na tym świecie ludzie, dla których nawet cep ma zbyt skomplikowaną konstrukcję…

  5. @EastClintwood|Tak właśnie. Czekali i się zawiedli.

  6. Wychodzi po 160 dolców na głowę. Hehe, ktoś nawet wsparł nową odsłonę Delorean’a 😀

  7. @Wadziu niczym to sie nie różni od preorderów, nawet lepsze, bo w bedzie mozna wziazc udzial, czy spore gratisy dostac

  8. @Splith No więc właśnie o tym mówię, preordery i crowdfunding są jak plaga. Powiedzcie mi jaką zachęte do zrobienia dobrego produktu ma taki koleś który z góry dostał parę milionów dollarów za coś co jest tylko jego demkiem i piękne słówka, jaka ta gra będzie wspaniała za….no własnie za ilę?? 10 lat?? 15, 20?? Dostawalibyśmy 200% lepsze produkcje gdyby preordery znikły z powierzchni ziemii. Gierki indie nie byłyby wtedy nawet potrzbne. Po co mi co miesiąć 20 nowych rouge like dungeon crawlerów.

  9. @Makatcoo Wiem, że nikt mnie nie zmusza do płacenia ale strasznie mnie denerwuje, że ludzie nie mają pojęcia jaką szkodę wyrządzają graczom, zupełnie niepotrzebnie wrzucając setki tysięcy dollarów do kieszeni tych „cudotwórców”, którzy tak naprawdę mogą zrobić z nadwyżką pieniędzy co tylko chcą… Kickstarter miałby jakiś sens gdyby fundowanie kończyłoby się na granicy wyznaczonej przez twórców, bez możliwości jej przekroczenia. Już widzę tę nadciągającą falę żalu gdy te gierki zaczną wychodzić na rynek.

  10. @Wadziu|Ano twórcy mają taką zachętę do zrobienia dobrego produktu, że mogą na nim jeszcze zarobić. Osobiście nie wpłaciłem ani grosza/centa ani na Pillars of Eternity ani na Wasteland 2, ani na Tormenta, a jednak – po Wiedźminie 3 – są to produkcje, na które czekam najbardziej ze wszystkich. Sprawa jest prosta: zrobią dobre produkty, to zarobią na mnie dodatkowe pieniądze, nie zrobią dobrych produktów, to na mnie nie zarobią. I takich osób, jak ja jest pewnie więcej niż tych, którzy dorzucili się na Kick.

  11. Poza tym trzeba jeszcze wiedzieć, komu można zaufać, a komu nie. Za bardzo nie interesują mnie inne gry finansowane za pośrednictwem Kickstartera (o projektach z innych branż nie wspominając), więc nie wiem, jaki odsetek słabych tytułów lub oszustw tam jest. Jeżeli jednak ktoś współfinansuje jakiegoś anonima, który wyskoczył ni stąd ni zowąd, to widocznie ten ktoś jest idiotą. Natomiast ludzie z Obsidiana, inXile czy Larian mają zbyt dużo do stracenia, żeby wydać słabe gry, o zwianiu z kasą nie wspominając.

  12. @Wadziu – zaczną wychodzić? Przecież te studia zbierały setki tysięcy, by móc wypuścić na green lighta alfę, a potem brać za nią po 40 dolarów, a masa nieświadomych klientów to kupi, bo nie śledzi branży.|Choćby ułomny Prison Architect, który w przedświątecznej wyprzedaży kosztował z 40 złotych, gdy podstawka wcale nie tak starego Skyrime za około 10 zł nawet przy trzecim przechodzeniu oferuje 160 tysięcy razy więcej contentu niż ta mierna, zabugowana alpha.

  13. EastClintwood 11 stycznia 2014 o 17:55

    @AoS|Dlatego lepiej wiedzieć gdzie się powierza pieniądze. Jeśli komuś się nie spodobał Pirson Architect to po prostu nie trafił z inwestycją…

Skomentuj jax157 Anuluj pisanie odpowiedzi