Godzinę temu
5 Komentarze

95% graczy lubi enpeców wygenerowanych przez AI? Studio, które ich tworzy, przedstawia interesujące badanie

95% graczy lubi enpeców wygenerowanych przez AI? Studio, które ich tworzy, przedstawia interesujące badanie
Czyżby enpece korzystający z generatywnej sztucznej inteligencji zyskiwali sympatię graczy?

NPC odpowiadający graczom w unikatowy sposób i rzucający ciągle innymi tekstami to koncept, nad którym developerzy z branży gier głowili się już od bardzo dawna. Ręczne wpisywanie pytań do postaci niezależnej zamiast wybierania opcji dialogowych to też całkiem dobrze znany mechanizm, z którego gaming korzystał ponad 20 lat temu. Jednak dopiero teraz technologia pozwala nam naprawdę zaimplementować w grze system pozwalający na generowanie właściwie nieskończonych odpowiedzi dla NPC. Pytanie tylko, czy jest to jedynie ciekawostka, czy może rewolucja, która na zawsze zmieni świat gier?

Za tą drugą opcją opowiedziałoby się zapewne studio Meaning Machine, które wraz z Uniwersytetem w Bristolu przeprowadziło badanie pokazujące, że gracze mogą domagać się więcej gier z enpecami generowanymi przez AI. Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że próbka nie jest zbyt duża – w badaniu wzięło udział tylko 68 osób, choć są to na razie tylko badania wstępne. Każda z nich miała zagrać w grę Dead Meat, czyli produkcję studia Meaning Machine, w której rozwiązujemy zagadkę, przesłuchując różnych świadków. I to właśnie oni korzystają z generatywnej sztucznej inteligencji pozwalającej na odpowiadanie w unikatowy sposób.

Sam koncept brzmi nawet całkiem ciekawie i trzeba przyznać, że akurat w tego typu grach detektywistycznych AI może się naprawdę nieźle sprawdzić. Gracze, którzy zagrali w Dead Meat, mają raczej podobne zdanie, a w badaniu odkryto, że aż 95% osobom podobało się to doświadczenie. Natomiast doktor Richard Cole ze wspomnianego Uniwersytetu tak wypowiedział się o całym przedsięwzięciu:

Takie badania pomagają uspokoić debatę na temat sztucznej inteligencji w grach, która w innym przypadku byłaby bardzo emocjonalna. Osiąga się to poprzez umieszczenie gracza w centrum debaty – pytając go, co sądzi o doświadczeniach opartych na sztucznej inteligencji w praktyce, a nie tylko w teorii.

Warto jeszcze dodać, że w badaniu wzięli udział bardzo różni gracze, z których część preferuje gry casualowe, część kompetytywne, inni gry singlowe, a jeszcze inni produkcje cozy. Jak wspomniałem, większość z nich bardzo pozytywnie wypowiedziała się o grze, przyznając, że szybko w nią wsiąknęli, a całe doświadczenie wywołało w nich silne emocje.

Jeśli w tym wszystkim zaciekawiła was sama gra Dead Meat, to spieszę donieść, że jej premiera jest przewidziana na ten rok. Nie mamy jeszcze tylko konkretnej daty debiutu, tak więc warto wypatrywać kolejnych komunikatów i zwiastunów, jakimi może się z nami niedługo podzielić studio Meaning Machine.

5 odpowiedzi do “95% graczy lubi enpeców wygenerowanych przez AI? Studio, które ich tworzy, przedstawia interesujące badanie”

  1. Czyli dane z dupy, gdzie część badanych pewnie jest pracownikami

  2. Kubuś Ruchatek 13 marca 2026 o 13:20

    Żadnego generatywnego AI w grach.

  3. Z odpowiedziami generowanymi przez LLM jak ze wszystkim – jeśli mądrze i dobrze zaimplementowane, to się sprawdzi. Tak samo jak sprawdza się pikselowata grafika, specyficzna ścieżka dźwiękowa czy np. wyjątkowy mechanizm związany z gameplayem czy tam system rozwoju postaci, który został atrakcyjnie udziwniony. Jeśli pojawi się opcja rozmowy z NPCem przez mikrofon jak ze zwykłym człowiekiem, i odpowiedzi nie będą halucynować, to jak najbardziej może być to ciekawe. Wszystko zależy od sposobu implementacji i sensowności. Tak jak sól sprawdza się w niektórych słodyczach, tak i LLM może się sprawdzić w pewnych aplikacjach i nie warto od razu zamykać się (choć warto być sceptycznym jak na razie).

    • Kubuś Ruchatek 13 marca 2026 o 14:16

      „LLM może się sprawdzić w pewnych aplikacjach i nie warto od razu zamykać się”

      To nie dla mnie. Ja chcę, żeby dialogi były przygotowane i sprawdzone przez człowieka, pasowały do kontekstu, klimatu gry, osoby, która je wypowiada.

    • Problem z mówieniem własnych dialogów jest taki, że ja wymyślam gorsze dialogi niż dobry profesjonalista i gorzej znam świat gry niż postać, którą kontroluję (a budowaniu świata przedstawionego służą obie strony rozmowy). Więc w grach nastawionych na dialogi LLM są mało przydatne, a w innych mało potrzebne, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość pracy konieczną do uniknięcia psujących doświadczenie halucynacji.

      To już pomijając konieczność zaimplementowania lokalnie działającej SI, bo inaczej musimy się liczyć z tym, że wydawcy gry singlowej po pół roku od premiery zabraknie żetonów do czata GPT.

Skomentuj Solniczka Anuluj pisanie odpowiedzi