30.10.2014
Często komentowane 36 Komentarze

A jednak można? The Evil Within na PC z oficjalną opcją zmiany liczby klatek na sekundę

A jednak można? The Evil Within na PC z oficjalną opcją zmiany liczby klatek na sekundę
Przed premierą The Evil Within twórcy tłumaczyli, że czarne pasy na ekranie i zablokowana liczba klatek na sekundę na PC są celowymi zabiegami. Można było to zmienić, trzeba było jednak bawić się linią komend, a gra mogła po tym źle działać. W najnowszym patchu dodano jednak opcję, która w prosty sposób pozwala usunąć pasy i zwiększyć liczbę FPS-ów. Bez żadnych konsekwencji.

Udostępniona łatka The Evil Within dodaje w wersji PC opcje umożliwiające usunięcie czarnych pasów na ekranie i zwiększenie liczby klatek na sekundę z 30 na 60. Naprawiono też błędy, które mogły wystąpić po zmianie wspomnianych ustawień.

Patch powinien pobrać się automatycznie po uruchomieniu gry na Steamie.

36 odpowiedzi do “A jednak można? The Evil Within na PC z oficjalną opcją zmiany liczby klatek na sekundę”

  1. Przed premierą The Evil Within twórcy tłumaczyli, że czarne pasy na ekranie i zablokowana liczba klatek na sekundę na PC są celowymi zabiegami. Można było to zmienić, trzeba było jednak bawić się komendą poleceń, a gra mogła po tym źle działać. W najnowszym patchu dodano jednak opcję, która w prosty sposób pozwala usunąć pasy i zwiększyć liczbę FPS-ów. Bez żadnych konsekwencji.

  2. „Przepraszamy za tego debila z PR” patch.

  3. A czemu nie można było tego dać od początku??!!

  4. @zoldator|You made my day 🙂

  5. można? można.

  6. TheLegendNeverDies 30 października 2014 o 11:39

    @DETHKARZ źle napisałeś, tutaj masz poprawną wersje 😛 http:i.imgur.com/B4W3bAa.jpg

  7. @TheLegendNeverDies Ja miałem dobre oceny na dyktandach. Nie chciałem źle wypaść w internetach ;P.Ale niech będzie… „Morzna? Morzna”

  8. No brawo, szkoda tylko ze prawie skonczylem gre.|I te 30fps prawie powodowaly ze gra byla niegrywalna, nie da sie po prostu celowac na 30fps w ciasnych pomieszczeniach szybko zwlaszcza na zoomie 300% ktory ta gra robi cholera wie dlaczemu zawsze jak probujesz celowac nawet pistoletem.|I tak lipna gra jak nie wiem, wiec ta latak nic nie zmieni, fabuly nie naprawi, nie dolozy wiecej niz 2 pukawek i nie da nowych przeciwnikow w grze.

  9. Próbowali nas wycyganić jak idiotów i się nie udało. Teraz widzę większy sens w kupieniu tej gry. Mógłbym grać w 30 FPS’ach ale jak nas ograniczają „bo tak” to ja podziękuję za taki produkt.

  10. A pomyśleć że ponad tydzień temu przeszedłem grę bez pasów i z 60fps 😛 chwila zabawy i samemu można to ogarnąć ^^

  11. @slocik nie narzekaj miałeś przecież iście filmowe doznania z rozgrywki. A tak poza tym, to gra dobra?

  12. @Dziad Podobno robienie tego własnoręcznie mogłoby skaszanić grę więc pewnie wielu nie chciało ryzykować i jej nie kupiło.

  13. da rade to jakos manualnie zaktualizowac?

  14. A 60 klatek?! Nie do wiary. Jeszcze ze 4 patche i moze w koncu calkiem zdejma ten idiotyczny limit.

  15. @luq8912|Sredniak starszny, musze sie zmuszac zeby dokonczyc.|Problemy sa glownie 3. Masz dostep tylko do 3 pukawek,pistoletu, shotguna i kuszy. A ammo masz tylko glownie do tego pistoletu, szubko robi sie strzelanie takie nudne ze masakra. Drugi problem to to ze wszycy przeciwnicy sa identyczni.Albo powlne zombie prosto z re4,albo powolni bossowie w ktorych trzeba wpakowac cale ammo zeby ubic. No i najwiekszy problem,zero exploracji zagadek albo minigierek. Strzelasz strzelasz i nic wiecej.Taki gorszy RE4

  16. @SkywalkerPL|No powaga, jak juz zmieniali to mogli calkiem zdjac ten limit a nie po prostu dac 2 opcje ….

  17. I tak lepiej gra się z pasami, jak dla mnie dużo lepszy klimat.

  18. @Wcogram|Moze i klimat lepszy, ale napweno nie pomaga to w celowaniu.|Te paski +30 fps + ten cholerny zoom na pistolecie zamienia celowanie w jakas pariodie tego gatunku albo torture. O wiele latwiej odbiec kawalek i probowac strzelac niz trafic cos pol metra od siebie.|No sorry ale stylistyczne decyzje nigdy nie powinny wpylywac negatywnie na gameplay do tego stopnia, paski moga sobie byc i inne efekty. Ale nie roby tego w zwyklej strzelance.

  19. Muszę przyznać że jest to chyba największe growe zaskoczenie tego roku. Tak jak grałem w Shadow of Mordor to spodziewałem się że będzie dobry, jak zobaczyłem tą grę z góry ja skreśliłem. A tu proszę 12h zajęło mi przejście i zdobycie wszystkich dodatkowych faktów, poza kastetem który chyba jest w grze bo w galerii go widziałem. Gra ma naprawdę ciekawy zarys fabularny, jest nacisk na survival, horror z niego jest taki jak Residenty czyli sredni, parę razy się wystraszylem jak znienacka wyskoczyła mi…

  20. „Pajęczyca”. Ogólnie to grę polecam bardzo przyjemna. Grałem na Max detalach bez większych problemów a specyfikacji nie mam jakiejś wygórowane można sprawdzić na moim profilu.

  21. Super 🙂 . Przez te pasy zastanawiałem się, czy w ogóle kupić grę. Ale jak tak, to już nie mam żadnych wątpliwości.

  22. Gra jest porządna i to wszystko. W pewnym momencie zrobiła się bezmyślna rzeźnia, gdzie trzeba było wystrzeliwać absurdalnie liczne legiony wroga. Survival w moim mniemaniu to nie tylko schemat „masz tu 5 przeciwników i tylko 3 naboje, go!”. Po etapie, w którym przeciwnicy respawnowali się trójkami w nieskończoność, resztki klimatu uszły z gry i nie wróciły. Brakuje tu zagadek w stylu starych RE czy SH. EW przypomina bardziej strzelankowe RE4, którego osobiście nie cierpię.

  23. Grę wypożyczyłem i zmuszałem się do przejścia każdego kolejnego aktu, jako że czas gonił a chciałem ją ukończyć przed oddaniem. Zrobiłem tylko 50%, zanim zdecydowałem, że płacenie za każdy kolejny dzień trzymania tej gry nie ma sensu. Każdemu, kto zastanawia się nad płaceniem pełnej ceny za ten tytuł, polecam poważną kontemplację nad takowym czynem 😉

  24. @Pointer669 To w takim razie może skusze się na grę,bo też ją skreśliłem tak jak Shadow of Mordor który mimo wszystko okazał się dla mnie bardzo miłą niespodziankę.Więc i może z The Evil Within też tak u mnie będzie 🙂

  25. @NarcissusBaz Czyli więcej jest horroru czy strzelania do mięsa?

  26. Adorianu – na początku gra przypominała mi the Last of Us, wyjaśniam jeśli nie grałeś: większość starć dało się uniknąć odwracając uwagę przeciwników, zabijając ich z ukrycia, zaciągając w pułapkę, chowając się. Rozgrywka wyglądała wtedy tak, że czasami siedziałeś długo w cieniu z przyspieszonym tętnem i wyostrzonymi zmysłami (szczególnie na wyższym poziomie, gdzie nie ma wskaźnika widoczności). Przeciwników ciężko zabić, standardowy headshot nie działa, bo jeśli nie spalisz szybko zwłok, poczwara wstanie.

  27. @Wcogram|ja też lubię pasy , ale w tej grze są one 2x szersze niż standardowe i jakoś dziwnie mi sie na to patrzy 🙂

  28. Smaczku dodają checkpointy, których jest mało i szpitalny HUB – tylko tu możesz zapisać grę. Jest to hołd dla starych survivali, gdzie każdy savepoint zrzucał z serca ciężką smołę strachu i przynosił chwilową ulgę. Potem jednak dostajemy kuszę z wybuchowymi strzałami, granaty i tylko czołgu brakuje. Rzuca się na nas fale mięsa, które trzeba rozsmarowywać po ciasnych kanałach i korytarzach. Skradankowy survival szybko zamienia się w rzeźnię i traci urok horrroru.

  29. Najbardziej podobał mi się akt 3, rozrysujmy tę sytuację: przed Tobą rozciąga się spowita mrokiem wioska. Patrzysz na swoje zapasy: jedna strzykawka, 2 naboje do strzelby, 4 naboje do pistoletu, garść zapałek. Niewiele. Wiesz, że musisz uważać, bo jeśli dasz ciała, to co masz w kieszeniach starczy Ci na konfrontację z jednym/dwoma przeciwnikami, potem będziesz musiał ratować się paniczną ucieczką. Survival horror pełną gębą, bo czasami jeden błąd i szlag trafiał 40 min. rozgrywki, zaczynamy od nowa.

  30. Później gra staje się jedynie irytująca, bo zapasów wciąż masz mało a musisz bezmyślnie młócić kolejne fale wrogów. Podkreślam słowo „musisz”, finezji w tym tyle co w Serious Samie. Łapałem się za głowę, gdy wystrzelałem całą amunicję a miałem przed sobą jeszcze 2 fale „zombie” z granatami.

  31. @NarcissusBaz Ok,dzięki za info

  32. Najwyraźniej słabe wyniki sprzedażowe 😀

  33. Pfff, grałem wcześniej i ani pasy, ani 30fps mi nie przeszkadzało. Z jednej strony rozumiem narzekanie, a z drugiej nie… bo ja ani przez chwilę nie poczułem, że coś jest nie tak. 😛 Po prostu chłonąłem [beeep] motywy, ta giera to spełnienie moich najskrytszych horrorowych marzeń. Dla mnie GOTY i bardzo miły powrót do czasów, kiedy gry nie były robione dla kompletnych kretynów. A narzekających na port zapraszam do ogrania Deadly Premonition w wersji PC. 😛 To jest dopiero hardkor!

  34. @NarcissusBaz|Pfff. wez ty nic nie mow. |Lipa to jest w chapterze 12 gdzie zombiaki lataja z uzi karabinami grantnikami itd a ty nadal masz pistolet i strzelebe. Bo kto by sie spodziewal mozliwosc podniesienia kuzi czy karabinu po zombim … jaja jakies

  35. @Adorianu |Serio, jestem realistą względem gier które ostatnio wychodzą i np ta gra jest według mnie dużo lepsza niż Izolacja którą swoją drogą wiedziałem że będzie maksymalnie dobra. A jest na tyle nudna i monotonna że doszedłem do momentu rozmowy z doktorem i koniec. Ciągła zabawa w kotka i myszkę z Obcym który jest głupi jak, jak w sumie nie wiem co ale jest nad wyraz tępy. |Za to w TEW podoba mi się szukanie dokumentów, elementów map, dziennika i innych ciekawostek. No i to co już napisałem wcześniej.

  36. @NarcissusBaz|NewGame +++ jest spoko, miałem zrobiona postać do oporu i mnóstwo ammo, wtedy to nie był survival, ale można się skupić na zwiedzaniu, szukaniu i rozkminianiu zawiłej fabuły. No co tu dużo mówić jak ktoś lubi Resident Evil 4,5,6 to jest prawie to samo z mniejszą ilością broni i amunicji.

Skomentuj KapitanWybuch Anuluj pisanie odpowiedzi