Alan Wake 2: Tak

Alan Wake 2: Tak
Co prawda Remedy jest teraz zajęte Quantum Breakiem, ale dyrektor kreatywny studia nie pozostawia wątpliwości: jeszcze chwycimy za latarki.

Pierwszy Alan Wake to moja grzeszna przyjemność; pachnący prozą Kinga thriller od twórców Maksa Payne’a miał swoje za uszami (dość powiedzieć, że mechanika „oświetlania” przeciwników zaczynała w połowie gry nużyć, a końcówkę zaliczało się wyłącznie przez wzgląd na senny klimacik), ale, nie ukrywam, chętnie raz jeszcze przywitałbym w głośnikach Old Gods of Asgard.

W sesji Q&A dla Game Informera, zagajony o to, czy Alan Wake’a doczeka się sequela, Sam Lake odpowiedział lakonicznym: „tak”. Niestety nie wiadomo, czy studio odgrzebało prototyp, nad jakim pracowano w 2010, czy może zamierza rozpocząć produkcję de novo. Szczegóły poznamy, zapewne, po piątym kwietnia przyszłego roku, kiedy już Finowie uporają się ze starem swojego aktualnego projektu.

14 odpowiedzi do “Alan Wake 2: Tak”

  1. Co prawda Remedy jest teraz zajęte Quantum Breakiem, ale dyrektor kreatywny nie pozostawia wątpliwości: jeszcze chwycimy za latarki.

  2. No i fajnie. To bardzo przyjemna gierka była.

  3. Jestem za 🙂 Brakuje mi właśnie takiej gry. Nawet ostatnio myślałem odpalić ponownie American Nightmare 😉

  4. Nie. Pierwsza część była niezłym średniakiem z nudnym, frustrującym, powtarzalnym gameplayem. O wiele bardziej do gustu przypadł mi American Nightmare, który choć krótki zawierał bardziej różnorodne pukawki i przeciwników, więc kończył się nim zaczynał nudzić.

  5. I dobrze, bo zakończenie mi się nie spodobało. Znaczy było dobre, ale nie dla mnie ;D Przeszedłem tą grę tylko dla fabuły:) Bo ogólnie gra była przeciętna, od 4 rozdziału walka zaczęła mnie mocno irytować.

  6. „Jedyneczki” nie przeszedłem, bo mnie w połowie znudziła. Także „dwójki” nawet nie tknę kijem.

  7. Supeeerrr coś wreszcie dla mnie.Alan Wake miał [beeep] klimat.Skończył się totalnie fajnie.Ale z dużym znakiem zapytania.Czekam z niecierpliwością.

  8. Alan Wake miał dobry klimat, niezłą fabułę i ciekawe zakończenie. Niestety gameplay wylewał tyle nudy z ekranu, że gdyby nie ten klimat i fabuła już dawno gra wyleciałaby przez okno.

  9. Zgadzam się z przedmówcami, gameplay nużył po jakimś czasie, ale jeżeli twórcy wezmą sobie do głowy opinie i gra będzie bardziej urozmaicona to czemu nie? Mam tylko nadzieje że PC’towcy nie będą musieli czekać długo na premierę względem graczy konsolowych, tak jak ostatnio.

  10. CzlowiekKukurydza 6 listopada 2015 o 15:55

    Główną wadą jedynki był brak jakichkolwiek zagadek logicznych i backtrackingu. Wtedy Alan Wake mógł być dla survival horroru tym czym pierwsze Residenty czy Silent Hill, a tak mimo świetnego klimatu jest tylko kolejnym shooterem.

  11. Jeśli ta gra będzie tak słaba jak pierwsza część… to podziękuję.

  12. A wiedzieliście, że jedynka miała mieć otwarty świat? Koniec gry, owszem lekko już nudził, ale emocje gwarantowane, gdy ktoś próbował zaliczyć cały ostatni etap bez wystrzelenia ANI JEDNEGO pocisku. Najbardziej jednak szkoda mi było tego, że gra w ogóle nie była straszna. Ale klimat dobry.

  13. Ta… Jedynka miała fajny klimat, ale jak na „horror” brak w niej było, nawet nie strachu, ale po prostu napięcia. Gameplay też był taki sobie(to akurat poprawiono w American Nightmare – gdyby tak połączyć te elementy mogłoby wyjść coś niezłego).

  14. Nowy Tormnet, nowy Alan Wake… jeszcze nowego KotOR’a poproszę. A, i nowego Fallouta NIE robionego przez Bethesdę.

Skomentuj arisa321 Anuluj pisanie odpowiedzi