Ale ładna ta kolekcjonerka Bloodborne
From Software pokazało właśnie, jak wyglądać będzie kolekcjonerska edycja Bloodborne. Nie mam PlayStation 4, a korci, żeby kupić, takie to ładne – zawierać będzie między innymi steelbook, artbook, grę i ścieżkę dźwiękową.
Kolekcjonerka wygląda tak, jak powyżej. Zawiera natomiast (oprócz gry): steelbook, artbook, ścieżkę dźwiękową (szkoda że tylko cyfrową, bo to zwykły kod na kartce), zestaw kałamarz + pióro + czerwony atrament, skórkę i dzwoneczek. A to wszystko zamknięte w puszce wyglądającej jak rząd książek.
Oprócz tego są też dodatkowe skórki i alternatywny steelbook – dostępne ponoć w różnych sklepach.

From Software pokazało właśnie, jak wyglądać będzie kolekcjonerska edycja Bloodborne. Nie mam PlayStation 4, a korci, żeby kupić, takie to ładne – zawierać będzie między innymi steelbook, artbook, grę i ścieżkę dźwiękową.
Jak to wszystko nie zostanie wycenione na jakieś 500zł to będzie całkiem fajną ofertą.
Dodatkowe skórki? To w tej grze nie będzie różnych pancerzy i innych bajerów jak w Soulsach?
JacQ13 – może jak w RPG-ach, coś w stylu transmogryfikacji, tylko że całej postaci
Nie wiem co tam takiego ładnego, już kolekcjonerka wiedźmina wygląda 20x lepiej
W sumie spoko, jeszcze tylko interesuje mnie cena. I tak miałem się zaopatrzyć w jakąś z EK, bardziej mi zależało na EK W3 nie ze względu na zawartość a raczej z sentymentu do całej serii ale się spóźniłem.
@JacQ13 To będzie skórka dla ”messengera” będącego w Bloodborne odpowiednikiem napisów na ziemi wyświetlanych w soulsach.
Pff, cyfrowa ścieżka dźwiękowa.
Soundtrack w formie digital? Do „parakolekcjonerki” Dark Souls dostałem płytę CD – ale się standardy obniżają.
Z tym piórem i atramentem to niczym gazeta Kaczor Donald. Tam były fajne gadżety. 😀
Ech soundtrack powinien być na płycie… za niedługo zamiast płyty z grą w edycji pudełkowej dostaniemy świstek z kodem pewnie…
Przypomina mi kolekcjonerkę DA: I tam też była kupa bezsensownych rzeczy. Tu jest ich tylko kilka.
Ten kod na soundtrack to chyba żart. Nie mówię, że musi to być płyta, bo można iść z duchem czasu w inny sposób, niż dawanie śmiesznego kodu „masz-se-ściągnij”. Widywałem kolekcjonerki, w których dodawany był klimatyczny usb stick z muzyką. Poza grami, ale niejako w temacie – bardzo podobała mi się kolekcjonerka albumu Chimaira „The Infection” do której dorzucony był stick w kształcie strzykawki – na nim znajdowały się utwory bonusowe i miałeś dodatkowo ciekawy pendrive swojej ulubionej kapeli.