Amerykanka niesłusznie aresztowana przez błąd systemu rozpoznawania twarzy
Sprawę opisuje „The New York Times”. Porcha Woodruff z Detroit przygotowywała swoje dzieci do wyjścia do szkoły, gdy w jej drzwiach stanęło sześciu policjantów, informując ją, że jest aresztowana za kradzież samochodu. Woodruff była wtedy w ósmym miesiącu ciąży z kolejnym dzieckiem; gdy policjanci pojawili się w jej domu, na początku była przekonana, że tylko żartują. Okazuje się, że jej aresztowanie wynikało z błędu w systemie rozpoznawania twarzy, z którego korzysta policja w Detroit.
Historia przestępstwa
Dwa i pół tygodnia przed aresztowaniem Woodruff, dwudziestopięciolatek zgłosił policji, że został okradziony. Jak wynika z jego zeznań, w dniu kradzieży poznał on na ulicy kobietę, którą, na jej prośbę, podwiózł na stację benzynową BP. Tam przyszedł po nią mężczyzna, z którym była umówiona; wyciągnął on broń, zabrał portfel i smartfon dwudziestopięciolatka, a następnie odjechał jego samochodem.
Policjanci złapali podejrzanego mężczyznę, trudno było jednak ustalić tożsamość kobiety. By to zrobić, poprosili oni stację benzynową o przesłanie nagrań z obecnej tam kamery. Zostały one przesłane ekspertom do spraw analizy kryminalnej, którzy wykorzystali system rozpoznawania twarzy do zidentyfikowania podejrzanej.
„The New York Times” podaje, że policja w Detroit wykorzystuje do tego oprogramowanie wyprodukowane przez firmę DataWorks Plus. Ma ono dostęp do zdjęć osób, które już raz zostały aresztowane, i stara się dopasować zapis z kamer do twarzy którejś z nich, podając prawdopodobieństwo, że te dwa materiały przedstawiają tę samą osobę. Woodruff była w policyjnej bazie, bo w 2015 r. prowadziła samochód bez ważnego prawa jazdy.
Po zidentyfikowaniu sześciu kobiet, które system rozpoznawania twarzy uznał za najbardziej podobne do sprawczyni przestępstwa, policja poprosiła ofiarę o wskazanie, czy któraś z nich faktycznie pomagała przy kradzieży. Poszkodowany wybrał zdjęcie Woodruff, przez co ostatecznie została ona aresztowana.
Amerykański prawnik Phil Mayor, który reprezentuje w innej sprawie osobę niesłusznie aresztowaną przez błąd w rozpoznawaniu twarzy, twierdzi, że policjanci często za bardzo polegają na systemie. Tłumaczy on, że bezgraniczne zaufanie rozpoznawaniu twarzy „to niezwykle niebezpieczna praktyka, która doprowadziła już do wielu fałszywych aresztowań”.
Czytaj dalej
-
ARC Raiders otrzyma w tym roku wiele nowych map. Twórcy chcą nieustannie odświeżać formułę rozgrywki
-
Szpile: Przepadł Anthem i przepadły nasze pieniądze
-
Najstarsza gra w uniwersum Wiedźmina zbliża się do okrągłej rocznicy. Sieciowa Arkadia MUD stworzona przez Polaków ma już niemal 30 lat
-
1Netflix dogadał się z Sony Pictures. Wszystkie filmy studia, w tym „The Legend of Zelda”, po kinowej premierze trafią na platformę

Nie pierwszy raz, w UK tez podobne problemy występowały
Przypomina mi się duński film Jeźdźcy Sprawiedliwości.
Oglądałem ostatnio. Miałem bekę że jak na gang motocyklowy, to zawsze samochodami jeździli.
A gdzie tu niesprawiedliwość? System wskazał podejrzanych z bazy danych, na zasadzie szukania odcisków (aczkolwiek z mniejszą dokładnością), a podejrzaną docelowo wskazał świadek, który wybrał źle. Winią ai za dyskryminację czarnych, a nawet świadek nie potrafi dobrze rozpoznać twarzy XD No i czy ta kobieta w końcu była niewinna, czy nie? Bo jakoś brakło informacji o tym jak sprawa się skończyła, czy znalazła się w końcu prawdziwa winna? Czy ona nadal jest główną podejrzaną, a adwokat szuka wymówki, że to niby nie ona?
To na czym w końcu polegał błąd systemu rozpoznawania twarzy?
Może i ten artykuł nie ma nic wspólnego z grami, ale za to nie wyjaśnia, na czym polegał ten błąd.
Hmm, myślisz, że ChatGPT pisze tutaj pod pseudonimem?
Człowiek niesłusznie zatrudniony na stanowisku redaktora przez kryzys tożsamości portalu.
Po sprawdzeniu ojcostwa na podejrzanym wszystko będzie jasne