31.10.2019
12 Komentarze

Ancestors: The Humankind Odyssey – Twórca: „Niektórzy recenzenci właściwie nie grali w grę”

Ancestors: The Humankind Odyssey – Twórca: „Niektórzy recenzenci właściwie nie grali w grę”
Developerzy są, delikatnie mówiąc, zirytowani ocenami. Biorą się jednak powoli za 1666: Amsterdam.

Patrice Désilets ma w sobie coś z marzyciela. Po tym, jak stworzył dla Ubisoftu pierwsze części Assassin’s Creed, postanowił przejść do THQ, gdzie zajął się swoim 1666: Amsterdam. Jako że rozłąka z francuskim wydawcą odbyła się w nie najlepszej atmosferze, późniejsze przejęcie przez niego THQ Montreal doprowadziła do odejścia Désilets z firmy. Developer założył ostatecznie własne studio, którego pierwsza gra miała niemałe ambicje.

Można spokojnie przyznać, że Panache Digital Games nieco się przeliczyło. Ancestors: The Humankind Odyssey okazało się udaną produkcją, ale do ideału zabrakło jej naprawdę dużo. Ostatecznie średnia jego ocen wynosi na Metacriticu 64 punkty na 100 – raczej nie za wysoko. Podobnie uważa Désilets, który uważa, że jego gra została skrzywdzona przez część krytyków. Podczas konferencji Reboot Develop Red rzucił dość poważnymi oskarżeniami.

Wiemy, że tak naprawdę – staram się uśmiechać, kiedy to mówię – część recenzentów właściwie nie grała w naszą grę. Jest to element naszej branży. Mają do zrecenzowania grę i mają ich 15 do zrecenzowania w jednym tygodniu – czasem nie mają na to czasu. Wiemy – i to jest fakt – że niektórzy po prostu wymyślili pewne elementy w produkcji. Np. nie ma ognia i nie da się jeździć na żadnym koniu w naszej grze, ale niektórzy recenzenci pisali „Jazda konno nie była przesadnie dobra”. Moi ludzie są wkurzeni.

Ponieważ Désilets nie wskazuje na konkretne opinie, trudno zweryfikować jego zarzuty. Irytacja twórców jest jednak zrozumiała, chociaż trudno zaprzeczyć, że oceny zarówno krytyków, jak i fanów są podobne – gra jest miejscami przekombinowana, gdzie indziej nieintuicyjna, nieraz irytują w niej dziwne decyzje projektowe, a do rozgrywki z czasem wkrada się nuda. Tutaj jednak developer również ma kilka słów do dodania.

Otrzymaliśmy ponad 175 recenzji, ale otrzymaliśmy 65 na Metacriticu [już 64 – red.]. Przyzwyczaiłem się do wyższych ocen. Ludzie jednak spodziewali się, że moje 35-osobowe studio stworzy grę, która będzie jakościowo podobna do Assassin’s Creed. To po prostu niemożliwe. Podjęliśmy trudne decyzje, mając na celu jej wydanie i chcieliśmy, aby była inna od reszty.

Podczas tej samej konferencji Désilets był również podpytywany o kolejne projekty studia, a w szczególności 1666: Amsterdam. Zagajony, jak bardzo poważnie myśli o powrocie do tej produkcji, odparł:

Jak bardzo poważnie? Prawie straciłem dla niego dom. Nie żartuję*. Chcę zrobić grę o Diable. Nienawidzę horrorów, z jakiegoś powodu nienawidzę tej tematyki, więc jest to dla mnie swego rodzaju wyzwanie. Uwielbiam Amsterdam, podoba mi się fakt, że kiedyś był rok 1666 i chcę to zrobić.

Później dodał:

Naprawdę świetne jest to, że [1666: Amsterdam] nie będzie już dłużej „grą po Assassin’s Creed: Brotherhood”. Teraz będzie to „gra po Ancestors”. To nie jest tytuł tworzony z THQ Montreal, a produkcja od Panache. [Podczas prac nad Ancestors] znaleźliśmy nasze DNA, nasz unikatowy styl. […] Ale tak, naprawdę poważnie myślę o stworzeniu tej gry.

*Jeżeli nie pamiętacie, Désilets procesował się o prawa do tytułu z Ubisoftem, gdy francuski wydawca wykupił THQ Montreal. Ostatecznie developerowi udało się wygrać.

12 odpowiedzi do “Ancestors: The Humankind Odyssey – Twórca: „Niektórzy recenzenci właściwie nie grali w grę””

  1. Developerzy są, delikatnie mówiąc, zirytowani ocenami.

  2. A to nie nowina akurat że większość recenzentów gra w gry na odp* i przy tym nie ma duzych umiętności w graniu. Pozdrawiam redakcje np takiego IGN.

  3. Ancestors jest po prostu nudne, i źle zaprojektowane, przerywniki zjadających się zwierząt strasznie wybijają z rytmu gry który i tak już jest ślamazarny. Gościu jest ok, ale jeszcze jego studio ma wiele do poprawy w przyszłych projektach, życzę im jak najlepiej.

  4. Skoro sami są świadomi, że jest ich zbyt mało żeby zrobić dobrą grę, to czemu irytują się niskimi ocenami? Mają być lepiej oceniani, bo mieli dużo dobrych chęci? Niech mierzą siły na zamiary i tyle…

  5. Chyba nie o to im chodziło, bardziej że recenzenci oceniają nawet nie grając w grę. Tu mają rację. No i znane nazwisko równa się wygórowane wymagania co do jakości gry czasem też robią swoje patrz na Kojime.

  6. @panslonce irytują się bo są one nieuzasadnione. Czytałeś w ogóle ten artykuł? Jak ktoś ocenia negatywnie funkcje gry, której w ogóle nie ma to nie dziwię się że są źli.

  7. @w1ntermu7e otrzymali ponad 175 recenzji, myślę, że te dwie-trzy recenzje napisane przez kogoś, kto pisze bzdury nie przyczyniły się do ogólnej oceny – zwłaszcza, że gracze oceniają podobnie. Nawet nie podali skąd zaczerpnęli przykład, więc jak to zweryfikować? Poza tym, twierdzą, że ludzie wymagali od nich jakości asasynów, a to przecież tylko małe studio – czyli, w moim odczuciu, tłumaczą się, że nie byli w stanie zrobić zbyt dobrej gry. Mimo to oburzają się niskimi ocenami i szukają winnych nie u siebie.

  8. Nudna gra od twórcy Assassin’s Creed, no kto by się spodziewał 😉

  9. IMO Ancestors: The Humankind Odyssey jest grą solidną i przede wszystkim oryginalną, ale niestety – nie dla każdego, dlatego opinie w necie ma takie jakie ma. Większość wystawiających te opinie nawet nie ma przegranych 10h, w których poznają ledwie 5% contentu. Gra jest mozolna, ale było to działanie zamierzone, bo życie małp takie po prostu jest. Trzeba lubić takie symulatory życia i tyle. Jak na tak małe studio gra naprawdę jest ponadprzeciętna.

  10. Osobiście nie widzę problemu ze wskazaniem palcem określonych recenzji, po których ewidentnie widać, że recenzent nie grał w grę lub że grał za mało, lub po prostu pisze bzdury. Skoro mają pretensje do konkretnych recenzji, to niech je wskażą i tyle.

  11. Cieszy się, że robi grę o tematyce której nienawidzi? Oh boi.

  12. skurczybyczek666 1 listopada 2019 o 08:44

    @Witold:|”doprowadziła do odejścia – powinno być „doprowadziło”.

Skomentuj Bluearga Anuluj pisanie odpowiedzi