02.07.2014
10 Komentarze

Areal: Dalszy ciąg afery z podejrzanym projektem. Twórcy oskarżają o rozdmuchanie sprawy

Areal: Dalszy ciąg afery z podejrzanym projektem. Twórcy oskarżają o rozdmuchanie sprawy
Kolejne fakty w sprawie Areal – finansowanego przez internautów za pośrednictwem Kickstartera projektu studia West Games założonego rzekomo przez twórców S.T.A.L.K.E.R-a, który może być jednak sprytnym oszustwem. Developerzy twierdzą, że pracowali nie tylko nad cyklem studia GSC Game World, ale i Survarium autorstwa Vostok Games. Oskarżyli także media o rozkręcenie afery.

Warto wyjaśnić jedną kwestię – West Games dawniej znane było, jako studio Union i zostało założone dwa lata temu przez człowieka, który miał kierować projektem sieciowego S.T.A.L.K.E.R.-a. Ekipa miała zająć się nowym projektem, ale słuch o nim zaginął. Teraz jednak twórcy Areal we wpisie na kickstarterowym profilu gry twierdzą, że tajemniczą produkcją było w rzeczywistości Survarium, nad którym pracuje obecnie Vostok Games.

Jak to możliwe? Szczegółów brak, ale przedstawiciele West Games twierdzą, że kierunek, w którym poszła wspomniana sieciówka nie przypadł im do gustu i zespół ją porzucił. Developerzy postanowili zacząć działać na własna rękę, zmienili nazwę studia i zaczęli prace nad kolejnym projektem – właśnie Areal. Podsumowując – twórcy gry twierdzą, że są odpowiedzialni nie tylko za S.T.A.L.K.E.R.-a, ale i Survarium.

To oczywiście stoi w sprzeczności do słów Olega Yavorskiego z Vostok Games, który niedawno oświadczył, że nazywanie ekipy z West Games „twórcami S.T.A.L.K.E.R.-a” jest nadużyciem. Sami zainteresowani uważają jednak, że żadnego problemu nie ma, a cała afera została wykreowana przez media. Tak stwierdził przynajmniej Igor Buryak, producent Areal, w wideo-wywiadzie z games-tv. Jak mówi:

Skandal pomiędzy Vostok Games i West Games tak naprawdę nie jest żadnym skandalem, ale jakimś bezsensem, który wiele mediów opublikowało bez dokonania jakiegokolwiek researchu, stając się jednocześnie ofiarami tych kłamstw. […] Poprosiliśmy o oficjalną odpowiedź ze strony Vostok Games i otrzymaliśmy ją od ich szefa PR-u, Olega Yavorskiego. Brzmi ona: „Vostok Games nie ma żadnych roszczeń wobec West Games ponieważ nie mamy praw do marki S.T.A.L.K.E.R. Oświadczenie, o którym mowa [o oszustwie], było autorstwa moderatora forum Survarium i zostało usunięte na naszą prośbę.

Buryak odniósł się też do zarzutów, jakoby w West Games nie pracowali ludzie z GSC Game World. Jak mówi:

Oleg Yavorski powiedział, że nie mamy ludzi z GSC. Wskazał na wysoką rotację pracowników w GSC. To nie było skierowane pod naszym adresem. Nie może tak twierdzić, bo by po prostu kłamał. Jako że jesteśmy na samym początku prac nad Areal nie możemy (i nie powinniśmy) ujawniać składu całego naszego zespołu, ponieważ od razu zostałby wciągnięty w formułowane przez naszych konkurentów plotki i oskarżenia.

Problem tylko w tym, że projekt i jego twórcy wciąż budzą sporo wątpliwości. Jeden z czytelników (dzięki Bogumił!) zasugerował nam, że dwie opublikowane niedawno grafiki koncepcyjne czołgu i motocyklu z Areal mogą być tak naprawdę zlepkiem różnych fotografii, a na dowód podesłał nam dwa obrazki (znajdziecie je poniżej).

#1:

#2:

Warto też zwrócić uwagę, że w jednym z ostatnich wpisów na kickstarterowym profilu Areal przedstawiciele West Games chwalili się, że ich projekt poparł oficjalny fanpage gier z serii S.T.A.L.K.E.R., tyle tylko że tak naprawdę nie jest on „oficjalnym”. Prowadzi go bowiem jeden z fanów, który nie jest związany ze studiem GSC Game World.

Cóż…

10 odpowiedzi do “Areal: Dalszy ciąg afery z podejrzanym projektem. Twórcy oskarżają o rozdmuchanie sprawy”

  1. Od tej gry śmierdzi na kilometr. Mi wystarczyło zobaczyć ten „ich” filmik. Dziękuję, wolę mody do Stalkerów.

  2. Alpharadious 2 lipca 2014 o 17:02

    Najprościej by było jakby zademonstrowali to co mają. Chociaż jakiś build alpha albo demo ich silnika graficznego.

  3. Te foty na dole to jakis dowcip co nie ?|No shit ich projekty sa oparte na istniejoncych pojazdach.|I podoba mi sie jak te fotki w ogole do siebei nie pasuja ale w opisie „gdyuby pasowaly to bylby to plagiat, wiec jest to plagiat.|Cholera strezla czlowieka jak widac taki cyrk na stronce cda, toz to zalosne ze ktos sie w jajo tak daje robic i dumbnie dziekuje pajacowi ktory go troluje.

  4. A co do projektu to zadziwiajace jest ze ktos ma jakiekolwiek wat[pliwosci ze jest to jaksi przekret, ludzie z tego studia zostaliu powiazani do masy nieudanych projektow na kickstarterze, ich przenter medialny to wynajeta aktorka a z stronki na kickstarterze usuneli mase skradzionych conceptow.|Nie wspominajac juz o tym ze uzywali conceptow i gameplaju z stalkera gry ktora do nich nie nalezy nawte jak nad nia pracowali, oraz jakiegos premade scene z unity jako ich silnik.

  5. @slocik|Weź ty człowieku słownik do ręki…

  6. Concept Art nie musi być piękny(np wyrenderowany), może być wykonany w różny sposób, te porównania do fotek to zwykły ból żopy, widać że ktoś się boi o konkurencje w postaci starych znajomych którzy robią bardzo podobną gre 😀 Mięczaki yebane

  7. MillordJellow 3 lipca 2014 o 06:39

    Concept art to dziedzina, w której absolutnie normalnym jest używanie referencji (w taki sposób jak pokazano wyżej). To jest tak naturalne, że wyciąganie tego świadczy(!) tylko o jednym – ten kto próbuje wykazać, że taki sposób pracy świadczy o nieuczciwości nie ma pojęcia o tworzeniu mediów. Masakra, co się dzieje z cda? Ten news wygląda jak z Faktu.

  8. MillordJellow 3 lipca 2014 o 06:47

    bardziej na niekorzyść tego zespołu (mi też ten projekt na kickstarterze brzydko wygląda) IMO działa fakt, że np. ten concept http:digital-art-gallery.com/picture/big/275 jest z 2010 roku. Czyli, że zarówno film z tej kampanii jak i część mediów nie była stworzona specjalnie do Areal. I takie zagrania wzbudzają moje wątpliwości. Brak przejrzystości w tej akcji jest ogromny. Ciekawa sprawa, studio ma grafika od konceptów, który mógłby zrobić szybko jakieś szkice a posiłkują się starymi pracami.

  9. Matko, na co ja patrzę. Te zdjęcia na dole to w ogóle jakiś żart. Już pomijając kwestię, że to są concepty, które rzeczywiście mogą tak być robione. To schemat ich wykonania obok nich rozwala system. Wystarczyłoby to lekko obrócić, to przesunąć, to wyciąć i wkleić gdzie indziej i mielibyśmy plagiat! W dodatku patrzymy na modele, które są wzorowane na prawdziwych pojazdach… Pierwszy news, który mnie przeraził na CDA swoją faktowością ;o. A do tej pory Was broniłem…

  10. HarryCallahan 3 lipca 2014 o 10:17

    Co do koncept-artów to zgadzam się z przedmówcami, takie już wyszukiwanie na siłę… Reszta dalej śmierdzi. Inna sprawa to wzajemne relacje dawnych współpracowników (czy może raczej osób które działały przy wspólnym projekcie). Min. przez to nigdy nie zobaczymy pełnoprawnej kontynuacji Stalkera, bo wszyscy wolą się żreć między sobą i zakładać kolejne studia robiące „duchowego spadkobiercę serii”. Ciekawe, czy którakolwiek z tych produkcji kiedykolwiek powstanie…

Skomentuj Alpharadious Anuluj pisanie odpowiedzi