27.10.2015
Często komentowane 31 Komentarze

Assassin´s Creed Syndicate ? Rekordowo niska sprzedaż w Wielkiej Brytanii?

Assassin´s Creed Syndicate ? Rekordowo niska sprzedaż w Wielkiej Brytanii?
Lista konsolowych AssCreedów, które sprzedały się w pierwszych dniach na brytyjskim rynku gorzej, niż Syndicate, prezentuje się następująco: - Assassin's Creed Rogue Tak, tylko tytuł na odchodzące lastgeny zaliczył gorszy debiut.

Choć Syndicate zdominowało w tym tygodniu brytyjskie listy sprzedaży, firma Chart-Track obwieściła, że w tej beczce miodu Ubisoft powinien dopatrywać się całkiem sporej ilości dziegciu. Nowy Asasyn sprzedał bowiem w debiutanckim tygodniu mniej kopii, niż jakakolwiek inna duża część serii. Jedynym konsolowym tytułem, który poradził sobie w Zjednoczonym Królestwie, było Rogue, a chyba nikt nie spodziewał się po „pobocznym” tytule na odchodzące konsole niesamowitych wyników sprzedażowych.

To nie pierwsze przerwanie tendencji zwyżkowej związanej ze sprzedażą Assassin’s Creed w Wielkiej Brytanii – pierwszym był słaby debiut Assassin’s Creed IV, które sprzedało około 128,000 kopii. Było to ponad dwieście tysięcy kopii mniej, niż w przypadku wydanego rok wcześniej Assassin’s Creed III. Przyczyn słabej sprzedaży „czwórki” dopatrywano się w masie irytujących wad trzeciej części. Możliwe, że w przypadku Syndicate zadziałał podobny mechanizm – Unity w końcu nie doczekało się najlepszej reputacji.

Tymczasem nasz rodzimy oddział Ubisoftu twierdzi, że jest „zadowolony z wyników sprzedaży Assassin’s Creed Syndicate na terenie Polski”.

31 odpowiedzi do “Assassin´s Creed Syndicate ? Rekordowo niska sprzedaż w Wielkiej Brytanii?”

  1. mi akurat Rogue się podobał, lepiej niż IV czy III razem wzięte

  2. Nie dziwię się. Unity było tak skopane, że chyba wszyscy poszli po rozum do głowy i postanowili ukarać Ubi za te bugi. PC-owcy pewnie ukażą za takie tricki jak obniżanie grafiki jak w przypadku Watch Dogs. Poza tym to się robi nudne, co roku to samo, tylko tekstury się zmieniają. Brak pomysłu na scenariusz itd. Jedyne co im jeszcze wychodzi to Far Cry.|Mam Rogue i Unity ale nie przelazłem, to już nie to samo.

  3. Skoro coraz więcej firm robiących gry, zwłaszcza tych którym uda się jakaś gra a potem są sequele, idzie w kierunku „Jak się nie narobić ale mnóstwo zarobić” to nic dziwnego.

  4. Tak już jest, jak się nie słucha swoich fanów. Samo Bugnity miało na pewno mniejszą sprzedaż (a już na pewno było gorzej ocenione) od IV, bo „skupienie na singlu” spowodowało, że gra była technicznie gorsza od poprzednich, nawet z wyrzuconym multi. Ubi pls.

  5. Nie chodzi tylko o koszmarnie zabugowane Unity. Formuła AC się wyczerpuje – ja, dla przykładu, nie grałem już w Rogue ani Unity, choć pobieżnie śledziłem trailery, zapowiadane „ficzery” itd, natomiast Syndicate całkowicie olałem. Nie chciało mi się oglądać żadnego trailera, nic nie czytałem, a jak zaczęły lecieć reklamy w TV to się dziwiłem, że już premiera. Podejrzewam, że nie tylko ja tak mam i ludzie po postu są już znudzeni tą serią, czas na wielkie zmiany.

  6. @Naars akurat Rouge warto zagrać bo uzupełnia wiele wątków z III, IV i Freedom Cry

  7. Który, to już AC? AC, AC 2, AC:B, AC:R, AC 3, AC 4, AC:U, AC:R i teraz AC:S, która jest częścią 9. Może już wystarczy tej telenoweli w jaką zmieniła się ta gra. Niestety zostało jeszcze tyle krajów do oblecenia, że można zrobić kolejne 50 części na jedno kopyto.| A w Polsce są zadowoleni, bo chyba obawiali się, że nie sprzedadzą nawet 100 kopii gry. 🙂

  8. Bardzo dobrze niech Ubi nauczy wydawać dopracowane gry i niech im się nie wydaje że gracze mają krótką pamięć 😛

  9. Hmm, ciekawe, gdzie będą kolejne Assassin’s Creedy? Assassin’s Creed: Army of Africa o zulusie Czaka i podbiciu Afryki w XIX w? A może assasyni w Kyracie albo na Rock Island?

  10. Super, może to da Ubi$hitowi do myślenie, że nikt nie chce grać w to ich seryjnie produkowane… coś.

  11. Tak jak bardzo lubię serię AC, tak nienawidzę corocznego wydawania kolejnych części. Ale oczywiście Ubi z kolejnej marki musiało zrobić nic nie znaczącego tasiemca produkowanego taśmowo do porzygu bez praktycznie żadnych znaczącyh zmian. Dzięki! -.-„

  12. Ubi zmierza w dziwnym kierunku. Nie licząc taśmowego AC zaczęli wchodzić w tytuły głównie multiplayerowe. The Crew, Division, nowy RS, który reklamowany jest głównie w trybie mp. Dlaczego nie kończą Beyonda? Po co były te trailery? Może nowy PoP albo SC?

  13. Jeśli dla was AC to tasiemiec, to spójrzcie na Megamana. Dobra teraz jest wydawany rzadziej, ale to nadal jakieś 100 gier w ciągu niecałych 30 lat. A tak w związku z tematem, to nowi asasyni z każdą grą tracą na braku zmian. Do tego jedna część, jedna historia. Trylogie Ezia ludzie kupili, bo to było rozbudowane. Lepiej zrobić długą, dopracowaną historię jednej postaci, i kończyć ją przez na przykład trzy lata Ubi$oftu. Teraz to jedzie lenistwem.

  14. Akurat ta część jest bardzo dobra. Ostatnio tak dobrze mi się grało w Brotherhood.

  15. Jakkolwiek dobra byłaby ta gra dalej nic mnie nie zachęca do zakupu. I nie chodzi nawet o słabe wrażenie po Unity – gra miała ogrom wad, 13 GB aktualizacji, ale miała też fantastyczną grafikę, ciekawy okres historyczny i robiona była przez (umówmy się) główny oddział Ubisoftu – Montreal. Przy Syndicate Ubisoft powierzył produkcje głównie Quebeck i nie wiem jak Wy, ale ja to odczuwam. Marketing dla Syndicate był dużo gorszy niż dla Unity, postawienie na walkę wręcz też nie wyszło zbyt fajnie -CDN-

  16. grafika jest krokiem wstecz, nowych animacji praktycznie nie ma, ogólny zarys historii praktycznie zerżnięty z Unity, postacie bezpłciowe, na siłę wprowadzone kontrolowanie dwóch postaci (poprawność polityczna…) itd, itd. AC kupuję odkąd tylko się pojawiało, ale teraz dałem sobie z tym spokój. Pograłem ok. 50% historii u kumpla na Xbox One i poza wprowadzeniem (które zrobiono moim zdaniem dość fajnie) nie ma nic wartego uwagi w tej grze. Myślę, że Assassyny potrzebują świeżego spojrzenia na całą grę.

  17. Na dzień dzisiejszy ostatnim udanym podejściem do tematu asasynów wydaje się AC IV Black Flag – to była gra z której naprawdę czerpało się przyjemność z rozgrywki. Wszystko co powstało później (z Rogue włącznie) to cień poprzednich części.

  18. @R4G3ST3K|Mega Man ma teoretycznie 131 gier,duża część z nich to jednak porty,czy różne wersje gry,np. seria Mega Man Star Force ma 3 główne odsłony,ale każda z tych odsłon ma różne wersje co daje nam niby 7 gier…Tylko,że to jest zupełnie inna sytuacja, po pierwsze Mega Man jest maskotką Capcomu,dlatego ta seria ma dużą liczbę Spinoffów(piłka nożna,wyścigi,bijatyki,nawet gra planszowa!),CDN

  19. Po drugie: produkcja gier była tania dla całego uniwersum,dlatego choć sprzedawało się w liczbie kopii poniżej miliona,to bardzo im się to opłacało i mogli szybko robić sequele.Po trzecie,Mega Man ma 7 podserii,nie ma porównania pomiędzy Orginalną serią,a serią Star Force,mechanika gry jest inna…lepszm przykładem byłoby Street Fighter,które ma 81 gier w 23 lata,a różnice między grami są o wiele mniejsze niż w przypadku Blue Bombera.

  20. Jak widać ludzie znudzili się serią, do tego dochodzi „miłość do Ubisoftu” oraz niezaprzeczalnie ostatnio częste wpadki producenta z optymalizacją. Ja jakoś nigdy nie byłem ogromnym fanem serii, pomimo czego szanuje ją i uznaje że pierwsze części wprowadziły trochę świeżości. Ale teraz robią coś wręcz przeciwnego z roku na rok nowy asasyn a nawet i częściej do tego robienie wszystkiego na odwal się.

  21. @Regintlak Wiem o tym, widziałem spis gier o Mega Manie, w sporo nawet grałem. Mam zamiar przejść sobie parę z tych gierek, jestem na ostatniej planszy w oryginale 🙂 Chodziło mi o luźne porównanie stwierdzenia „tasiemiec”. Ale masz rację, kiedyś był inny budżet, architektura, grę robiło się łatwiej i były krótsze. Z tym że przytoczony Mega Man ma „to coś”, że przyjemnie się gra w prawie każdą z gier. A asasyn też jest maskotką, nie? Z tym, że oni zgubili się w swoim uniwersum.

  22. Kolejne części zrywały coraz bardziej z pierwotnym założeniem rozgrywki. Wystarczy spojrzeć na zmiany w sterowaniu na przestrzeni serii. Zamiast ulepszać to co było ciekawe, odrzucili system pierwszej części. Z systemu „marionetki” na blok-atak w trójce. Zgubili klimat pierwowzoru i genialnej dwójki. Główny bohater przestaje być tym cieniem ingerującym w historię. Mam wrażenie, że jest coraz częściej w tej historii centrum. I mam wrażenie, że nowsze epoki tej serii nie sprzyjają.

  23. Jak dla mnie to wina leży po irytującej i nudnej jak flaki z olejem AC:Unity. Wszyscy wiedzą że w Syndicate będzie to samo jeszcze raz.

  24. Najlepiej wspominam 3 część bo wprowadzono dużo dobrego – silnik miazga, pory roku z taplaniem się w śniegu włącznie, skakanie po drzewach, statek, duży las ze zwierzętami, nowe możliwości w walce… W końcu przestali się powtarzać – mimo że ta sama gra, to klimat i feeling całkiem nowy, inny, lepiej rozwinięty motyw templariuszy i historia przedstawiona o wiele bardziej filmowo i efektownie, no to naprawdę robiło wrażenie. Po zagraniu w 3 część wszystko co było wcześniej wydaje się po prostu słabe…

  25. Black Flag też był fajny, bo dzięki koncentracji na statkach to był powiew świeżości…|W Unity nie grałem i nie mam zamiaru, bo to powrót do starego klimatu i to z kosmicznymi wymaganiami i masą błędów. Gdyby jeszcze nie błędy to może bym zagrał, ale tak to kit… Tak czy siak patrząc na to co zrobili z Unity całkiem się odbiłem od tej serii a Syndicate po prostu nie jest w stanie mnie przekonać do powrotu…

  26. Jak dla mnie ostatnią dobrą grą z uniwersum AC było Revelations, a to i tak nie była gra pozbawiona wad. Niemniej jednak fabularnie baaardzo mnie wciągnęła, fajną nowinką był hookblade, który odrobinę zmieniał sposób poruszania się naszej postaci jak również był przydatny w walce. Do tego miejsce akcji oraz czasy bardzo interesujące i dające spore pole do popisu. Czy ten popis się udał to kwestia subiektywna, jednak jak dla mnie 3 oprócz poprawionego feelingu była koszmarna, na czele z miałkim „bohaterem”

  27. Uważam 3 część za najgorszą z całej serii, nie podobała mi się fabuła, miejsce akcji, główny bohater wywoływał u mnie mdłości… Z Black Flag nie było dużo lepiej, odrobinkę lecz to wciąż nie moje klimaty. Potencjał drzemiący w Unity zmarnowany. Paryż mógł być idealnym miejscem na umiejscowienie fabuły takiej gry, jednak czegoś w niej zabrakło. Dodatkowo to, co nie raziło mnie przy poprzednich częściach, razi mnie tutaj, czyli niemal identyczny system poruszania się postaci i walki.

  28. Ludzie narzekają na trójkę i Unity. A dla mnie przełomowym punktem było Revelations. Niby gra była solidna, ale jak w to grałem to niespecjalnie mnie obchodziło o co tam chodzi. Nie wspominając o tym, że na siłę tkwili z tym Ezio, a Desmonda trzymali w śpiączce, żeby rozciągnąć to na jeszcze więcej gier. Tak więc o ile ciekawi mnie jak się skończyła historia Desmonda, o tyle jakoś mnie nie ciągnie do trójki po tym co zaserwowano mi w Revelations. A poza tym tematyka trójki nie jest zbyt pociągająca.

  29. @MonteChristo – tak czy siak 3 część najwięcej się rozwinęła (najwięcej nowości jest właśnie w 3 części). Fabuła pewnie ci tak przeszkadza bo jest ściśle powiązana z miejscem akcji i tym kim jest bohater, więc problemem jest tak naprawdę tylko bohater i miejsce akcji, które po prostu nie trafiają w gust twój i ogólnie wielu ludzi… To bardzo subiektywna rzecz, ale można wyczuć trendy i szczerze mówiąc od razu się spodziewałem, że wielu ludziom może się to nie spodobać…

  30. @Moooras – tematyka i klimat trójki najbardziej odbiegają od poprzednich części szczerze mówiąc. Klimat jest tak odmienny, że widocznie dla wielu aż za bardzo, albo po prostu gra poszła w kierunku za którym wielu ludzi nie przepada… 3 część była największa rewolucją i najwięcej nowości i zmian przynosiła, ale jak komuś strasznie nie pasuje tematyka no to nic się nie poradzi. Muszę przyznać, że jak zagrałem to 3 część bardziej mi się spodobała niż się spodziewałem, ale na pewno nie za zasługą fabuły…

  31. @McGrave To prawda, w 3 części tych zmian było naprawdę wiele, mniejszych lub większych, lecz cała reszta, czyli główny bohater, miejsce akcji i fabuła to dla mnie coś naprawdę słabego. Fabuła w grach, a co za tym idzie również główny bohater, powinna wywoływać u gracza pewne emocje. W moim przypadku fabuła wywoływała znużenie, a protagonista był tak nudny, bezpłciowy i nijaki, że wszelkie przerywniki fabularne sprawiały, że przysypiałem.

Skomentuj R4G3ST3K Anuluj pisanie odpowiedzi