Auf Wiedersehen Crysis! Niemcy będą ścigać graczy?
Zgodnie z informacją podaną na stronie internetowej magazynu Spiegel ministrowie spraw wewnętrznych 16 niemieckich landów wspólnie podpisali petycję, która zobowiązuje Bundestag do rozważenia zakazu produkcji i dystrybucji gier przedstawiających sceny przemocy.
Zgodnie z wnioskiem, by zapewnić parlamentarne i administracyjne wsparcie dla wprowadzenie tego prawa w życie, powinno ono zostać uchwalone jeszcze przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, które wyznaczono w tym kraju na 27 września.
Uzasadnieniem wniosku jest – a jakże! – negatywny wpływ gier na młodzież, temat ponownie w Niemczech aktualny po strzelaninie w miasteczku Winnenden z 11 marca tego roku (17-letni zabójca w dniu ataku grał przez dwie godziny w Far Cry 2). Jeśli wniosek ministrów uda się zrealizować niemieccy gracze nie będą mogli zagrać w większość shooterów i gier akcji (ich sprzedaż będzie karana prawem), a niemieccy producenci gier (głównie Crytek) nie będą mogli ich produkować. To stawia pod znakiem zapytania przyszłość serii Crysis… ale nie zapominajmy, że w Niemczech też trwają wybory do europarlamentu (o wniosku Spiegel poinformował jeszcze w piątek), a poza tym od projektu ustawy do ustanowienia obowiązującego prawa jest długa droga.
Czytaj dalej
-
Twórcy Europy Universalis 5 w końcu posłuchali polskich graczy i obniżyli cenę gry na Steamie. Miły gest, ale w funtach i dolarach nadal zapłacimy mniej
-
Arya Stark zamiast Jona Snowa? HBO szykuje nowy spin-off „Gry o tron”
-
Sony idzie na wojnę z jednym z największych wydawców na swojej platformie. Z PS Store’u usunięto ponad 1000 gier
-
4Nowa kolekcja ubrań z Wiedźmina 4 poraża cenami. Polacy znowu muszą płacić więcej

Szkoda mi tych kretynów… Robią z siebie pośmiewisko.
A gdyby tak zabójca przed strzelaniną wypił dwa kubki kawy Jacobs, to też by jej zakazali?
Aaaa! Grałam w wolfensteina… teraz pójdę na ulicę kogoś zabić… boshe jakie to głupie… -.-
Dobrze, że szabelki nie znalazłem po tym jak dwie godziny czytałem Pana Tadeusza.
A to co się tam dzieje to zwykły hałas polityczny aby zjednać sobie wyborców. U nas dzieje się dokładnie to samo tyle, że na inne tematy.
Sami sie kompromituja.
Taaa, oczywiście, grał 2 godziny w FC 2, z czego pewnie 1,5 spacerował po mapie bez żadnego wystrzału…Czasem to wydaje mi się, że nie wiem co gorsze – kretynizm tego typu polityków, czy agresja tego typu nastolatków.
Niedawno (no może miesiąc temu) grałem w Jedi Academy,dobrze że nie mam miecza świetlnego bo bym pół wsi wycioł.
Ot kolejna kiełbasa wyborcza.
Jak widać nie tylko u nas trafiają się kompletni kretyni wśród polityków.
Gram w FIFĘ, czy powinienem już kopać okrągłe przedmioty i oczekiwać od policji kartek? A może z powodu Pasjansa powinienem zabijać Indian i Czarnych i układać ich naprzemiennie? Czasem bawi mnie to podejście do gier, ale takie przypadki to przesada 😐
He,he,he,he. Jak takie jaja się dzieją to w Niemczech siedziałbym już w pace bo uwielbiam patrzeć jak w FPS’ach rozsmarowuję łeb przeciwnika o różne rzeczy za pomocą Ak-47 cz Karabinu Gatlinga.