01.08.2023
5 Komentarze

Autonomiczny Uber zabił kobietę. Kierowczyni usłyszała wyrok

Autonomiczny Uber zabił kobietę. Kierowczyni usłyszała wyrok
Po pięciu latach od wypadku sąd zdecydował o winie kierującej.

W mieście Tempe w pustynnej Arizonie przez ulicę przejeżdżał kierowany automatycznie samochód sieci Uber. Choć za kierownicą siedziała prawdziwa osoba – Rafela Vasquez – która w razie ryzyka wypadku miała zahamować, to gdy taksówka nie zatrzymała się przed przechodzącą przez jezdnię Elaine Herzberg, kierowczyni nie nacisnęła hamulca. Uber wjechał w Herzberg i zabił kobietę.

Scenariusz odcinka „Black Mirror” lub powieści science-fiction? Nie, ta historia wydarzyła się naprawdę w 2018 r. w ramach programu testowania autonomicznych samochodów w Arizonie. Po pięciu latach od wypadku Vasquez dowiedziała się, że sędzia zdecydował o trzech latach więzienia w zawieszeniu.

Nie zadbała o bezpieczeństwo?

Jak podaje The Verge, tragiczne zdarzenie z marca 2018 r. uznawane jest za pierwszy w historii wypadek z udziałem samochodu autonomicznego zakończony śmiercią jednej ze stron.

https://twitter.com/AP/status/1685013530439827457

Prokuratura twierdziła, że Vasquez była „oczami i uszami” pojazdu i nie wywiązała się ze swoich obowiązków. Policja oskarżała również Vasquez o oglądanie programu telewizyjnego „The Voice” w trakcie kierowania pojazdem; skazana broniła się, że dokładnie przyglądała się jeździe samochodu, ale w kluczowym momencie, który zadecydował o wypadku, na chwilę odwróciła wzrok od drogi.

Co ciekawe, pojazd Ubera wykrył Herzberg, która prowadziła swój rower na ulicy, już 6 sekund przed wypadkiem. Samochód rejestrował spacer kobiety aż do samego uderzenia, lecz nie potrafił zidentyfikować jej jako człowieka; nie przewidział również poprawnie dalszej drogi Herzberg.

https://twitter.com/WIRED/status/1501281218750464004

Co z odpowiedzialnością karną samego Ubera? W 2019 r. sąd w Arizonie zdecydował, że firma jest niewinna. Rok później ukazał się jednak raport, w którym National Transportation Safety Board uznało, że Uber powinien mieć lepsze procedury odnośnie do kierowców samochodów autonomicznych. Firma ostatecznie zapłaciła rodzinie Herzberg zadośćuczynienie (choć nie wiadomo, w jakiej wysokości).

Tuż po wypadku Uber wstrzymał swój program testowania samochodów autonomicznych, a następnie wznowił go, przekazując główne obowiązki zewnętrznym firmom.

Autonomicznym Uberem pojeździmy m.in. w Phoenix w Arizonie. Jesteście chętni?

5 odpowiedzi do “Autonomiczny Uber zabił kobietę. Kierowczyni usłyszała wyrok”

  1. Carmageddon. Dla mnie szokujące jest to, że zginęła osoba, a winnych nie ma, a jak są to tylko trochę więc 3 lata probacji wystarczy… Kogoś tam mocno grzeje.

  2. Kolejny krok zrobiony. Człowiek będzie karany za błędy SI.

    • Instrukcja Tesli mówi wyraźnie, że w trakcie autonomicznej jazdy należy patrzeć na drogę i trzymać ręce na kierownicy. Nawet jeśli prowadzi komputer, to nadal to osoba siedząca za kółkiem jest kierowcą.

    • Kurcze, ale to przecież tak się nie da, bo raz, że wtedy nie mamy takiego skupienia i kontroli jak gdy samemu się prowadzi, a tym bardziej właśnie jeśli czasami jest potrzebna błyskawiczna reakcja. Dwa, to skąd mamy przewidzieć, że maszyna akurat w jakimś momencie zawiedzie? Przecież to będzie mega stresujące i wyczerpujące, bo będzie ciągle się wydawać, że o nie, zaraz w coś walnie i w razie czego lepiej cisnąć po hamulach!

      Johan fajnie to podsumował, będziemy karani za błędy (pole do nadużyć, można będzie kogoś niewygodnego łatwo wkopać) SI.

  3. Dziękuję, nie będzie maszyna myśleć za mnie. A już w szczególności nie w tak delikatnych przypadkach.

Skomentuj johan Anuluj pisanie odpowiedzi