Autorzy Dear Esther krytykują planowane zmiany w sklepie Microsoftu
Jak pisaliśmy jakiś czas temu, Microsoft testuje możliwość zwracania zakupionych gier. By uzyskać zwrot kosztów, trzeba spełnić tylko dwa warunki: reklamacja nie może być złożona później niż na dwa tygodnie od zakupu, a gra nie może być łącznie uruchomiona dłużej niż 2 godziny.
Niezależne studio The Chinese Room, które dało światu Dear Esther, Everybody’s Gone to the Rapture oraz Amnesia: A Machine for Pigs, ostro krytykuje plany koncernu. Na ich twitterowym koncie pojawił się cykl emocjonalnych wpisów, w których deweloperzy jasno mówią, co myślą o podobnych pomysłach:
Bit depressed about Xbox jumping on the 2hr refund BOLLOCKS ARSEHOLE WHY WHY WHY YOU FOOLS CANNOT SUSTAIN NORMAL TEMPER WTF MODERN CULTURE
— The Chinese Room (@ChineseRoom) April 13, 2017
It’s REALLY simple. Refunds should operate off a percentage of game completed. Simple, fair, representative. This 2 hour thing is just cock
— The Chinese Room (@ChineseRoom) April 13, 2017
For reference, you can get nearly halfway through Silent Hill in 2 hours. If you need to play 50% of a game to figure out if you like it…
— The Chinese Room (@ChineseRoom) April 13, 2017
Jesteśmy załamani, że Xbox wyskoczył z tą refundacją po 2 godzinach. Do diabła, dupki, dlaczego, dlaczego, dlaczego? Trudno nam zachować spokój. Co jest do cholery ze współczesną kulturą! To NAPRAWDĘ proste. Refundacje powinny zależeć od procentu ukończenia gry. Proste, uczciwe, reprezentatywne. Te 2 godziny to jakaś lipa. Dla przykładu przez 2 godziny możesz przejść prawie połowę Silent Hill 2. Jeśli potrzebujesz 50% gry, by ocenić, czy ci się podoba…

Cóż, prawda, że w przypadku tego typu gier 2 godziny to bardzo dużo, myślę jednak, że twórcy trochę przesadzili z nazbyt emocjonalną reakcją. :/
Oh wow ich syfne produkty nie będą chciały się sprzedawać, oj jak mnie to boli.
@Cursian W tytule jest Deer zamiast Dear (w dalszej części już dobrze jest to zapisane).
„serię Amnestia” ? Nie za mocno świętujesz dziś Wielkanocną Sobotę Cursian ?
A jak oni chcą ocenić procent przejścia gry w grach sportowych, wyścigowych czy MMO? Albo mów grach gdzie end game pozwala na setki godzin zabawy? Jak im tak żal d… ściska to może następnym razem trzebazrobic troszkę dłuższa gierkę, co?
@Kawalorn|Mnie akurat Everybody Gone to the Rapture bardzo się podobało, jako melancholijna opowieść o przemijaniu i nieuchronnemu zmierzaniu ku końcowi, z fenomenalnym soundtrackiem, ale, fakt, nie za cenę, którą chcieli. W sumie to był taka interaktywna wersja filmu „Melancholia”, który według mnie był dość nudny.
*była, argh, ten brak edycji!
Czy to nie są takie same warunki jak na Steamie? tak tylko pytam.
Jelenia Esther.
Trochę to smutne że twórcy którzy kreują się na artystów tworzących dzieła sztuki a nie tylko gry komputerowe myślą w tych kategoriach. W końcu prawdziwa sztuka broni się sama i ludzie których poruszy zapłacą za nią i nie zwrócą jej znów do sklepu. A nawet jeśli ktoś to zrobi to raczej oznacza właśnie że nie tego oczekiwał po zakupionym produkcie więc też nie ma się co denerwować. Natomiast pomoże to w uśmierceniu bubli które tylko udają sztukę ale może tego się właśnie owi twórcy boją.
Najlepsze rozwiązanie problemu wg mnie i tutaj te słowa rzucę różnym twórcom gier: Zacznijcie udostępniać dema gier ku*wie jedne! A potem lamenty są że piractwo itd skoro człowiek nie ma jak sprawdzić czy gra pójdzie, jak będzie działać, czy się dobrze będzie grało i warto wydać na grę pieniądze.
Takie rzeczy na oficjalnym profilu? To nie jest włam może? |No i na pewno nie serię i na pewno nie Amnestię.
@egan176 Zgadzam się, byłby dema to nie byłoby płaczu, że graczom nie spodobał się kolor kota w worku.
Może tak róbcie dłuższe gry. Machine for pigs nie jest nawet w połowie tak dobre jak oryginał, a dear ester to doświadczenie warte max 30zl. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał system wykorzystać, co nie znaczy że od razu reszta graczy ma na tym cierpieć. skoro mogę zwrócić każdy inny produkt kupiony w sklepie i jest to moim prawem konsumenta to czemu by nie gry?
To może by tak dłuższe gry i warte swojej ceny ? Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie się zastanawiał nad refundem gry za 20-40zł, no chyba że to kompletny crap reklamowany jako co innego niż w rzeczywistości jest. Procent ukończenia to też rzecz względna i zwiększa koszta dla Microsoftu. Eh, ale biednemu devowi tak smutno że zrobi crapa i straci na tym pieniądze bo za dużo wydał na kampanię marketingową.
Deer Esther, seria Amnestia. Ktoś tu wcześnie zaczął świętować? :>
Droga Ester, ty lamo! (względnie łanio lub jeleniu)
Błąd wam się wkradł, w tweecie była mowa o Silent Hill a nie Silent Hill 2 (pierwsza część jest krótsza). No ale tak trochę ta 2 tam się w oczy rzuca 🙂
@Gavriel6 Grałem w ich Amnesię od nich i szczerze się zawiodłem, tym bardziej że uwielbiam jedynkę, więc nie mają u mnie dużo dobrej woli. 😛
jelonku jelonku chodź do garnka
Czy oni wydali kiedykolwiek grę na Xboxa? A, port DE chyba tylko, poza tym skąd mam wiedzieć jak wiele czasu mi zajmie gra skoro jeszcze jej nie ukończyłem? Mam przed uruchomieniem przejrzeć internet żeby wiedzieć że po 20 minutach gry w „dzieło” tCR minąłem już punkt refundacji bo gra ma 1h długości, przecież mogłem założyć że będzie miała 12h, jeżeli np nie znałbym ich poprzednich „dokonań”.
Znowu oni? Niech oni się zajmą produkcją dobrych gier -_- Jakiś czas temu hejtowali CDPR a teraz z tym wyjeżdżają… Oni wgl nad czymś pracują czy tylko na tweeterze siedzą?
To dlaczego robią tak krótkie gry,że można je przejść w 4 godziny?Dwie godziny to rozsądny czas na przetestowanie.Albo niech robią dema i po temacie.
Jakoś słowa nie pisnęli kiedy steam wprowadził dokładnie to samo… hipokryci
Soczysty ból tylnej części ciała marnego dewelopera. Jak robisz dobre gry z porządną zawartością to nie musisz się bać, że ktoś je zwróci. Swego rodzaju kontrola jakości, bardzo dobrze że to weszło.
Jak czytam teraz co wypisywało to studio na twitterze odnośnie domniemanego seksizmu w Cyberpunk 2077 to konkluzja jest prosta – polowanie na atencję.
Skoro ich gry da się przejść w czasie tych 2 godzin które dostaje się na testy. xD
No wiesz, dwie godziny wystarczą żeby się zorientować że zakupiłeś symulator chodzenia XD
2h na to czy ocenic, ze gra to crap czy nie… hmm ambitne 😀
2h godziny to bujda. Spróbujcie ocenić jakąś turówkę czy wam się spodoba czy nie. Mi właśnie stuknęło 5h na Endless Space i dopiero teraz wiem, że nie wylosowało mi złą galaktykę, czy wybrałem niepasującą mi cywilizację, tylko po prostu mnie ta gra nudzi.
@sadpanda oj nie przesadzajmy. ES jest od dłuższego czasu tanie jak barszcz i w cenie w jakiej było/jest sprzedawane 5 godzin rozgrywki to nie jest mało. Proszę nie rób z siebie poszkodowanego.
Pomysł jest ok, na stronie się sprawdza i nikt nie Biadoli. Chociaż jeśli taki pomysł wszedlby w życie na każdej platformie i stał się standardem to czuję że albo zobaczymy powrót dem, albo każdy będzie się starał dopieszczac jak się da 2 pierwsze godziny gry po czym reszta będzie już dużo gorsza, nie oszukuje się gry to biznes i zawsze developerzy znajdą sposób żeby ta kasę z nas wycisnąć
Na steamie*
DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther DEER Esther. Jeleń Estera? 😀 Chyba DEAR Esther 😉
To teraz jeszcze niech EA doda to samo do Origina ( jeśli już jest to nie wiedziałem bo od EA mam tylko trzy gry) i może w końcu coś się zmieni na lepsze. Skończy się testowanie gier na klientach i sprzedawanie niedokończonych bubli.
@mad00mat Jest. Nie pamiętam na jakich warunkach, ale parę gier już im zwróciłem 😛
@Danon666 oni mają ból pewnej części ciała bo ich gry można ukończyć w mniej niż 2h
To może niech zaczną robić długie gry zamiast artystycznego czegoś co trwa 1,5-2h max xd Tak samo pluli się na Steama jak Valve wprowadził refundy z <2h
Dokładnie, kiedyś gry to robiło się takie, że można było spędzić przy nich 1000h i więcej (np. Skyrim), a teraz pseudofirmy Indie lecą na łatwiznę, machną grę na 2h, która kosztuje jak produkt jakości AA. Według mnie opcja refundowania zakupu jest naprawdę dobra i sprawi, że buble już nie będą zgarniać kasy na naiwniakach.
A to nie są te same warunki co na steam? Tam też masz dwie godziny
@Bluearga troche rozwalają mnie takie komentarze, jako że skyrim to dla mnie całkiem świeża gra 😉 a dla przeciwwagi mogę podać troche starszy klasyczny tytuł który wręcz należało przejść w godzinę a mianowicie Prince of Persia.
@logman – Prince of Persia? Owszem, limit jest godzina, ale PRZEJŚCIE gry to kwestia wielu, wielu, wielu więcej godzin bo gra wymagała od gracza umiejętności i oferowała wyzwanie, czego o grach chińskiego pokoju nie da się powiedzieć; w „tamtych” czasach ludzie też byli wyczuleni na stosunek ceny do ilości gry i bojkotowali buble pokroju Epic, które autentycznie szło ukończyć w jedno popołudnie
To niech zaczną znowu wydawać dema, proste i eleganckie rozwiązanie.