6.12.2023, 13:00Lektura na 3 minuty

Avatar: Frontiers of Pandora – Mimo egzotycznego settingu to wciąż gra Ubisoftu [RECENZJE]

Najnowsze dzieło Massive Entertainment oparte na najbardziej dochodowych filmach w historii kina to wciąż solidna gra, jednak błędy techniczne i powtarzalność rozgrywki dają się we znaki.

W końcu nadszedł ten dzień! Avatar: Frontiers of Pandora po licznych przesunięciach zadebiutuje już jutro, a zatem w sieci pojawiły się w końcu recenzje najnowszej gry Ubisoftu (a my zapraszamy też do pierwszych wrażeń Wojtka Wójcickiego). W znacznej większości są one pozytywne, jednak nie przesadnie entuzjastyczne. Opinie negatywnie odnoszące się do gry można policzyć na palcach jednej ręki. Wygląda więc na to, że Massive Entertainment udało się stworzyć naprawdę solidną produkcję. Aktualny wynik gry na Metacriticu wynosi 74/100, a w serwisie Opencritic produkcja ma obecnie średnią w wysokości 71 punktów.

Chwalone są przede wszystkim projekt świata i oprawa audiowizualna, które pozwalają w pełni zatopić się w tajemniczym świecie Pandory. Z drugiej strony: fabuła trochę to utrudnia, gdyż jest dość płytka i pozbawiona odcieni szarości. Chociaż w zasadzie takie były też filmy Jamesa Camerona, więc może to celowy zabieg?

Najbardziej pozytywnie o Avatarze wypowiada się Steven Mills z serwisu Destructoid. Chwali prawie każdy aspekt gry i nie ukrywa swojego zachwytu, wystawiając jej ocenę 9/10.


Massive stworzyło niezwykle immersyjną i dopieszczoną Pandorę, która dość znacznie przekroczyła moje oczekiwania. Studiu udało się wywołać we mnie to samo uczucie zachwytu, które czułem, oglądając po raz pierwszy film 14 lat temu. [...] To zdecydowanie najlepsza wersja Avatara, jaką dostaliśmy do tej pory.


Nieco bardziej krytycznie to gry podszedł recenzent serwisu GamesRadar, Leon Hurley, który uraczył ją oceną 3,5/5. Ponownie chwali konstrukcję świata, jednak zwraca szczególną uwagę na powtarzalność zadań oraz brak innowacyjnych rozwiązań.


W zasadzie jest to wariacja pod tytułem „Far Cry: Niebieski elf w kosmosie”, która czerpie wszystkie mechanizmy otwartego świata z tej serii, z delikatnym dodatkiem tych z Assassin’s Creed. Dzięki temu gra od razy wydaje się znajoma oraz zdecydowanie przyjemna. Nie jest to nie wiadomo jak niesamowita produkcja, ale gwarantuje po prostu solidną rozrywkę.


Słów krytki z kolei nie szczędzi Adrian Morales z serwisu Gamerant, który nazywa grę „dość spektakularnym upokorzeniem”. Ten recenzent wystawił jej zaledwie 2,5/5 i krytykuje przede wszystkim nieuchwycenie ducha serii i minięcie się z jej przekazem.


Pomimo oryginalności marki, wypełnionej bogatymi motywami, które chcą przekazać coś ważnego, Avatar: Frontiers of Pandora całkowicie to ignoruje i wrzuca gracza w gameplayową pętlę, w której tylko poluje on na kolejne zwierzęta, aby podnieść cyferki w statystykach. [...] Oprócz tego, że jest typowym przypadkiem gry Ubisoftu, Avatar: Frontiers of Pandora całkowicie mija się z tym, co sprawiło, że marka zdobyła takie uznanie.


A tutaj macie kilka innych recenzji dla porównania:

  • XboxEra – 8,8/10
  • God Is a Geek 8,5/10
  • GameStar – 8,2/10
  • VGC 8/10
  • GameSpot 8/10
  • Gry-Online.pl 8/10
  • Eurogamer.pl 4/5
  • IGN 7/10 
  • Cultured Vultures 6/10
  • Techraptor 5/10
  • Checkpoint Gaming 4,5/10

Czytaj dalej

Redaktor
Maciek Szymczak

Zakochany w fantastyce maści wszelkiej. Jak najmniej czasu spędza, siedząc w tym świecie, a jak najwięcej przemierzając nadprzestrzeń Odległej Galaktyki, niebo Alagaësii, szlaki Kontynentu lub bezkresne łąki na Cuszimie. Gdy w końcu wyjdzie remake pierwszego Wiedźmina, to zniknie z tego wszechświata, dopóki nie przejdzie gry na każdy możliwy sposób. Niezwykle irytuje go, gdy ktoś traktuje popkulturę jako treści niższego rzędu. Typ, który kłócił się z polonistką, że gry to też sztuka, a na maturze odwołał się do Gwiezdnych Wojen.

Profil
Wpisów137

Obserwujących1

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze