04.02.2013
Często komentowane 176 Komentarze

Batalia sądowa VZBV przeciwko Valve? „Nie widzieliśmy jeszcze pozwu”

Batalia sądowa VZBV przeciwko Valve? „Nie widzieliśmy jeszcze pozwu”
Przed weekendem niemiecka federacja konsumentów poinformowała, że złożyła do sądu pozew przeciwko Valve, oskarżając firmę, że wprowadzając restrykcyjny regulamin Steama uniemożliwiający odsprzedawanie używanych kopii elektronicznych wersji gier ogranicza prawa klientów. Co na to sami zainteresowani?

Doug LombardiValve na łamach Gamasutry skomentował ruch VZBV. Jak mówi:

Z prasowych doniesień wiemy o pozwie złożonym przez VZBV, ale do tej pory go jeszcze nie widzieliśmy na oczy. Co więcej, rozumiemy, że jest on w jakiś sposób związany z możliwością przenoszenia kont na Steamie, mimo to, że ta sprawa została rozstrzygnięta na naszą korzyść w poprzedniej rozprawie pomiędzy Valve i VZBV przed niemieckim sądem najwyższym. Na razie nadal rozszerzamy usługi Steama dla graczy z Niemiec i całego świata.

Valve wydaje się być pewne tego, że wygra ewentualną rozprawę przed niemieckim sądem. Gdyby tak się stało, gracze mogliby się pożegnać ze sprzedażą cyfrowych „używek”.

176 odpowiedzi do “Batalia sądowa VZBV przeciwko Valve? „Nie widzieliśmy jeszcze pozwu””

  1. @HeadShotRocks Troll or what. Gra jest po prostu dobra i nie uświadczyłem żadnych niechcianych bugów.

  2. LazarusGreyPL z n o P 4 lutego 2013 o 19:49

    Choć ja nie miałbym absolutnie nic przeciwko takiej opcji 😀

  3. Ale to byłby troll. Jeżeli Steam nie sprzedaje tylko udostępnia gry użytkownikom to użytkownicy mogą udostępniać innym jak Steam 😛 |Łooo a bym ich „wyśmiał w twarz” 😀 |Ale pewnie tak nie bedzie i pewnie bede dalej musiał wkradać się do kont znajomych 😛

  4. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 20:00

    @kosiarz007 Sam jesteś trol. Kiepski z Ciebie obserwator jak nie zauważyłeś takich rzeczy jak wbijanie się ocalałych w sufit po trafieniu przez tanka. Częste znikanie uderzonych przez tanka samochodów i koszy na śmieci dla niektórych obserwatorów po kolizji z zombiakami, co powoduje, że można zginać po oberwaniu niewidzialnym obiektem. Wchodzenie na drabinkę plecami. Speed hack jeśli się kucnie w jakimś ruchomym obiekcie. I wiele wiele innych istotnych bugów które nie były i już nigdy nie zostaną naprawione

  5. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 20:04

    A dlaczego? A to dlatego, ze L4D było płatną betą do L4D2. Bardzo drogą betą. A miało być czymś w rodzaju TF2 co ogłaszało przynajmniej dwóch przedstawicieli Valve. Jakiekolwiek sensowne poprawki i patche zostały wstrzymane po pół roku jak ogłosili premierę dwójki. Wyszły jakieś 2 żałosne dodatki, zapchajdziury które fani wyśmiali. Takich rzeczy jak beta za 49 Euro nie robi nawet EA. Valve ssie i to mocno na tle EA, ale fanboje dali się nabrać na marketing Valve i „wiedzą swoje”.

  6. Zaraz, to główna batalia toczy się o „używki”? Przecież na PC handel takowymi to margines w porównaniu do tego z konsol, a jak nie Steam to będą inne sposoby na uprzykrzenie drugiego obiegu. (BTW: Jak zdefiniować zużycie cyfrowego egzemplarza? Nabitymi „aczikami”?). |Bardziej mnie interesuje ten nieszczęsny zapis o utracie konta, w razie niezaakceptowania regulaminu.

  7. @HeadShotRocks To w takim razie miałem niezwykłe szczęście, bo nie uświadczyłem takich rzeczy. Fakt, że się przerzuciłem później na dwójkę, ale i tak w jedynce spędziłem mnóstwo czasu i bawiłem się przy tym świetnie. Po za tym co z dodatków, jeśli ma się do dyspozycji wiele customowych map. 😉

  8. @HeadShotRocks – jeśli się nie pomyliłem, to takie np. Activision wydało więcej części Call of Duty niż Valve Left 4 Dead. Nie wiem, może nie umiem liczyć. 🙂

  9. @ HeadShotRocks – Chociaż racja, że nieładnie zrobiło Valve, iż zapowiadało długi okres wsparcia do L4D1, a zbytnio się z tego nie wywiązało (a możesz podać jakieś linki, gdzie to mówili)?

  10. Widzę, że HeadShotRocksowi nadal tyłek boli. Jeden z najmniej zasadnych butthurtów jaki słyszałem. Chcę ten filmik z dokładnym cytatem, że miało byc wsparcie ala TF2. Bo fo jedynki dodatki wychodziły i to kilka istotnych sie znajdzie.

  11. HeadShotRocks|Jeśli twierdzisz, że L4D było tylko betą dla dwójki z powodu różnych bugów to spójrz na oceny tej gry, bo chyba tylko ty sądzisz, że wszystko co zostało zrobione przez Valve to gnioty i próbujesz to (z marnym skutkiem) udowodnić pod każdym newsem o tej firmie. Mówisz, że EA nie jest takie złe? A chciałbyś, żeby każda firma zaczęła wydawać dodatki do swoich gier takie jak te do BF3, które kosztowały 50zł i zawierały kilka broni i mapek do gry w sieci?

  12. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 22:23

    Oceny były na kredyt zupełnie jak entuzjastyczne przyjęcie którego przecież też byłem uczestnikiem. Wynikało to z potencjału gry i obiecanego supportu. Zapowiedź, dwójki i precyzyjna data premiery podana pół roku po premierze jedynki to był bardzo niemiły szok. A filmik z wyraźnymi wypowiedziami i porównaniami wypowiedzi przed premierą jedynki oraz dwójki macie tutaj: http:www.youtube.com/watch?v=SQWylFmqnwM Świetne zestawienie które totalnie obnaża „rzetelność” Valve.

  13. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 22:26

    Czy to jest butthurt czy nie, zdania nie zmienię z byle powodu. A na pewno nie z powodu próby kupienia mnie tanimi wyprzedażami. Moje zaufanie pokładane w Valve zostało sprzedane za 49 Euro. Honoru tak łatwo nie sprzedam. Na pewno nie za marne wyprzedaże i brak zakończenia historii z Ep 2. Myślałem, że takie gnioty z zakończeniem się wyczerpały na starym MoH:Alied Assault.

  14. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 22:30

    Valve tak kocha graczy, i tak bardzo „przejmuje się feedbackiem graczy” jak tam powiedział jeden z przedstawicieli, że totalnie wypięło się na masowy feedback stanowczo sprzeciwiający się tak szybkiemu wydawaniu dwójki w obawie o podział społeczności graczy i porzucenie supportu jedynki. I gracze oczywiście mieli rację. Jedynka obumiera, choć gdyby rzeczywiście było jak z TF2 żyłaby dalej tak jak żyje właśnie TF2 na którym miał się wzorować support.

  15. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 22:34

    Obumiera z bugami, z braku supportu i dodatków dodajmy. 49 euro poszło się … solić bo Valve jak każdy inny koncern kocha kasę. Wprowadza monopol i odbiera graczom własność do zakupionego produktu. Ale przecież jest takie kochane. Po prostu wie, jak kiełbasą wyborcza łatwo kupić fanbojów i tyle. A jest dużo gorsze od EA które to grzechów swoich nie zamiata pod dywan.

  16. HeadShotRocks 4 lutego 2013 o 22:38

    Pamiętam też jak Valve na oficjalnych forach Steam banowało wszelkie próby konstruktywnego krytykowania takiej polityki. To chyba był jeden z największych ciosów. Komentarze wielu ludzi po prostu znikały. Tak Valve dba o PR. Tak dba o to byście byli ślepi. A sobie bądźcie. Ja nie zamierzam. Nie dam się ogłupić. Tak samo jak Niemcy. Chwała im za to, że potrafią rządzić swoim krajem lepiej niż u nas.

  17. Jaka propaganda xD

  18. ravvcio|A zaczęło się niewinnie. Od gier…

  19. HeadShotRocks|Więc uważasz, że L4D spodobał się graczom tylko dzięki temu, że wydawało im się, że będzie masa dodatków? Nie wiem ile Valve ich wydało, nie nigdy nie kupuję DLC, ale nawet jeśli oni olali tą grę to przecież nie jest ona do końca martwa. Wciąż powstają do niej nowe kampanie i mody robione przez graczy. Tak na prawdę wkurzają Cię, bo nie zrobili trzeciego dodatku do HL2. To trochę przypomina sprawę z zakończeniem ME3, które nie podobało się graczom i chcieli, żeby je zmieniono. Może napiszesz

  20. prośbę do Valve, żeby dodali zrobili DLC do drugiego epizodu, w którym wszystko zostaje wyjaśnione zupełnie tak samo jak zrobił Bioware? Uważasz, że EP2 to gniot, bo nie wyjaśnia wszystkiego i każe czekać na następną cześć? Przecież to bez sensu, bo dużo gier, które mają swoje kontynuacje kończy się w podobny sposób, czyli robią wszystko, żeby zachęcić do kupienia kolejnej części. Za to L4D Ci się nie podoba, bo nie powstało do tej gry dużo dodatków, ale przecież tam nie chodzi o żadne dodatki, to nie MMO.

  21. gargamel9000 5 lutego 2013 o 09:12

    HeadShotRocks, napij się meliski, bo pieprzysz trzy po trzy. Większych bredni już dawno nie czytałem.1. Kupiłeś L4D2 za 49 euro (około 200 zł)? Ja w dniu premiery kupiłem je za 140zł co i tak było za dużo, ale mniej niż ty. Jakieś pół roku później kosztowała już połowę ceny.|2. Przegrałem w Lefta 2 ponad 150 godzin (w L4D1 o wiele więcej) i nigdy nie spotkałem takich błędów jak ty opisujesz. Albo masz po prostu coś z kompem albo z łączem internetowym. Albo zwyczajnie zmyślasz.

  22. gargamel9000 5 lutego 2013 o 09:14
    1. L4D1 było robione przez Turtle Rock Studio, które valve wchłoneło i została wydana po mysli Turtle Rock oczywiście z poprawkami Valve. Left 4 Dead 2 zostało już zrobione przez samo Valve, po odejściu Turtle ROck Studio, już wg ich pomysłów. Stąd wreszcie brakująca w jedynce broń melee. |4″Takich rzeczy jak beta za 49 Euro nie robi nawet EA. Valve ssie i to mocno na tle EA, ale fanboje dali się nabrać na marketing Valve i „wiedzą swoje”.”|Jesteś żałosny. Lef1 to nie beta.
  23. gargamel9000 5 lutego 2013 o 09:14

    Valve tylko raz wydało drugą część gry rok po pierwszej, EA robi tak co roku, z kilkoma tytułami i żąda za nie więcej kasy plus płatne DLC. Nie widzisz różnicy? Valve wspiera gry darmowymi DLC, a nie mappackiem za 15 dolców jak EA. W dodatku masz takie coś jak Steam Workshop i mody społeczności, za które z kolei twoje kochane EA banuje.|5. Ciągle powtarzasz o tym 49 złotych. Jesteś zwykłym frajerem jeśli kupujesz gry na Steam po normalnej cenie. bez promocji. Ogarnij rozum. I przestań trollować.

  24. gargamel9000 5 lutego 2013 o 09:14
    1. Nie kłam. Valve nie banowało żadnych wypowiedzi na oficjalnym forum. Podaj dowody.|7. Jesteś zwyczajnie żałosny, butthurt is strong in you 🙂
  25. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 09:18

    @pio6 Nie mam nic przeciwko otwartym zakończeniom gier które kończąc jakiś długi wątek dają miejsce na kolejne. Za to mam przeciwko urywaniu akcji i wątku w połowie a potem olewaniu graczy bo trzeba jakiegoś steamboxa albo L4D2 zrobić oszukańczo by zarabiać chciwie $$$. Hajs się musi zgadzać:> Co do L4D to miało być jak w TF2 – ponad 80% ogromnej zawartości to propozycje społeczności które są aprobowane i implementowane do oficjalnej zawartości tak, że ma je każdy. W L4D to się nigdy nie stało.

  26. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 09:24

    @gargamel9000 Widać jak czytasz ze zrozumieniem. W sumie mógłbym olać komentowanie takich co nawet ze zrozumieniem nie czytają. Bo skąd mogą zrozumieć, że ktoś ich w konia robi jak się tylko da? Dwójki nigdy nie kupiłem i nie mam zamiaru bo powiedziałem, że honoru (po oszukaniu mnie) nie sprzedam tak tanio jak zaufania pokładanego w jedynce. Jak można udowodnić coś co zostało tuszowane i tłumione w zarodku? Już udowodniłem, że Valve kłamie a mi nikt kłamstwa nie udowodnił.

  27. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 09:29

    @gargamel9000 Pewnie nie wiesz też czemu Turtle Rock uciekło od „kochanego” aż się kurzyło? Nie martw się nie powiem. bo na pewno będziesz miał teorię typu „dobre Valve zapłaciło im tyle pieniążków, ze już nie musieli pracować przez rok!!!”. Jesteś taki naiwny. A L4D chciałem mieć na premierę. Co w tym złego? Mnie od idiotów wyzywasz zamiast zastanowić się nad cenami gier Valve na premierę. W Left 4 Dead 1 mam przegrane 1337 godzin co mogę łatwo udowodnić więc chyba więcej wiem o tej grze niż ty.

  28. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 09:35

    @gargamel9000 Wiesz czemu kupiłem L4D na premierę? Byłem motywowany wcześniejszym zakupem Orange Box za 139 zł. Choć zakup drogi okazał się strzałem w 10. Nie tylko główny atut czyli paczka HL2 okazała się tego warta ale przede wszystkim niby tylko dodatkowe bonusy w postaci Portala i TF2 który support ma przecież ciągły do tej pory. To w połączeniu z kłamstwami Valve o podobnym potraktowaniu L4D spowodowało, że jak wielu chciałem kupić L4D na premierę bo liczyłem na szybki zwrot zainwestowanych pieniędzy.

  29. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 09:40

    @gargamel9000 Jednak such shit happend. Okazało się, że swoimi pieniędzmi i zaufaniem ja i wielu innych można było co najwyżej podetrzeć Gabenowi wielki tyłek a potem go w niego pocałować. Ponieważ mam więcej honoru i szacunku do siebie niż połowa fanów CDA razem wziętych to stwierdziłem, że chrzanię takie traktowanie mnie, i że złamanego grosza już ode mnie nie dostaną. Także nie „kupią mnie” marnymi wyprzedażami, podczas gdy z drugiej strony okradają graczy z własności i wolności EULĄ.

  30. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 09:50

    Stare dobre Valve umarło po wydaniu genialnego Orange Box, na którym zrobiło w końcu pierwszy poważny majątek. Niestety fortuna, co udowadniają psychologowie, potrafi zniszczyć umysły największych twardzieli. Teraz tylko dla nich hajsy muszą się zgadzać. Przebłysk starego Valve nastąpił jeszcze przy okazji premiery Portala 2. Teraz po decyzjach które podejmują widzę, że stali się bardziej zepsuci od EA. EA nikt w Niemczech procesów nie wytacza. I mnie to nie dziwi.

  31. Panowie spokojniej proszę.

  32. @HSR |”Ponieważ mam więcej honoru i szacunku do siebie niż połowa fanów CDA razem wziętych(…)” Mylisz szacunek do siebie i honor z ego:) |A, ten kawałek jeszcze mnie rozbawił: „A jest dużo gorsze od EA które to grzechów swoich nie zamiata pod dywan.” Hahaha: http:www.computerandvideogames.com/181974/ea-we-blew-it-with-bullfrog-westwood/ Faktycznie, tylko 5 lat, ostrożnie licząc, zajęło im przyznanie tego. Sorry, ale jeden L4D i Half-Life od biedy nijak nie równają się ilośći serii ud*pionych przez EA.

  33. Powiedzmy więc, że przed Valve jeszcze wieeele błędów do popełnienia, by osiągnąć master level EA.

  34. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 10:57

    @Ganjalf Ego? Dobra, być może moje stwierdzenie było nieco buńczuczne i przesadzone, ale ta hiperbola była zamierzona i zapewniam, że z moim szacunkiem do siebie i honorem wszystko jest ok. Poza tym zdrowe ego tylko dobrze służy. A co do drugiego komentarza to jeśli w porę ludzie nie zareagują jak ja, tak jak nie zareagowali przy EA to Valve osiągnie ten poziom bardzo szybko, o ile już się tak nie stało. Bo moim zdaniem tak jest tylko, oczy są wam starannie mydlone.

  35. Jakim wam? I czym? Ja widzę jak Valve dało ciała z nową umową. Widzę jak Gabe nie tyle chce już robić gry, co konkurować z MS. Widzę niedoskonałości Steama, a mimo to nie widzę jak Valve może być tak samo pochrzanione jak EA, skoro EA zdaje się kumulować złe pomysły innych firm. |Problematyczne platformy dytrybucji cyfrowej(Valve)? EA: Mamy to. Komiczne ceny za pierdółkowate DLC(Acti) do naszych wcale-nie-próbujących-być-jak-CoD FPS-ów? EA: Mamy to! Wkurzające DRM-y(Ubi)? EA: Mamy to!!!

  36. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 13:12

    Grubo przesadzasz z powodu właśnie zamydlenia oczu. DLC do Battlefielda 3 są chwalone (w przeciwieństwie co Codów), a poza tym całe premium fortuny nie kosztuje. Problemów z Originem do tej pory nie miałem, poza tym chwali się obecność PLN (EA MAMY TO!) czego Steam nie ma, wkurzające DRMy ma niemal każdy nie tylko Ubi czy EA, jednak najbardziej kontrowersyjne pod tym względem faktycznie jest Ubi (lecz poprawia się znacznie) i moim zdaniem Steam. Z DRM EA nigdy problemów nie miałem, choć i Origin jest zbędny

  37. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 13:16

    z tym, że ze Steamem jako DRM jest tylko coraz gorzej, UBI się poprawia z Uplay bo słucha głosów graczy i jak coś jest nie halo to to poprawiają (konieczność bycia zawsze online). Z Originem podobnie (kontrowersyjna EULA). Za to Steam coraz bardziej działa w drugą stronę, monopolisty lejacego na użytkowników jak sam zauważyłeś w stylu M$ który gdy już zdobył rynek i ma go w garści to ma gdzieś co się będzie działo dalej.

  38. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 13:23

    Valve ze Steamem dąży do tego samego co Microsoft osiągnął z Windowsem. By wszystkie gry go wymagały. Gaben w ramach PR to krytykuje, ale tak jak mówiłem to mydlenie oczu i hipokryzja. Gdyby EA się nie postawiło z własną platformą to do hegemonii byłoby jeszcze bliżej. Ubi na szczęście oferuje jeszcze swoje gry opcjonalnie poza Steamem co się chwali. Activision nie jestem pewien, ponieważ ta firma skończyła się na CoD4 dla mnie, ale nie zdziwiłbym się jakby ich gry wymagały wiązania ze Steam.

  39. „DLC do Battlefielda 3 są chwalone (w przeciwieństwie co Codów)” Bo oczywiście ludzie grający w CoDa i je kupujący, ich sobie nie chwalą:D (serio, nie widzę różnicy między community CoD i BF, a przynajmniej ich najgłośniejszą cześcią). Problemów ze Steamem też nie miałem, jeśli nie liczyć problemów z moim połączeniem internetowym, ale to się tyczy każdej formy dystrybucji elektronicznej.

  40. PLN? Jak dotąd nie kupiłem żadnej wersji digital za pełną cenę, Stąd wisi mi czy za taki np. pakiet GTA mam zapłacić 30zł czy 7 ojro. Pewnie, korzystniej byłoby dla mnie gdyby można było płacić na Steamie w dolarach, jak to jest np. na GOGu, ale koniec końców liczy się ile złotówek ubyło z mojego portfela.

  41. I tak EA, postawiło się z własną platformą, która nie powstałaby gdyby nie sukces Steama(podobnie z GOGiem, Muve itd.). I tak, zrobiło to, bv „chciwie zarabiać $$$”. I bardzo dobrze, im więcej tym wese-wróć, może być mniej wesoło jeśli każdy dystrybutor to podchwyci i zacznie dołączać własną platformę do gier. Coś za coś.

  42. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 15:02

    Ejj no ja widzę, że od Coda się nawet fani odwracają.

  43. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 15:07

    Skoro liczą się złotówki to taki protip: ubywałoby ich mniej gdybyś nie płacił za przewalutowanie. Co do platform to nie porównuj tego do GOG czy Muve które są opcjonalne. Czujesz zasadniczą różnice? OPCJONALNE. Można na nich kupić grę, maja fajne oferty i wyprzedaże, ale nie budują monopolu i nie jesteś ZMUSZONY rejestrować na nich gier kupionych w inny sposób. I jestem pewien, ze taki sposób dystrybucji istniałby bez Steama.

  44. HeadShotRocks|Zarzucasz Valve, że jest chciwe i, że chodzi im tylko o kasę. Pokaż jakąś firmę, która poświęca swój czas i pieniądze na tworzenie gier tylko i wyłącznie dla przyjemności. Mówisz, że Valve tak samo jak Microsoft chce, że chcą zdominować rynek. Dla mnie to zaleta, bo uważam, że Windows nie ma konkurencji, a Steam jest najsilniejszy i oboje są najlepsi, więc czemu nie mieliby się rozwijać? A wymaganie posiadania Steama, żeby pograć w gry? Dla mnie to też zaleta, mimo tego, że jakiś czas temu

  45. byłem tego przeciwny. Plusem jest to, że w łatwy sposób ma się dostęp do patchy, osiągnięć, znajomych, warsztatu z modami (na razie tylko w kilku grach) i uważam, że to jest wygodne. Inną sprawą jest to, że przegrałeś w L4D 1337 godzin i dobrze się przy tym bawiłeś i gdzie tu oszukiwanie? Powiedz mi jeszcze w jaki sposób Valve mydli wszystkim oczy? Tym, że dba o swój wizerunek i wymyśla coraz więcej sposobów na rozwój Steama i grania (Occulus Rift, Steambox)?

  46. Jeśli mało Ci kampanii w Lefcie to czemu nie wejdziesz na jakąś stronę, gdzie jest pełno fanowskiej zawartości do ściągnięcia? A waluta na Steamie mi nie przeszkadza, bo dzięki różnym promocjom i tak opłaca się bardziej niż kupowanie w pudełku, dzięki temu stać mnie na więcej gier.

  47. Poniżej pewnego pułapu cenowego opłaty za przewalutowanie to pikuś. |Z tę opcjonalnością też nie jest tak różowo. GOG jest o tyle świetny, że nie posiada DRM-ów, ale gdy chcesz dzisiaj nabyć legalnie jakiś „retro” tytuł zostaje GOG albo drugi obieg. Właściciel praw też prędzej dogada się z GOGiem niż wyda pudełkową reedycję.

  48. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 15:39

    @pio6 Każda firm z branży gier a działa komercyjnie, zacznijmy jednak od tego, że te inne firmy skupiają się na tworzeniu świetnych gier a nie budowaniu platformy która odbiera prawa własności pod groźbą bana i buduje szkodliwy monopol. Osiągnięcia to jakiś żałosny gimnazjalny pomysł. Mody radzą sobie świetnie i bez steama. Listę znajomych może mieć każdy program i nie potrzeba do tego pieniędzy (XFire). Wiekszość gier ma auto patchowanie w launcherze i też jest bezproblemowe.

  49. HeadShotRocks 5 lutego 2013 o 15:43

    DALEJ: W lefta gram bo mam paczkę znajomych którzy myślą podobnie. Z bugami, choć nie wszystkimi radzimy sobie jakoś grzebiąc w plikach gry i umawiając się, że nie glitchujemy. To, że Valve do tego zmusza brakiem podstawowych patchy jest żałosne. Valve dba o swój wizerunek kłamstwem i wyprzedażami tego co już i tak na allegro dało się tanio kupić. Ja się nie dam tanią kiełbasą zwieść. Steambox jest nikomu niepotrzebny. A Occulus Rift to nie jest pomysł Valve (znów dałeś się w konia zrobić)

  50. Muve ma też w swojej ofercie gry wymagające Steama(BTW to działa też w drugą stronę: np. Assasin’s Creed i Hotline Miami kupione przeze mnie na Steamie NIE wymagają uruchomionego programu do działania.) I co chodzi z tym monopolem? Każda firma do niego dąży. A Cenega z Muvem jest w Polsce bliżej monopolu niż Valve ze Steamem na rynku globalnym.

Skomentuj HeadShotRocks Anuluj pisanie odpowiedzi