09.03.2016
9 Komentarze

Będzie bijatyka z League of Legends? Riot Games kupuje twórców Rising Thunder

Będzie bijatyka z League of Legends? Riot Games kupuje twórców Rising Thunder
Przystępna bijatyka z robotami kończy swój żywot w tym miesiącu, ale może wkrótce zastąpi ją gra z bardziej charyzmatycznymi postaciami?

Sayonara, Rising Thunder, miło było cię znać. Typowo pecetowa, pomyślana o klawiaturze, pozbawiona trudnych do wykonania komend bijatyka naprawdę bawiła w alfie, ale ciężko było sobie wyobrazić, by podbiła serca tłumów – głównie przez pozbawione charyzmy postaci-roboty i nieciekawą estetykę. Co prawda Vlad, Dauntless czy Talos mieli charakterki, ale powiedzmy, że wątpię, by masy chciały produkować masowo ich fanarty.

Jak się dziś okazuje, odpowiedzialną za grę firmę Rising Thunder (Radiant Entertainment) kupiło… Riot Games, które oprócz małej, niszowej gry o tytule League of Legends ma na koncie eksperymenty z mordobiciowymi prototypami osadzonymi w uniwersum (niektórzy Rioterzy pracowali nad jednym ramach Thunderdome). Z jednej strony strony mamy więc firmę posiadającą w „ofercie” niesamowicie rozpoznawalne postacie, na punkcie których cosplayerzy i fani w ogóle mają istną obsesję. Z drugiej – firmę, która opracowała perfekcyjny szkielet bijatyki przeznaczonej na PC (ciekawostka – ich robo-gra opierała się o… umiejętności z cooldownami). Wniosek – jeśli Riot nie wykorzysta Radiant Entertainment do stworzenia oficjalnej, wysokobudżetowej wersji League of Fighters, zjem własny kapelusz. Jeśli okaże się, że Riot pozwoli jednak Radiantom na wymyślenie czegoś zupełnie nowego i ciekawszego, pożrę go oczywiście ze smakiem. Praktycznie pewne jest natomiast, że to bijatyka – weteran turniejów Street Fightera, były pracownik Capcomu oraz niedoszły zbawca PlayStation All-Stars Battle Royale, czyli Seth Killian zostaje w firmie i wydaje się zachywcony swoim „transferem”, a sama firma założona została zresztą przez twórcę GGPO, najlepszego kodu sieciowego do mordobić, który też wypowiada się o zmianach pozytywnie.

Jeśli chcecie jeszcze wypróbować swoich sił w Rising Thunder przed zamknięciem gry, wejdźcie TUTAJ i pograjcie ostatni raz w alfę (rejestracja jest na tę chwilę niestety zamknięta).

9 odpowiedzi do “Będzie bijatyka z League of Legends? Riot Games kupuje twórców Rising Thunder”

  1. Cross, jakbyś nie wiedział, to możliwość rejestracji jest wyłączona oraz usunęli możliwość ściągnięcia gry ze strony. A poza tym istnieją fanarty RT.

  2. Że istnieją, wiem, bo widziałem – jednak serdeczne dzięki za cynk z zamknięciem zapisów do RT, już poprawiłem newsa.

  3. W sumie od zawsze powtarzałem, że postacie z Lo|La są zbyt ciekawe na tę grę i zasługują na udział w czymś ciekawszym od moby. Popieram.

  4. W Rising Thunder podobało mnie się to, że wszystkie postacie to roboty (z o wiele ciekawszym designem niż cokolwiek w Lou), bo to przy okazji było wyjaśnieniem dlaczego specjalne ataki są uproszczone. Użycie fireballa (czy jakiego inne ataku specjalnego) przez człowieka mogłoby być skomplikowanym procesem, lecz dla robota który ma to zaprogramowane nie.

  5. Hm… To oznacza… Więcej rule34 z Ahri? _

  6. Bijatyka dobry pomysł, ale gdyby zrobili grę TPP zrobioną jak ten cinematic trailer to dopiero byłoby coś.

  7. Tak jak się dłużej nad tym zastanowię, to głównie osobą które nie mają na codzień kontaktu z bijatykami podoba się idea Lol fightera. Większość osób nie ma pojęcia ile czasu potrzeba by dodać 1 postać do gry.

  8. Chyba Chińczycy kupują, a nie Riot.

  9. Postacie z mojej ulubionej MOBY w moim ulubionym gatunku gier. Dla mnie bomba.

Skomentuj THERON23 Anuluj pisanie odpowiedzi