Bethesda podglądała, co gracze Skyrima robią zaraz po przejściu prologu. Wyniki zaskoczyły nawet twórców

Bethesda podglądała, co gracze Skyrima robią zaraz po przejściu prologu. Wyniki zaskoczyły nawet twórców
W Skyrimie nie ma czasu na jakieś tam końce świata.

Prawie co trzeci gracz, który w 2011 roku wydostał się z Helgen, nie poszedł do Rzecznej Puszczy. Zamiast podążyć wyznaczoną ścieżką głównego wątku, gracze ochoczo poszli się bratać z dziczą. Tak wynika z wewnętrznego badania Bethesdy, o którym po 15 latach opowiedział Bruce Nesmith, główny projektant Skyrima. W smutnym czasie, bo ostatnio ze studia zwolniono bardzo wiele talentów, m.in. artystkę odpowiedzialną za wygląd Khajitów i Argonian.

Nesmith udzielił wywiadu Insider Gamingowi. Jego zespół sprawdzał, ilu grających – po wyjściu z Helgen – poszło gdzie ich nogi poniosły, żeby robić to, na co mieli ochotę. Wynik był, według niego, po prostu oszałamiający, bo było to circa 30% Smoczych Dzieci. Gra musiała oferować coś także takim dzikim podróżnikom, a takich tytułów, które rzeczywiście potrafią dać graczowi poczucie wolności jest zdaniem Nesmitha relatywnie niewiele.

Dla tych, którzy nie grali: chodzi o moment po prologu, kiedy zwiewamy z podziemi pod Helgen u boku Ralofa albo Hadvara, a potem idziemy do Rzecznej Puszczy. To pierwszy przystanek, w którym jest kuźnia, sklepy, to śmieszne zadanie ze złotym pazurem i kurami, które można zastrzelić z łuku. No i właśnie tutaj jeden gracz na trzech postanowił, że chrzanić to wszystko, ku przygodzie.

Nie poznaliśmy jednak metodologii, nie wiemy, jak duża była próba, skąd właściwie pochodziły dane (pewnie z telemetrii). Jednak sam fakt, że studio zbierało takie dane, całkiem sporo mówi – Larian Studios robi przecież to samo, a potem prezentuje je w zabawny sposób.

Gra musiała być jednak dostosowana do takich wolnych strzelców, co ruszali ku przygodzie, hej. Zespół musiał przewidzieć mnóstwo sytuacji, w których zdarzyło się A, więc musiało też B, a zadania musiały się ze sobą spinać.

Ależ, z drugiej strony, co jest duszą Skyrima jak nie to? Tak, mamy główny wątek, o nie, straszny smok – ale przecież wolność podróżowania jest esencją gier Bethesdy. Zbierasz kwiatki, wpadasz do przypadkowej jaskini, kradniesz konia, olbrzym robi z ciebie kolejny obiekt na Flight Radarze, lądujesz przez przypadek w Samotni. Alduin był bardzo cierpliwym przeciwnikiem i siedział na tyłku, dopóki nie zdążyliśmy zbudować domku, wziąć ślubu i zamordować paru osób za pieniądze.

Nesmith od lat powtarza tę samą tezę: jest wiecznie zszokowany tym, że ludzie wciąż grają w Skyrima. Wedle jego najlepszej wiedzy już dawno powinno go przyćmić coś innego, ale jak widać, nic nie jest w stanie. Ta swoboda poruszania się dużo zresztą kosztowała twórców – developer przyznał kiedyś, że grał jakieś 1000 godzin w Skyrima, a jakieś 950 z nich to było poruszanie się po zepsutej grze.

Pff! Amator! Jak się pobierze 100 GB modów na start to ma się dokładnie to samo!

13 odpowiedzi do “Bethesda podglądała, co gracze Skyrima robią zaraz po przejściu prologu. Wyniki zaskoczyły nawet twórców”

  1. Mnie natomiast zadziwia że tylu deweloperów ma klapki na oczach. Zamiast testować swoje gry na GRACZACH, oni biorą do testu panią Małgosię z księgowości, albo pana Mietka, woźnego z piętra niżej co komputer widział tylko w biurze a w domu laptopa używa tylko jego żona.
    Założę się że gdyby growi deweloperzy robili, powiedzmy, chleb, to by się dziwili dlaczego klienci tak narzekają na tłuczone szkło w cieście. Przecież nikt z tłuczonym chleba nie robi, powinno się sprzedawać fantastycznie bo to nowość i atrakcja!

  2. Tak samo zrobiłem w Two Worlds. Zamiast iść ścieżką wyznaczoną przez twórców, poszedłem gdzieś w bok i zginąłem zabity przez duchy wilków, jeśli dobrze pamiętam. Do gry już nie wróciłem.

  3. A to legalne tak sb patrzeć wgl ? 😅

  4. Ja zawsze ubijam smoka obok Białej Grani, a dopiero potem łażę gdzie mnie poniesie.

  5. „Dla tych którzy nie grali” po czym chłop opisuje rzeczy, które zrozumieją, tylko ci którzy grali xD

  6. W skyrima mam kilka set godzin. Jakieś 200-300 w samej vanilli. Teraz ogrywam Nolvus v6 czyli mega paczkę kilku tys. Modyfikacji w grafice 4k dosłownie cudo. Polecam wszystkim fanom

  7. „Dla tych, którzy nie grali: chodzi o moment po prologu, kiedy zwiewamy z podziemi pod Helgen u boku Ralofa albo Hadvara, a potem idziemy do Rzecznej Puszczy”
    Ludzie, którzy nie grali, zapewne zgłupieli jeszcze bardziej po przeczytaniu powyższego wyjaśnienia.

    • Nie wiem co masz na myśli, przecież każdy rodzi się z instynktowną wiedzą co to jest Helgen, kto to jest Ralof i Hadvar oraz gdzie jest Rzeczna Puszcza. 😀

      • cyniczny napisał(a):

        Nie wiem co masz na myśli, przecież każdy rodzi się z instynktowną wiedzą co to jest Helgen, kto to jest Ralof i Hadvar oraz gdzie jest Rzeczna Puszcza. 😀

        Ja grałem, ale nie wiem co to jest Rzeczna Puszcza, bo grałem po angielsku 😛

  8. Należę do dumnej ⅓, po wyjściu z podziemi pierwsze co było to zawrotka i sprawdzenie, czy dalej się pali 😉

  9. A tam w ogóle jest fabuła???😱🤩🤩🤩 Jak tylko wchodzę do gry to się szwędam nawet po górach od samego początku i zdarza mi się jakieś misje nawet przypadkiem zrobić 😁😁😁🤩🤩

  10. co prawda od razu poszedłem do Rzecznej Puszczy… ALE pierwszy raz wątek główny skończyłem około 2020 roku 😀 mając za sobą już około 1000h gry w skyrim.

Dołącz do dyskusji