09.10.2013
Często komentowane 56 Komentarze

Beyond: Dwie dusze nie jest grą? David Cage: „Nikt nie ma prawa definiować, czym jest gra”

Beyond: Dwie dusze nie jest grą? David Cage: „Nikt nie ma prawa definiować, czym jest gra”
Dzisiaj swoją europejska premierę ma Beyond: Dwie dusze, czyli nowa produkcja Davida Cage’a. Wraz z jej debiutem (znowu...) rozpoczęła się dyskusja dotycząca tego, czy nowe dzieło studia Quantic Dream można jeszcze w ogóle nazwać „grą”. Głos w tej sprawie zabrał sam twórca tytułu, który w dosyć ostry sposób skomentował rozważania dziennikarzy i graczy.

W rozmowie z serwisem GameSpot David Cage odniósł się do tego, czy Beyond: Dwie dusze jest jeszcze grą, czy może interaktywnym filmem. Według niego, nikt nie ma prawa decydować czy dana produkcja jest „grą”, czy też nie. Jak mówi:

Niektórzy mogą być bardzo konserwatywni, jeśli chodzi o to medium i to czasami jest frustrujące. Chcieliby, by gry zatrzymały się w miejscu, w którym były 30 lat temu, tylko miały więcej polygonów. Nikt nie powinien definiować czym jest gra lub czym powinna być. Nikt nie ma takiej mocy.

Jak dodaje:

Gra może być bardzo różna. Angry Birds jest grą, Call of Duty jest grą, World of Warcraft jest grą, Gone Home jest grą. Kto ma prawo decydować, że „ty jesteś grą”, a „ty nie”? „Że nie jesteś częścią tej rodziny”? Nikt. Otwórzmy to medium na różne pomysły, świetnie, że ludzie próbują tworzyć produkcje, w których strzelanie nie jest najważniejszą rzeczą.

A co wy o tym myślicie? Graliście już w Beyond: Dwie dusze i czy rzeczywiście uważacie, że produkcja nie powinna być określana mianem gry? A może Cage ma rację? Piszcie w komentarzach.

TUTAJ z kolei znajdziecie recenzję MQc-a.

56 odpowiedzi do “Beyond: Dwie dusze nie jest grą? David Cage: „Nikt nie ma prawa definiować, czym jest gra””

  1. Dzisiaj swoja europejska premierę ma Beyond: Dwie dusze, czyli nowa produkcja Davida Cage’a. Wraz z jej debiutem rozpoczęła się dyskusja dotycząca tego, czy nowe dzieło studia Quantic Dream można jeszcze w ogóle nazwać „grą”. Głos w tej sprawie zabrał sam twórca tytułu, który w dosyć ostry sposób skomentował rozważania dziennikarzy i graczy.

  2. „Nikt nie ma prawa definiować, czym jest gra”Tym bardziej ty, który tworzysz interaktywne filmy.

  3. Dobrze gada. Jak się komuś nie podoba „interaktywny film” to nie musi zresztą grać. (oglądać? 😉 ) Już czekam na kolejną produkcję Quantic Dream, a jeszcze nie kupiłem tej. Jak dla mnie jest to ból [beeep], bo ktoś próbuje czegoś nietypowego.

  4. Ciężko odnieść mi się do tego tematu w kontekście „Beyond: Dwie Dusze”, bo nie grałem i raczej szybko nie zagram. Ale rozważając ogólnie to Cage ma rację. Z jednej strony podnoszą się głosy, że gry stoją w miejscu od lat i każda kolejna to kalka z poprzednich, z drugiej ktoś dywaguje nad sztywnymi ramami, które definiowały by gry. Jedno drugie wyklucza. Trzeba dać twórcom swobodę, a jest szansa na powiew świeżości.

  5. Gra, która nie jest grą to failure of a game design.

  6. Nie wtrącam się gdyż akurat nie jestem potencjalnym klientem na tego typu „gry”, ale niech później Pan Cage nie narzeka, jak okaże się, że większość ludzi zamiast kupić jego produkt, obejrzy „gameplay” na youtube.

  7. Racja. Nikt poza konsumentami.

  8. Pan Klatka ma niezły ból [beeep] z tego co widzę. Oczywiście, twórzmy „gry” pokroju Dear Esther/Beyond/Heavy Rain, niech sobie gracz wciska przycisk, przecież o to chodzi w grach no nie?

  9. Raczej nie ciągnie mnie do tej gry , ale swój egzemplarz i tak zamówiłem (po tyg. odsprzedam), bo jestem zdania , że warto zagrać , a potem skomentować 🙂

  10. jak dla mnie idzie na gre roku 🙂 I mówię serio , cały zcas byłem za Watch Dogsem , ale po zagraniu , oj cięzki wybór jak dla mnie ’;) Osobiscie kibicuje dla gry Ubisoftu , ale Beyond jest ciekawym tytułem który moim zdaniem moze namieszać mimo tych słabych ocen

  11. Eeee? Nie kupię tej gry, ale to co on powiedział mnie rozwaliło. Jak to nikt nie ma prawa definiować czym jest gra. Oczywiście, że ma. Gra wideo w odróżnieniu od filmu czy książki jest interaktywna. W odróżnieniu od książki nie składa się wyłącznie z literek. Definicja jest prosta a pan Cage chce wyjść na filozofa. To, że nazwę coś grą wcale nie ogranicza jej rozwoju.

  12. Hmm, ciekawe. Jak wychodzi nowy Call of Duty, to wszyscy podnoszą głos – że dzicinne, że proste, że ciągle to samo, że bezmózgie strzelanie… A jak pojawia się gra oryginalna, nie powielająca ustanowionych przez inne gry standardów, tworzona jakby bez patrzenia na resztę branży – wtedy wszyscy stwierdzają, że to już nie jest gra. Hmm.

  13. @Zoldator Gra, która nie jest grą to failure of a game design|Ja jestem zdania żę twoje widzenie, jako failure of the game desing ogranicza się do sztywnych ram które sam sobie narzuciłeś, ponieważ tak sobie wpoiłeś w głowę że będzie to powtarzał pod każdym komentarzem z Beyound: Dwie Dusze.|Mam własne zdanie na temat gier tego rodzaju – to Gra fabularna która jest również znana jako Visual Novel. Tyle tylko że udoskonalona w formie oraz treści dla dojrzalszych odbiorców, tylko że większość ma problemy z

  14. To co to za gra, w ktorej nie mam wiekszego wplywu na poczynania mojej postaci? Ktos sobie wyobraza Mass Effect bez walki, bez sterowania – tylko wyboru czterech (Na krzyz) czynnosci? W Heavy Rain bylo to naprawde w porzadku – bo historia byla bardzo plynna, mogla skonczyc sie tak, a nie inaczej – ale juz w (GAME OF THE YEAR) The Walking Dead – to ja plakalem… Ale ze smiechu, jak takie cos moglo otrzymac tak prestizowa nagrode? Za co? Za wybory, ktore nie maja zadnego znaczenia?

  15. Kto ma prawo decydować, że „Steaua gra w Lidze Mistrzow”, a „Legia nie”? „Że nie jest częścią tej rodziny”? Nikt……. ….. bo samo w praniu wychodzi

  16. Co czy Beyond to gra, to rzeczywiście – trudno osądzić. ALE Beyond to też bez wątpienia film. Moim zdaniem, jeżeli w takim kierunku ma branża być rozwijana jak to sobie Cage życzy, to ja dziękuje bardzo. Do mechaniki gry mają nieść jakąś ideę czy fabułę, nie hollywoodzie cutscenki. Robienie filmu z gry nie jest rozwiązaniem.

  17. Pan Cage może mieć sobie swój ból tyłka, ale prawda jest taka, że jeżeli chce się człowiek nosić pod sztandarem innowacji, to trzeba te innowacje implementować, a nie wracać do rozwiązań, które światek filmowy już dawno stosuje. pan Cage musi zrozumieć, że film to film, a gra to gra. To są różne media – jeżeli stara się z gry zrobić film to tyłek wyjdzie i wtedy płacz i krzyki, że się było „innowacyjnym” zamieniają się w wielki slogan – „Jestę artystę. Nikt mnie nie rozumie”

  18. uzmysłowieniem sobie że istnieje wiele rodzajów rozgrywek. A w tej grze wpleciono sporo bo mamy w niej moduł RPG czyli wybór mówionej kwestii i oglądanie podjętej decyzji której sami się podjęliśmy z pełną odpowiedzialnością. Poniekąd akcji ponieważ współpracujesz ze swoim „partnerem”. Z resztą sam nie do końca zgadzam się ze swoja klasyfikacja,ale od czego jest sam twórca który wprost stwierdził – Nie warto doszukiwać się jakiejkolwiek klasyfikacji, i koniec rozmyślań.

  19. Oczywiście, że jest to gra. Gra z tego gatunku ma taki gameplay i tyle. Jak się nie podoba, to nie trzeba grać. Ja nie lubię gier wyścigowych. Mógłbym narzekać, ze po przejechaniu jednego okrążenia widziałem już wszystko. I że nie da się np. wyjść z samochodu itp. Ale taki jest gameplay gier wyścigowych i nie widzę sensu zmieniania tego. Nie lubię – nie gram. Gameplay gier Cage’a jest taki, jaki jest i nikt nie zmusza do grania. Filmem nie jest, bo bez interakcji gracza gra nie ruszy do przodu. Proste.

  20. @SasWickas|Czy ktoś na tym forum ogląda Best Friends? Proszę? Jedna osoba?

  21. A czy da się zagrać w „niegrę”?

  22. Ungame – termin wymyślony przez RPS. Jeśli Beyond też jest ungame to ja dziękuję. Będzie koszmar. A tak bardziej serio – interaktywny film to też gatunek gier – popularny głównie w latach ’90tych – https:en.wikipedia.org/wiki/Interactive_movie

  23. @Zoldator Nie wiem ale sądzę że po prostu Beyond Dwie Dusze to gra wyjątkowa ponieważ łączy rodowód gier wraz z filmami w jedną całość. Poprzednie gry również a więc nie wiem po co robić wielkie Halo o nic. Jest po prostu produkcją unikalna, którą już się promuje dzięki samego podejścia w grach. Ja jest jak najbardziej za takim podejściem, jakby stworzono taki RPG gdzie rozmowy wyglądały by w tak,a menu kontekstowe wyglądałoby jak z Mass Efecta mielibyśmy najbardziej przejrzejcie rozbudowany moduł rozmów.

  24. @SasWickas|Najwyraźniej nikt.

  25. SasWickas – pitolenie. Popatrz sobie na Wing Commandera. Albo serię Phantasmagoria. Tam było prawdziwe łączenie filmów z grami. To tutaj to jest tylko gra z motion capture i dwójką znanych aktorów. Nie przeginaj z tym naciąganiem, że to niby jest jakaś unikalna produkcja – absolutnie NIE ma w niej nic unikalnego.

  26. Jeśli gra nie jest grą, to gram… W DONICZKĘ ?!?! Nie no, bez przesady. Nie da się grać w film, to się ogląda.

  27. @PanTasior – cały pic polega na tym, że, jak można przeczytać w recenzjach i wrażeniach z dema, to Beyond jak najbardziej ma momenty w których idzie do przodu nawet bez udziału gracza 🙂 Anyway, od roztrzasania czy to gra czy nie gra znacznie zabawniejsza jest drama wokół „niesprawiedliwie zaniżonych” ocen 🙂 Było juzchyba całe spektrum: od „w to trzeba samemu zagrać i się przekonać” po „recenzenci się nie znają, nie rozumieją Cage’a” kończąc na oskarżeniach o faworyzowanie PC czy bycie w kieszeni Microsoft

  28. Słyszy się wiele opinii że obecnie gry nie oferują nic nowego, że to puste strzelnianki bądź siekanki tylko z różnią fabułą. I wtedy pojawia się Quantic Dream z Hevy Rain wcześniej, teraz z Beyond: Dwie dusze. Nowość, w rozgrywce i prowadzeniu fabuły. I co. Jest narzekanie ze nie chcemy gier które zacierają granicę miedzy filmem a grą, że to nie gra. Pojawiła sie nowa kategoria gier, tóżna tak jak COD z NFS czy z Mario Bros. Swoja drogą macie dobry temat na artykół .

  29. Demilisz – e tam – powód takich, a nie innych ocen jest prosty: Kasa poszła w aktorów i marketing. A nie samą grę. I efekty są jakie są. Nie mam pojęcia czemu niektórzy są zaskoczeni. Przecież to było wiadomo od momentu wyjawienia obsady i tylko się potwierdziło przy wszystkich wydatkach na budowanie Hype’u.

  30. @SkywalkerPL O gustach się nie dyskutuje, każdy z nas ma inne podejście do tematu. Ja mogę od siebie powiedzieć że to znak czasu oraz nic nowego i odkrywczego tutaj nie ma, ponieważ zdawałem sobie sprawę z tych gier. Nowinką w tego typu grach jest właśnie Render postaci z użyczeniem wizerunku i montion caption rzeczywistych postaci ,zamiast filmów z ich udziałem. Ale na lata 90 to właśnie filmy oszałamiały, teraz Rendering 3D z prawdziwymi aktorami i oto mi chodziło o unikatowości. Nie ma takiej drugiej.

  31. A mnie to w sumie wszystko jedno czy mam przed oczami stuprocentową grę czy „tylko” interaktywny film, pod warunkiem, że jest to wciągające. Wiadomo, satysfakcjonującą odbiorców grę jest łatwiej zrobić, bo jak nie fabuła to gameplay i różne ficzery ciągną grywalność, a przy interaktywnym filmie to właśnie historia musi być tym co przykuwa do ekranów. Ale jeśli story przyciąga moją uwagę tak długo, że nie przeszkadza mi ten brak swobody obecnej w normalnych grach, to nie mam na co narzekać.

  32. Czemu mnie to nie dziwi, że on tak mówi?? Zresztą ma rację oprócz jednego małego szczególiku. Ja mam prawo.

  33. Dlatego też To the Moon, mimo że całkowicie liniowe, tak mocno mnie pochłonęło i nawet w tym roku nic tej gry nie pokonało w kategorii doznań. Ciężko mi się wypowiedzieć na temat samego Beyond bo nie mam konsoli, zresztą z tego powodu też jedyną grą Cage’a w jaką grałem był Fahrenheit, ale jeśli jego najnowsza produkcja zawodzi właśnie w opowiadaniu historii (a z różnych recenzji na to wychodzi) to jednak w takim razie można to uznać za porażkę.

  34. Nie ma takiej drugiej gry, oprócz Heavy Rain i Fahrenheit która łączyła by całość w nowoczesny sposób. |Notabene dzięki temu ma większy rozgłos i marketing nie poszedł na marne. Utrwaliła się w naszej świadomości jako coś co niby nie miało miejsca nigdy wcześniej, ale jak sam zauważyłeś, jak zresztą ja również ale o tym nie wspomniałem – ta rewolucja to ewolucja która mogła pojawić się dopiero wraz z rozwinięciem techniki montion capture i renderingu 3D. Cage to osiągną i dlatego dla mnie jest to unikatowe

  35. Ciężko też w sumie jest mi ustosunkować się do słów Cage’a. Z jednej strony ma rację – o kształcie i wizji gry decyduje jej twórca, z drugiej jednak nie można zabronić innym na wyrażanie subiektywnych przecież opinii na temat podjętych przed dewelopera decyzji, zwłaszcza gdy nie są do końca udane. Mam trochę wrażenie, że gdyby Beyond okazało się być grą wybitną (a wedle recenzji jest raczej rozczarowujące), to nie byłoby tak wielu narzekań i dyskusji na ten temat.

  36. @Demilisz: Gralem w demo i nie przypominam sobie takich sytuacji. Gdy np. sprawdzają papiery w pociągu, to możesz: a) nic nie robić – zostajesz aresztowany -> kompletnie inna scena i dopóki nic nie zrobisz gra nie ruszy; b) możesz Aidenem obudzić Jodie i uciekać przed policją c) możesz początkowo nic nie robić i gdy policja nadjedzie można rzucić w nich plecakiem i zacząć uciekać. Co więcej, gdy Jodie ucieka, to trzeba trzymać sticka w kierunku biegu, bo inaczej stoi jak wryta i może zostać złapana.

  37. @Demilisz: W pełniaka jeszcze nie grałem, bo do mnie leci z UK, ale po demie stwierdziłem, że gra jest taka sama jak HR w kwestii gameplay’u. Tzn. fajna, bo akurat takie gry lubię. Ile rocznie takich produkcji wychodzi? 0,5? 😛 Mi się gra podoba, taka jaka jest. Nie chciałbym zmian, które upodobniłyby ją do np. GTA albo RPGów. Jest to oddzielny gatunek i fajnie że jest różnorodność w grach, a nie wszytko na jedno kopyto. Pewnie gra będzie dla mnie super, mimo słabszych recenzji.

  38. Nie obchodzi mnie czy Beyond to gra, niegra, antygra czy film, ale słowa „nikt nie ma prawa definiować czym jest gra” są tak samo absurdalne jak pisanie, że nikt nie ma prawa definiować czym jest film, obraz, utwór muzyczny, książka etc.|Definiować gry trzeba, oczywiście niemożliwym jest uzgodnienie jednej „prawdziwej” definicji, ale poprzez zestawienie kilku różnych poglądów można stworzyć fajną dyskusję, która może przyczynić się do rozwoju gier jako medium.

  39. Dopóki mamy JAKIKOLWIEK wpływ na to co dzieje się na ekranie gra pozostaje grą, tyle. A tak na marginesie gatunek gier które były po prostu interaktywnymi filmami był kiedyś bardzo popularny. Dlaczego miałby teraz nie powrócić w dostosowanej do naszych czasów formie?

  40. Takie gry jako odskocznia od kolejnych CoD’ów, BF’ów i Assassinów są bardzo potrzebne, czy ktoś je lubi czy nie to tylko kwestia gustu.

  41. Dzidzia się popłakała, że źli gracze śmieli kręcić nosami na „głęboki” film interaktywny? A może Cage mógłby wziąć przykład z Phila F? Branża tylko by na tym skorzystała.

  42. @Lesny42 Chyba pominąłeś fakt, że część ludzi nie uważa ten produkt za 'grę’.

  43. Gra ma angażować gracza. Może być wyzwaniem lub ciekawą opowieścią, lecz musi koniecznie stawiać jakieś wymagania. Musi być w niej jakaś problematyka, inaczej powstaje dzieło, w którym twórcy wyrzucają większość rozgrywki w kosmos. A definiować gatunek mogą gracze, twórcy gier i wszyscy inni, którzy gamingiem się interesują z uwagi na znajomość tematu.

  44. Nie rozumiem jak można tak spierdolić dobry pomysł na grę.

  45. Jak dla mnie to interaktywny film to produkcja w której po prostu możesz wybrać co się stanie za chwilę.. Natomiast gra pozostawia w twoich rękach wykonanie czynności które normalnie byśmy zobaczyli jak robią aktorzy ( lub cokolwiek innego.. ) na ekranie. Oczywiście to moje zdanie.. Heavy Rain był jak najbardziej grą dla mnie. Mimo że świetnie udawał film. Poza tym skoro nikt nie ma prawa definiować czym jest gra.. To co widzimy tu ” Angry Birds jest grą, Call of Duty jest grą, World of Warcraft jest grą” ?

  46. Każde medium (Film, książka, radio itp.) mają pewne ramy których się trzymają i definicje w encyklopedii.Gry komputerowe trzymają się tych samych zasad więc każdy kto zna temat MA PRAWO zdefiniować czym jest gra komputerowa.Poza tym każda gra jest interaktywna sam fakt że masz kontrole nad postacią i możliwość pominięcia pewnych elementów, plus QTEto interaktywne czynności, spraiają że Beyond ma w sobie więcej z gry niż cod.

  47. Idanraell|”Gra ma angażować gracza. Może być wyzwaniem lub ciekawą opowieścią, lecz musi koniecznie stawiać jakieś wymagania. Musi być w niej jakaś problematyka” znajdziesz te elementy w Beyond TS,”inaczej powstaje dzieło, w którym twórcy wyrzucają większość rozgrywki w kosmos” właśnie opisałeś COD’a którego David Cage nazwał grą.|P.S. COD’a (dla przykładu) można przejść wciskając 1 przycisk na padzie i nie puszczając przez całą gre, a ta przechodzi się sama ( zatrważający poziom interakcji i problematyki).

  48. @Loremaster – którego niby COD-a można przejść „wciskając 1 przycisk na padzie i nie puszczając przez całą grę”? CODy to może nie posiadają wielce złożonego gameplayu, ale to co piszesz brzmi zwyczajnie absurdalnie, a na pewno zdecydowanie nie pokrywa się z moimi doświadczeniami z serią – tak, jest to generalnie rail-shooter ale bez poświęcenia ciągłej uwagi i odpowiednio szybkiego reagowania na to co się dzieje w grze to sobie co najwyżej w CoDzie „bloody screen” pooglądać można.

  49. OK Dla niekumatych Fanboy’ów dodam że COD’a podałem jako przykład tylko dlatego że podał go również David Cage i nie oceniam czy gra jest dobra czy zła tylko czym jest gra na podstawie mechaniki gry i interaktywności.|JCraft – Przykro mi że odebrałeś to dosłownie, myślałem że to oczywiste że chodzi mi o mechanikę gry, a ta niestety sprowadza się do jednego przycisku.Co do refleksu i obserwacji otoczenia to już kwestia indywidualna, mi cody od MW w górę nie sprawiały żadnych problemów i większość z nich …

  50. OK Dla niekumatych Fanbojów dodam że chodziło mi tylko o mechanikę gry a ta sprowadza się do wciskania 1 przycisku (niestety) i dodam że niektóre sekcje można przejść (na konsoli – nieszczęsny auto aim) kręcąc gałką jak szalony i nie ma możliwości niepowodzenia.i od MW wzwyż na kosoli nawet jak celownik jest dobre 5mm od celu to i tak zrobisz headshota.Meritum sprawy jest takie że COD używa 1 przycisku + gałki i ma 0% interakcji z otoczeniem i eksploracji, a jednak wszyscy traktują go jak grę…

Skomentuj sebogothic Anuluj pisanie odpowiedzi