22.05.2014
Często komentowane 18 Komentarze

Blizzard pozywa autorów nielegalnych modyfikacji do StarCrafta II

Blizzard pozywa autorów nielegalnych modyfikacji do StarCrafta II
Wszelkiej maści oszuści są zmorą produkcji nastawionych na rozgrywkę sieciową. Cziterów pełno jest także w StarCrafcie II i Blizzard postanowił podjąć z nimi walkę. Firma wytoczyła najcięższe, bo sądowe, działa – oskarżyła autorów nielegalnych i płatnych modów. Tyle że nie zna ich tożsamości.

Blizzard pozwał autorów ValiantChaos MapHack – autorów nielegalnej i płatnej modyfikacji, która daje graczom nieuczciwą przewagę w zabawie. Przedstawiciele studia tłumaczą, że stworzona przez oszustów aplikacja powoduje „natychmiastowe, ogromne i nieodwracalne szkody” oraz uniemożliwia legalnym graczom swobodną zabawę w trybie sieciowym StarCrafta II.

Wywołuje to niezadowolenie wśród użytkowników, którzy tracą zainteresowanie grą, co przekłada się na mniejszą sprzedaż produkcji (lub jej rozszerzeń), a także szkodzi reputacji Blizzarda. Poza tym oszuści nie tylko zachęcają do łamania regulaminu, ale także każą sobie za to płacić.

Niestety może być problem ze złapaniem hakerów. A to dlatego, że ich tożsamość jest na razie nieznana, co przyznają sami przedstawiciele Blizzarda. Nie wiadomo więc, w jaki sposób studio chce pociągnąć do odpowiedzialności anonimowych internautów.

18 odpowiedzi do “Blizzard pozywa autorów nielegalnych modyfikacji do StarCrafta II”

  1. Blizzard i cziterzy Niemozliwe..|Wczas się kapli jakieś 4 lata za późno.

  2. @EZptrE|Jakby nie bylo lepiej pozno niz wcale. Kazda inicjatywa majaca na celu dobranie sie oszukujacemu w rozgrywkach online scierwu do czterech liter ma moje poparcie, nawet pomimo tego, ze to walka z wiatrakami.

  3. DarkTemplar 22 maja 2014 o 15:08

    Tytuł jak z onetu już myślałem że ścigają twórców jakiś tam modów. A tu zwykłych cheaterów..

  4. @DarkTemplar|Ludzie, ktorzy stworzyli i odplatnie udostepniaja oprogramowanie do SC2, dzieki ktoremu mozliwe jest oszukiwanie jakby nie patrzec sa tworcami moda…

  5. Deathroll2097 22 maja 2014 o 15:15

    Dokładnie. Nie ważne czy to Blizzard lub EA. Takie zagrywki trzeba tępić i tyle. Dziwię się tylko ludziom którzy korzystają z takich dobrodziejstw i jeszcze za to płacą.

  6. Mam nadzieję, że blizzardowi się uda, a za nimi pójdą inne marki, bo to co się dzieję w cs’ach battlefildach i innych codach to jest parodia… :/

  7. ogólnie pochwalam walkę z cziterstwem, sam grałem w SC2 i akurat MH nie jest jakoś mega częsty (jak np. czity w CS:GO). Natomiast co do „Wywołuje to niezadowolenie wśród użytkowników, którzy tracą zainteresowanie grą, co przekłada się na mniejszą sprzedaż produkcji” to skoro już jest to powodem, to niech pozwą swój dział od balansu z Davidem Kimem na czele, bo to też mocno składa się na „tracenie przez graczy zainteresowania produkcją”

  8. Tak powinien robić każdy wydawca gier – od cheaterstwa w Battlefield 4 rzygać się mi już chce, może jakby EA pozywało do sądu każdą firmę która sprzedaje cheaty to by w końcu był porządek ! Ale EA ma to głęboko tam gdzie nie dochodzi światło – kasę z gry i premium ściągnęli, więc reszta ich już nie obchodzi.|Skoro nieuczciwy gracz potrafi znaleźć cheaty w sieci, to i twórcy gier mogliby je znaleźć i wtedy prawnie blokować stronę na której te cheaty są sprzedawane i pozywać do sądu !

  9. Przez CDA i innych pismaków modderzy (ci normalni) są kojarzeni z cheaterami i haxami… gratuluję.

  10. DavidCopperhead 22 maja 2014 o 15:51

    Absolutnie nie zgadzam się ze słowami: „To walka z wiatrakami”. Walką z wiatrakami można określić próby podjęcia się walki z cheaterami i twórcami haków poprzez ciągłe robienie aktualizacji programów antycheaterskich. Natomiast kiedy sprawa trafia do sądu, to strach graczy, że mogą w realu ponieść konswekwencje, a nie tylko konto, byłby o wiele większy i zastanowiliby się dwa razy przed użyciem oprogramowania do oszukiwania. Taka jest prawda. Dotychczas tak nie było, że ktoś trafiał do sądu.

  11. DavidCopperhead 22 maja 2014 o 15:52

    Tak czy siak, myślę że Blizzard tym pozwem póki co testuje czy w ogóle takie rozwiązanie przejdzie. Uciąć źródełko oszustom, a potem może nawet zabrać się za pojedyncze przypadki gdyby udało im się znaleźć autorów haków i ich skazać na jakąś karę (nie wiezięnie, ale chociaż materialną żeby zabolało).

  12. @KoichiSan jeżeli ktoś nie odróżnia „legalne” od „nielegalne” to powinien wrócić do podstawówki. Poza tym jest poprawnie napisane, to są modyfikacje czyli mody.

  13. @KoichiSan Pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna słyszę o takiej sprawie, więc nie za bardzo nie wiem o co ci chodzi… Jakby co dziennie tak pisali, to rozumiem, że to psucie opinii, ale tak się nie powinno robić i Blizzard ma całkowitą rację. |@David|To jak domorosłymi hakerami, większość myśli, że to tylko zabawa, nawet nie przyjdzie im na myśli, że takie atakowanie strony może nieść za sobą prawne konsekwencje…

  14. @RealAS nielegalne to jest obchodzenia zabezpieczeń aby uruchomić go np bez posiadania licencji. Modyfikowanie gry, którą posiadasz jest legalne, tylko co najwyżej niezgodne z treścią regulaminu/licencji.

  15. Nie. To są hacki, mody to np. stary CS, stary Team Fortress, Earth Special Forces, mody do Skyrima. To jest zwykłe oszustwo. Niektórzy twórcy nawet coś co normalnie powinno być legalne traktują jak nielegalne więc to guzik prawda. To tak jakby nazywać wszystkich kierowców piratami tylko dlatego, że używają aut albo wojsko i przestępców traktować tak samo bo używają broni.

  16. @Sycho14 czasami widzę np. kłótnie konsolowcy vs pc albo po prostu filmik na YT z jakimś zwykłym modem i czytam komentarze o tym jak to jest nielegalne, haxy, cheaty itd. Wydaje się dziwne ale taka prawda.

  17. @KoichiSan czegoś nie rozumiesz. Określenie mod tutaj jest prawidłowe, bo czym innym jest cheatowanie/hackowanie? Jak nie MODyfikowaniem pewnych elementów kodu danego programu/gry, aby uzyskać pożądany efekt? W przypadku modów do gier, np. nowe modele postaci, broni itp. przeważnie polega na stworzenie czegoś na bazie innego obiektu, więc jego modyfikacji.

  18. Bo są modyfikacje które urozmaicają gre w dobry sposób, patrz na FTL captains ed. i są „modyfikacje” które bazują zwyczajnie na psuciu czegoś bądź daniu komuś nielegalnej przewagi więc nazywanie tego MODem jest jak najbardziej poprawne, bo w jakiś sposób grzebie w bebechach gry i je zmienia. To tak jak instalowanie gazu w samochodzie bez odpowiednich papierów.

Skomentuj boggoo Anuluj pisanie odpowiedzi