10.07.2014
11 Komentarze

BlueStreak: Co nieco o nowym projekcie Cliffa Bleszinskiego

BlueStreak: Co nieco o nowym projekcie Cliffa Bleszinskiego
BlueStreak to nowa gra Cliffa Bleszinskiego i jego nowego studia BossKey. W trakcie sesji pytań i odpowiedzi przeprowadzonej na Reddicie twórca Gears of War zdradził kilka informacji o swoim nowym projekcie.

Przede wszystkim – BlueStreak powstaje z myślą o PC, a sterowanie optymalizowane jest pod klawiaturę i mysz. Bleszinski nie wyklucza jednak, że pojawi się możliwość kierowania padem, a całkiem możliwe, że w przyszłości gra trafi także na konsole.

Szczegółów fabularnych na razie brak, ale twórcy chcą jakąś fabułę wprowadzić – fikcyjny świat będzie miał własną przeszłość i tzw. „lore” do odkrycia. Developerzy chcą, by uniwersum było wiarygodne i cały czas „żyło”. Cel ten autorzy zamierzają osiągnąć za pomocą drobnych detali – bronie nie będą tylko zlepkiem pikseli, każda z nich zostanie wyprodukowana przez określoną, wirtualną firmę (co będzie miało swoje konsekwencje, etc.). Poza tym planowaną są krótkie filmiki z prawdziwymi aktorami, które mają wprowadzić gracza do nowego świata. Aha – nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji, co do stylu graficznego, ale na pewno nie będzie to cel-shading.

BlueStreak będzie produkcją nastawioną tylko i wyłącznie na rozgrywki sieciowe. Projektant tłumaczy, że tytuły multiplayerowe rozwijane są przez samych graczy, budujących wokół nich własną społeczność. Przejawem tego są na przykład filmiki prezentujące różne zwariowane wyczyny użytkowników.

Cliff zaznacza jednak, że nie chce zrobić gry o poziomie absurdu porównywalnego do Serious Sama czy Ratcheta & Clanka. Wyjaśnia przy tym, że wbrew pozorom w gatunku shooterów i w obrębie ich mechaniki można jeszcze zrobić wiele interesujących rzeczy, co udowodnili developerzy z Respawn Entertainment wraz ze swoim Titanfallem.

Sama gra będzie oparta na modelu F2P, co wzbudziło wśród graczy wiele obaw. Bleszinski podkreśla, że szczegóły dotyczące systemu mikrotransakcji nie zostały jeszcze ustalone, przypomina jednak, że określenie „free-to-play” jest bardzo szerokie – wspomniany model istnieje w różnych wariantach zależnych od konkretnej produkcji. Projektant chce, by BlueStreak było shooterem, w którym liczą się umiejętności, a nie zasobność portfela – dzięki temu zręczny i niepłacący gracz będzie mógł pokonać rywala nieszczędzącego gotówki na zabawę. W skrócie – z broni i różnego rodzaju ruchów oraz ataków będzie można korzystać bez problemu, ale ich wytrenowanie będzie już nie lada sztuką. To tak jak z piłką nożną – każdy może grać, ale nie każdy może osiągnąć mistrzostwo.

Za BlueStreak odpowiedzialne jest BossKey – studio założone przez Bleszinskiego. W chwili obecnej zatrudnia około 15-20 osób, wśród których znaleźli się m.in. byli pracownicy Epic Games, Ubisoftu, a także ludzie maczający wcześniej palce w grach z serii Call of Duty. Docelowo firma ma składać się z 70 developerów. Przez pierwszy rok prace nad tytułem posuwać się do przodu będą powoli, ale cały proces będzie transparentny – twórcy będą dzielili się z graczami szczegółami dotyczącymi developingu. To nie wszystko – społeczność fanów będzie mogła zaangażować się w produkcję. Bo ona jest – jak pisze CliffyB – „wszystkim”.

11 odpowiedzi do “BlueStreak: Co nieco o nowym projekcie Cliffa Bleszinskiego”

  1. EastClintwood 10 lipca 2014 o 10:59

    Bogu dzięki że nie cel shading. Ta grafika ostatnio zalewa gatunek pseudo-indie i łatwo usprawiedliwia lenistwo twórców brzydkich gier.

  2. Tak samo jak gra Roberta Bowlinga z IW wydana zostanie przez NExon. Już samo to deklasuję tą grę. Na F2P to ja poczekam do wydania nowego UT od Epic.

  3. -Czyta tytuł – He he, po tym jego pierdzieleniu, to pewnie będzie to coś na modelu f2p.|-Wchodzi w newsa i nie zawodzi się(ale w głębi serca płacze ;_;)

  4. @EastClintwood|eee? Ty wiesz co to w ogóle cel shading jest? To, że coś tobie się nie podoba nie oznacza że jest to brzydkie. Cel Shading to nie są 2 kliknięcia i po sprawie więc gadka, że jest się leniwym bo się poszło tą drogą jest bezsensu.|Śmieszni jesteście już, wszystko co nie jest fotorealistyczne to nie powinno być tworzone a twórca to leń który nie potrafi nic byle tylko zarobić kasę łatwą drogą. Serio to już się żałosne robi.. Grajcie sobie w super realistyczne BF i zostawcie miejsca dla innych.

  5. misterDVader 10 lipca 2014 o 20:41

    @szymon1944|Nie spinaj, jak cel-shading jest ładnie zrobiony (ostatnie gry ttg i borderlands to moje pierwsze skojarzenia) to jest okej, myślę, że EastClintwoodowi chodzi o ten typowo indyczy typ cel-shadingu. Właśnie taki, który, cytuję, „łatwo usprawiedliwia lenistwo twórców brzydkich gier.” Z tym jest jak z surrealistycznym kinem- jak jest artysta, to film cię zmusi do refleksji, wywoła jakiś niepokój, a jak jest pseudo-artysta, to po prostu czujesz, że to „dzieło miało w zanadrzu tylko dziwactwo.

  6. @misterDVader|Tylko wiesz, jeżeli jest przyjęcie na którym podają tylko owoce morza to wielu osobą się to nie spodoba i będą narzekać ale jest też taka nisza ktorej przypadnie coś takiego do gustu. Nie można robić ciągle masówek dla „wszystkich”, małe studia robią gry które przypadną do gustu nielicznym, takie np. EA tego nie zrobi bo zysk będzie mały albo żadny. Łatwo zauważyć, że ludzie wytykają i obrażają to co im się nie podoba i to co wedłóg ich nie jest słuszne np. (C.D dalej)…

  7. dzisiejsza młodzierz w rurkach itp. masa hejtu na to idzie, że ci*ty itp. ale co komu szkodzi, że ktoś sie tak ubiera, wolna wola, różne gusta i kim jesteśmy żeby decydować za kogoś co jest słuszne, ładne czy dobre. Nie podoba się nie nosisz nie używasz ale daj innym mieć ten wybór. Żyj i daj zyć innym.|I dobrze, że są takie studia indie i nawet jeżeli robią to by zarobić i małym kosztem wysiłku to są ludzie którzy doceniają takie gry i dobrze się w nich bawią a o to właśnie w grach chodzi(C.D dalej)

  8. by się dobrze bawić. Sam sam spędziłem około 800h w Killing Floor gdzie tylko i wyłącznie bronisz się 10 fal przed zombie i tyle. Ale właśnie mi takie coś sprawia dużą frajdę. Zobacz sobie jakieś bardzo nisko oceniane gry które na steamie będą miały pozytywne recenzje, bo mimo wszystko jak by gra zła nie była to znajdą się osoby którym ona się spodoba i spedzą wiele godzin dobrze się bawiąc sami czy ze znajomymi. 🙂

  9. EastClintwood 10 lipca 2014 o 23:21

    @szymon1944|No i dobrze, Tobie sprawia to frajdę. Mi dobrze zrobiony cel shading pasuje ale w wielu grach po prostu zepsuł odbiór. Np. The Darkness 2. Ciągle zaznaczam że to tylko moja opinia. Czy ja ją komuś w swoim komentarzu narzucałem żebyś się tak spinał?

  10. @EastClintwood|Ja rozumie, że masz własne zdanie i nie przeszkadza mi to ale chodzi mi o to, że to trochę chamskie nazywać twórców leniami gdy poświęcili oni nie raz lata na stworzenie jakiejś gry. Mi by na przykład było przykro bo zamiast konstruktywnej krytyki usłyszał bym, że jestem leniem mimo, że poświęciłem czas na zrobienie czegoś by ludzie się przy tym dobrze bawili. A wystarczyło by powiedzieć „Fajna gra tylko taki styl graficzny nie przypadł mi do gustu i zepsuł mi odbiór gry” itp.

  11. Znów F2P ? ” w którym liczą się umiejętności, a nie zasobność portfela – dzięki temu zręczny i niepłacący gracz będzie mógł pokonać rywala nieszczędzącego gotówki na zabawę.” Już wiele razy to słyszałem, a później… ? Puff…

Skomentuj chronokles Anuluj pisanie odpowiedzi