20.12.2016
4 Komentarze

Blunt Force: G2A zapowiada drugowojennego shootera

Blunt Force: G2A zapowiada drugowojennego shootera
Giełda z tanimi kluczami rozszerza działalność na VR.

Rzecz ma się rozgrywać podczas drugiej wojny światowej i – w przeciwieństwie do dużej liczby konkurentek – kłaść nacisk nie tylko na gameplay, ale i rozbudowaną fabułę. O ten ostatni aspekt ma zadbać scenarzysta Mark Bristol, którego prace znamy z tegorocznego Dooma i nieco starszego Enemy Fronta (i który tworzył storyboardy do „Mission: Impossible 6” czy „Edge of Tomorrow”).

Podczas rozgrywki będziemy skakać między dwiema perspektywami czasowymi – przedwojenną, w której będziemy zbierać przedmioty i „przeżywać doświadczenie”, oraz wojenną, nastawioną na wymiany ognia. Zależnie od własnego widzimisię postawimy na przyjazny VR-owym prawiczkom tryb „arcade” lub bardziej wymagający „challenge mode”, w którym przeciwnicy są agresywniejsi, a broń trzeba przeładowywać ręcznie.

Tytuł ma się ukazywać w odcinkach, na przestrzeni 2017 roku. Obecnie wiadomo wyłącznie o wersji pecetowej.

Przypomnijmy, że nie jest to pierwszy flirt rzeszowiaków z VR-em. Jakiś czas temu zapowiedziano wirtualny park rozgrywki G2A Land.

4 odpowiedzi do “Blunt Force: G2A zapowiada drugowojennego shootera”

  1. Popularna strona z

  2. Zapowiada sie bardzo ciekawie. Ogolem po przesycie II Wojna jaki mial miejsce jakies 10-15 lat temu, zdazylem juz zatesknic za tym klimatem. Do tego VR – fajnie, ze nie boja sie stawiac na nowa technologie. Jedynie model ,,dystrybucji odcinkowej” kladzie sie cieniem na ogolnej fajnosci pomyslu. Wiem, ze to dla devow wsparcie finansow, ale nie widzi mi sie dziabac gry po kawaleczku co jaki czas. Dlatego w takich przypadkach zawsze czekam na wydanie zbiorcze.

  3. Popieram przedmowce. Hitman mnie odrzucil swoim podzialem na ,,odcinki” tak samo TW Warhammer ominalem przez ilosc tych cholernych dlc.

  4. @Sheade W najnowszego Hitmana nie gralem, ale zwyczajnie nie gram w gry po trochu. Lubie sie wciagnac, grac jak chce i ile chce, a na koncu czuc lekkie znuzenie, by w pelni nasycony rozgrywka gre skonczyc i zaczac kolejna. Nie odpowiada mi, jesli developer cokolwiek mi narzuca. Czy to wrogowie na minimapie, celownik czy rzucanie kawalkow gry jak on chce i kiedy chce. Wiem, ze kazda miejscowka w Hitmanie byla okazala i oferowala ciagle cos nowego do zrobienia, ale postanowilem poczekac na calosc.

Skomentuj newsbot Anuluj pisanie odpowiedzi