15.04.2014
Często komentowane 21 Komentarze

Borderlands: The Pre-Sequel będzie trochę mniejsze od Borderlands 2. I może trochę tańsze

Borderlands: The Pre-Sequel będzie trochę mniejsze od Borderlands 2. I może trochę tańsze
Prezes Gearbox Software, Randy Pitchford, powiedział w rozmowie z PC Gamerem, że trzecia odsłona serii Borderlands może znajdować się pomiędzy pierwszymi dwiema nie tylko fabularnie, ale i przy porównaniu rozmiarów. Może to wpłynąć na niższą cenę tytułu, choć decyzja nie należy do niego.

Więc jak duże jest Borderlands: The Pre-Sequel?

Jest spore. Chyba nie tak duże jak Borderlands 2. Może być takie jak Borderlands, może trochę większe. Może być czymś pomiędzy [pierwszą i drugą częścią].

Skoro nie tak wielkie jak Borderlands 2, to – trzymajcie kciuki – może trochę tańsze?

Jeśli chodzi o cenę, chyba nie jest ona jeszcze pewna. [Gra] powinna zostać odpowiednio wyceniona, więc będziemy musieli zobaczyć co dzieje się na rynku i zrozumieć faktyczną całkowitą wartość. Ale ja jestem developerem – tym zajmą się chłopaki z 2K.

Miejmy więc nadzieję, że „chłopaki z 2K” będą równie skłonni obniżyć cenę.

21 odpowiedzi do “Borderlands: The Pre-Sequel będzie trochę mniejsze od Borderlands 2. I może trochę tańsze”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 15 kwietnia 2014 o 17:12

    Prezes Gearbox Software, Randy Pitchford, powiedział w rozmowie z PC Gamerem, że trzecia odsłona serii Borderlands może znajdować się pomiędzy pierwszymi dwiema nie tylko fabularnie, ale i przy porównaniu rozmiarów. Może to wpłynąć na niższą cenę tytułu, choć decyzja nie należy do niego.

  2. magzczarnejhuty 15 kwietnia 2014 o 17:38

    No to pewnie więcej DLC będzie. I może z trzy przepustki sezonowe.

  3. I gitara. Po ujawnieniu produkcji liczyłem że będzie to pełnoprawna część Borderlandsów. Wyszło że jest to coś jak Assassins Creed Brotherhood – „przerywnik” w serii. A technologicznie wyszło że jest to expansion pack do BL2. Tak czy siak BL nigdy za wiele 🙂

  4. Gearbox to samo mówi o twoich pienidzach. Ich polityka z wydawaniem gry, miliona dodatków i season passa, który nie obejmuje wszystkich DLC jest krokiem w iście świetlaną przyszłość gamingu wiążącą się z wyciskaniem z konsumentów pieniędzy jak z nahajpowanych, oddanych marce gąbek. Preordery, dlc, mikrotransakcje. Święta trójca zepsucia w gamingu. Przymykanie oka na takie cwane zagrywki ugryzie nas pewnego dnia w dupę, bo twórcy z roku na rok stają się coraz bardziej bezczelni.

  5. Jestem strasznym przeciwnikiem DLC. Dlatego nie miałem okkazji grać w borderlands 2. Dopiero dzisiaj kupilem GOTY, ehh.

  6. Hejty niczym przed premierą Saints Row IV, ja poczekam na cenę.

  7. Aż dziwne, że nie powiedzieli: „Gra będzie krótsza, bo chcemy bardziej skupić się na DLC.” 😀

  8. @Kricz – ja nie przymykam oka bo mnie to szczerze mówiąc wisi i powiewa aka nigdy się tym nie interesowałem. Kupiłem kolekcjonerkę BL2. Fajnie. Za jakiś czas na letniej wyprzy Steama kupiłem Season Passa, Kriega i drugiego upgrade’a levelowego. I nie widzę problemu. Season Pass obejmował wszystko co zapowiedzieli – 4 DLC z osobnymi kampaniami i do tego pierwszego apgrejda levelowego. Czego tu niby nie ma ? Tych całych Headhunters pack ? Meh.

  9. Jakie to niby ma znaczenie czy wiedzieliby wcześniej co zrobią oprócz 4 głównych DLC i tym samym dodaliby to do Season Passa zwiększając jego cenę czy wydali to później jako osobne pomniejsze DLC ? Ktoś kto jest fanem gry kupi sobie to w oczekiwaniu na następną część. Ja np żadnego Headhunters Packa nie kupiłem bo zwyczajnie mnie one nie interesowały.

  10. Ludzie dzisiaj mają straszną srakę o to gdy jakaś firma wydaje DLC. Po co ja się pytam ? Chcesz – kup, nie chcesz – nie kupuj. W czym tu problem ? Przynajmniej z tego co wiem te headhunter packi dają rozgrywkę na jakiś czas. Chyba lepsze to niż uber drogie DLC z pukawką-dwoma. A przykładowo Train Simulator 2014 ? 172 DLC z których zapewne większość to tylko dodatkowe lokomotywy (i to w jakich cenach). Jak ktoś jest uber fanem to to kupi. Jak ktoś to zlewa to nie kupi. Proste

  11. No i przez ludzi, „którym to wisi” za kilka lat branża się rozpastwi i ugryzie nas wszystkich w tyłek. Konsument kształtuje rynek, nie na odwrót. Dopóki takie cwane skoki na kasę uchodzą developerom na czysto – dopóty będą je stosować. Jak na razie wygląda to w ten sposób, że ludzie zamykają oczy, zaciskają zęby, ale na końcu mimo wszystko PŁACĄ wielkim firmom pokroju EA za dostęp do ulubionej marki rozdrobnionej na 15 DLC. Kolejnym krokiem w stronę zwiększenia wydojonych z ludzi pieniędzy jest najnowszy

  12. tytuł uwielbianego przez wszystkich Kojimy. Dwugodzinny(przy dobrych wiatrach) prolog za 30 dolarów jakim jest MGS:GZ, bezczelny skok na kasę wykorzystujący wierny fanbase marki. Egh, zboczyłem z tematu. My point is – branża się zmienia i niekoniecznie jest to zmiana na dobre. Poklaskiwanie takiej polityce nie skończy się dla nas dobrze. Ignorancja również nie pomaga.

  13. Wystarczy, że nie kupisz. Co ciekawe portfel daje siłę. Niech padnie jedna, dwie duże firmy, a rynek się zmieni. Inna sprawa, jeśli jakość nowych tytułów, będzie lepsza, to… Dobra gra to dobra gra:)

  14. @Maurycz|THQ padło a pierwsi wprowadzili season pass-y. Kiepska ta teoria.

  15. @MartiusGW|Akurat upadek THQ a wporwadzenie przez nich jako pierwszych season pass nie mialo nic wspolnego.A co do dlc w Border2.Te 4 fabularne sa niezle i warte swojej ceny.Dodatkowe to jak ktos chce to prosze bardzo.Jak ktos nizej napisal,portfel daje duza sile 🙂

  16. @KafarPL|Akurat dodatki do „Train Simulatora” to nie są typowe DLC, wydają się takie bo są nagromadzone w jednym miejscu i wydawane przez Steam, a większość tych dodatków jest warta swojej ceny, jeśli ktoś interesuje się tą tematyką i zawiera sporo zawartości. Wiem z własnych doświadczeń.|Mimo to wyrazy uznania za obiektywne podejście bo zazwyczaj jak ktoś przywołuje tą produkcje to grzmi kto w ogóle to kupuje i że producenci to bezduszni biznesmeni. Twoje podejście jest dobre, kto chce kupi kto nie to nie.

  17. @Kricz – to w takim razie ludzie powinni zacząć protestować już dawno temu no bo kto to widział żeby wydawać dodatki do gier pokroju AoE 2 The Conquerors albo Frozen Throne do W3. Przeca to jawny skok na kasę…a jakoś ludziom to nie przeszkadzało i się cieszyli. Twoje wszystkie obawy są najzwyczajniej błędne, bo o ile DLC z nową zawartością jest ok to coś w stylu rozcięcia głównej gry na DLC nigdy nie przejdzie bo ludziom się to nie spodoba a firma która tak zrobi sama się pogrąży tego typu zagrywką

  18. @KafarPL – uważam, że bardzo mądrze piszesz. Jak dla mnie DLC do BL2 były bardzo udane i warte swojej ceny, nie było to cięcie gry na dobre kawałki. Sam kupiłem Season Pass na wyprzedaży, więc kwoty praktycznie nie odczułem, a ilość dodatkowych godzin zabawy aż nadto rekompensowała wydane pieniądze. Co do samego Pre-Sequela to mam wrażenie, że to raczje spin-off, albo tak jak ktoś wcześniej pytał – coś w rodzaju ACII Brotherhood/Revelations, co na wskazuje wydawanie na last gen. Mi to nie przeszkadza 🙂

  19. A mikrotransakcje i preordery wzięły się z tego, że ludzie ich w grach pragnęli, nie? Otóż nie. Wzięły się z tego powodu żeby korporacje mogły zarabiać więcej pieniędzy. Wodzą nas za nos jak chcą, za kilka lat obudzisz się z ręką w nocniku kiedy każda gra będzie bez wykupionego season passa niekompletna. Mogą ci mówić, że do dodatkowa zawartość, możesz im wierzyć. Kasa płynie, branża się psuję. I odbije się to na wszystkich. Jedyne DLC jakie powinny mieć rację bytu to DLC pokroju American Nightmare do AW.

  20. Krew mnie zalewa jak widzę rozdrabniacze typu Dungeon Defenders, JC 2, Magicka czy Borderlands. Co się pieprzyć, może od razu abonament wprowadzimy? Podepnij kartę pod terminal i podaj pin, niech cie kasują za content, o którym nie masz jeszcze pojęcia, bo tak działa ukochany season pass, tak działają preordery. Płacisz developerowi za produkt, o którym nie masz bladego pojęcia ślepo ufając, że będzie dobry. A jeśli nie będzie? Well, zapłacone, nie? Ludzie się na to nabierają, wypuścimy tego więcej. Hajs.

  21. Dajemy robić z siebie baranów, nadstawiamy cyce do dojenia. To nas doją, co mają robić. Przeraża mnie to na jak wiele sposobów w ciągu tych kilku lat wielkie korporacje nauczyły się wyciskać z konsumentów pieniądze. DLC, preordery, season passy, exclusive content, mikrotransakcje. To nie ma uprzyjemnić NAM gry. To ma zarobić ICH kasę. Rozdrabniając produkt na kawałeczki. Nat good.

Skomentuj Dawid „spikain” Bojarski Anuluj pisanie odpowiedzi