07.07.2020
3 Komentarze

Bungie: Według byłego pracownika współpraca z Activision była „tak zła, jak myśleliśmy, że będzie”

Bungie: Według byłego pracownika współpraca z Activision była „tak zła, jak myśleliśmy, że będzie”
Przed podpisaniem umowy studio było również bliskie powrotu pod skrzydła Microsoftu.

Głośne – chociaż pokojowe – rozstanie Bungie z Microsoftem otworzyło przed twórcami Halo cały szereg nowych dróg, którymi studio mogło podążyć ku przyszłości. Uwolnienie się od wielkiego wydawcy dawało mu bowiem ogromną swobodę, dlatego wszyscy byliśmy zaskoczeni, gdy firma podpisała dziesięcioletnią umowę z Activision. Mimo że jej owocem były dwie udane części Destiny, współpraca została zakończona w 2019 – według pogłosek ku uldze obu stron.

Martin O’Donnell, kompozytor muzyki do serii Halo czy Myth, do 2014 główny reżyser dźwięku w firmie, a także członek zarządu Bungie, w wywiadzie dla HiddenXperia zdradził, że studio niekoniecznie było zadowolone z umowy z wydawcą.

Ponieważ byłem jeden z szefów i członkiem zarządu, kiedy rozpoczynaliśmy rozmowy z Activision, jestem częściowy winny – jeżeli to powód do winy – współpracy z nimi. Było nas tam siedmiu, tak sądzę, i zawarliśmy umowę z Activision. Od samego początku wiedzieliśmy, jakie jest tego ryzyko… i okazało się, że jest tak źle, jak myśleliśmy, że będzie. […] Każdy, kto już nie pracuje dla Bungie, powie: „tak, od samego początku było źle. Jeśli ktoś nadal pracuje w Bungie, będzie zachowywał się dyplomatycznie, będzie mówić „byliśmy dobrymi partnerami”, „to była wspaniała sprawa”, bla bla bla, „gdy przyszedł czas, wybraliśmy inne drogi, bo mieliśmy inne cele, ale jesteśmy zadowoleni i wciąż się kochamy”. […] Przede wszystkim ludzie myśleli: najwyższy czas. To nie było udane małżeństwo.

O’Donnell dodał również, że powodem, dla którego Bungie zdecydowało się na współpracę z Activision, nie były pieniądze, a warunek kontraktu, dzięki któremu studio zachowa prawa do marki (jak nie było w przypadku Halo). Twórca przyznał też, iż firma była wtedy bliska powrotu do Microsoftu, który jednak nie zgodziłby się na podobne warunki.

Niestety, mimo starań Bungie, Activision i tak wtrącało się w dużo większym stopniu w produkcję Destiny w dużo większym stopniu, niż pierwotnie zakładano. Wtedy także zwolniony został O’Donnell.

Omawiany fragment wywiadu obejrzycie poniżej:

3 odpowiedzi do “Bungie: Według byłego pracownika współpraca z Activision była „tak zła, jak myśleliśmy, że będzie””

  1. Teraz już akcjonariusze ActivisionBlizzard więdzą, czemu Bungie zachowało prawa do marki.

  2. MasterKondi 7 lipca 2020 o 15:36

    Nasuwa się jedno pytanie, skoro myśleli, że będzie tak, żle to po cholerę poszli do Activison. Mógł sobie darować te wypociny.

  3. Pewnie byli jedynym wydawcą który miał dość kasy na stworzenie i wydanie Destiny w formie gry AAA i zgodził się na to że Bungie zachowa prawa do marki.

Skomentuj goliat Anuluj pisanie odpowiedzi