Były dyrektor Assassin’s Creed i Far Cry krytykuje Ubisoft. Twierdzi, że firma jest uczulona na nowe pomysły
Dawny dyrektor kreatywny Ubisoftu, Alex Hutchinson, który odpowiadał między innymi za takie tytuły jak Assassin’s Creed 3 czy Far Cry 4, udzielił wywiadu PC Gamerowi. Nie przebierał w słowach, wypowiadając się o poprzednim pracodawcy – twierdzi, że winnym wewnętrznego kryzysu jest samo Ubi. Powód? Firma miała stać się „bardzo uczulona” na nowe projekty, a to z kolei doprowadziło do masowego odpływu utalentowanych developerów i w konsekwencji pogłębiło problemy firmy.
Przypomnijmy: Ubisoft przechodzi bolesną restrukturyzację. Anulowali kilka nowych tytułów, na potęgę zwalniają ludzi, do tego muszą mierzyć się z kosztownym procesem sądowym od jednego z dawnych dyrektorów. Dodatkowo okazało się, że syn dyrektora Guillemota, Charlie, ma przejąć Vantage Studio, jednostki nadzorującej Assassin’s Creed i Far Cry. Ale nie martwcie się, to nie nepotyzm, to po prostu „firma rodzinna”.
Hutchinson, który opuścił Ubi w 2017 roku, by założyć Typhoon Studios, gorzkich słów nie szczędzi. W rozmowie z PC Gamerem wyjaśnił, że decyzja o odejściu była spowodowana frustracją z powodu polityki korporacyjnej, która faworyzowała bezpieczne sequele i remaki, a uciekała od innowacji. Sam developer jest australijskim weteranem branży: jego kariera sięga jeszcze lat 2000. Lubił wprowadzać rewolucyjne elementy – przykładem tego niech będą morskie bitwy w Assassin’s Creed 3.

Po odejściu z Ubisoftu developer założył Typhoon Studios, które zyskało rozgłos dzięki Journey to the Savage Planet. Jego firma została potem przejęta przez Google Stadia. Dzisiaj Hutchinson jest dyrektorem kreatywnym w Raccoon Logic.
Jego głównym oskarżeniem względem Ubisoftu jest właśnie zachowawczość francuskiego giganta. Ubi miało przestać inwestować w świeże pomysły i zamiast tego zaczęło trzymać się sprawdzonych formuł – otwartych światów, w których cele odhacza się na kartce i męczy ten szablon w nieskończoność. To podejście odstrasza talenty, które migrują do innych studiów, bo w Ubisofcie nie rozwiną skrzydeł.
