Były reżyser Overwatcha stara się unikać wszelkich informacji o tej grze. „Po prostu się rozłączam”

Były reżyser Overwatcha stara się unikać wszelkich informacji o tej grze. „Po prostu się rozłączam”
Powroty do przeszłości czasem są przyjemne, a czasem trudne.

Choć Overwatch nadal działa i ma się nieźle, wielu graczy nie bez powodu uważa, że ta gra skończyła się wraz z odejściem Jeffa Kaplana. Były reżyser strzelanki Blizzarda, dziś zastąpiony przez Aarona Kellera, nie wspomina dobrze swojego rozstania z zespołem. W nowym wywiadzie z GameSpotem Kaplan zdradza, że rany po Overwatchu najwyraźniej jeszcze nie do końca się zagoiły.

Jak mówi Kaplan, dla własnego zdrowia zdecydował się unikać informacji o grze, której był niegdyś reżyserem. Przestał w nią grać i opuścił fandom. 

Tak pamiętam Overwatcha – w stanie z kwietnia 2021. Dla dobra własnej psychiki nie czytam postów na Reddicie. Po pożegnaniu z subredditami o Overwatchu nigdy nie wracam ich czytać. Nie oglądam filmików na YouTubie. Nie szukam swojego nazwiska w Overwatchu. W ogóle nie wyszukuję Overwatcha. Po prostu się rozłączam.

Jeff Kaplan

Co więcej, Kaplan stara się wytrenować algorytmy, by nie pokazywały mu treści związanych z Overwatchem, odcinając się tym samym kompletnie od przeszłości. Teraz pracuje we własnym studiu o nazwie Kintsugiyama, w którym powstaje debiutancka gra w stylu Red Dead Redemption – The Legend of California.

Overwatch się wydarzył. Miałem w tym swój udział. Teraz pracują nad nim inni ludzie i to jest ich Overwatch. Robią go, jest ich własnością, grają w niego. A ja idę dalej, do czegoś nowego. Oto moment, w którym jestem w życiu.

Jeff Kaplan

Pozostaje życzyć Kaplanowi powodzenia i mieć nadzieję, że The Legend of California okaże się dla niego nowym początkiem. 

Dołącz do dyskusji