Były scenarzysta Valve ostro o masowych zwolnieniach w Epicu.  „Dlaczego ktokolwiek, kto tam pracuje, powinien się starać?”

Były scenarzysta Valve ostro o masowych zwolnieniach w Epicu.  „Dlaczego ktokolwiek, kto tam pracuje, powinien się starać?”
Epic Games zwolniło mnóstwo osób, za co zostało skrytykowane z wielu stron.

W ubiegłym tygodniu z pracą w Epic Games musiało pożegnać się ponad tysiąc osób, choć niewiele wcześniej firma ogłaszała rekordowe wyniki swojej platformy sprzedażowej. Jednak to nie ona była problemem, a Fortnite, który pochłania zbyt dużo środków. Dlatego też doszło do rzeczonych zwolnień, a Tim Sweeney, szef przedsiębiorstwa, obrywa za to z różnych stron.

Przede wszystkim dostało mu się, zdaniem internautów, za bezduszną reakcję na X-ie dotyczącą zwolnionych osób. Sprawie nie pomógł też fakt, że jeden ze zwolnionych pracowników walczył z rakiem mózgu, a przez utratę posady nie mógł mieć dostępu do ubezpieczenia, o czym pisała żona twórcy. Sweeney przeprosił za zaistniałą sytuację, lecz – jak można było się tego spodziewać – nie pomogło mu to zyskać w oczach graczy. Swój głos w sprawie wspomnianych zwolnień zabrał na TikToku również Chet Faliszek, były wieloletni pracownik Valve, który dołożył swoje trzy grosze do produkcji obu epizodów Half-Life’a, Team Fortress 2 czy Counter-Strike: Global Offensive:

Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego ktokolwiek, kto pracuje w Epic Games, powinien się starać? Ponieważ zwolnił on właśnie tysiąc osób […]. To nie tak, że są spółką notowaną na giełdzie. To nie tak, że muszą na nią wchodzić. To po prostu Tim Sweeney. To jest Tim. Tysiąc osób to więcej niż liczba pracowników w Valve.

Warto przy tym dodać, że Epic, a konkretnie Sweeney, nieraz krytykował Steama, choćby jego 30-procentową marżę od zakupu gier. Nie dziwi zatem, że człowiek przywiązany do Valve i tamtejszej kultury pracy, o czym mówił na wspomnianym TikToku, może chcieć odgryźć się szefowi konkurencyjnej dla Steama platformy. Stąd choćby powyższe słowa o tym, że zwolniono więcej osób, niż zatrudnia jego były pracodawca, i o tym, iż Gabe Newell „jest lepszy w zarabianiu pieniędzy”.

Nie rozumiem, dlaczego odbierasz sprawczość swoim ludziom. Dlaczego miałoby [na miejscu pracownika Epica – dop. red.] ciebie cokolwiek obchodzić? Dlaczego miałbyś pomyśleć, że twoja ciężka praca zostanie nagrodzona? Zapracowywałem się na śmierć w Valve i zależało mi na tym, co robię, a także ludziach, z którymi pracowałem.

Podkreślał przy tym, że Valve ceni sobie pracowite osoby i płaci im bardzo dobrze, aż do tego stopnia, że Faliszek, jak twierdzi, mógłby już teraz przejść na emeryturę. Nagradzał wysiłki takich pracowników i dzięki temu sprawiał, że byli zaangażowane w swoją pracę i czuli, że mieli kontrolę nad tym, co robią. To natomiast miało przekładać się na chęć pozostania w firmie na dłużej, a na dowód tego przytaczał film dokumentalny wypuszczony przez nią, dodając do tego pytanie retoryczne o to, ile z wymienionych w nim osób nadal tam pracuje.

Konsekwencji wzrostu kosztów wspierania Fortnite’a można doszukać się nie tylko w Epic Games, ale też bezpośrednio w samej grze, bowiem studio zdecydowało się na podwyżkę cen tamtejszej waluty premium. Widoczne było to zwłaszcza po ostatniej serii skórek poświęconej Peakowi – cena pojedynczej skórki wielokrotnie przekracza środki potrzebne na zakup gry, do której nawiązywano.

3 odpowiedzi do “Były scenarzysta Valve ostro o masowych zwolnieniach w Epicu.  „Dlaczego ktokolwiek, kto tam pracuje, powinien się starać?””

  1. O, Chet Faliszek powiedział coś z sensem, to jest jakaś nowość. Dla tych którzy nie wiedzą, on kompletnie zwariował. Polecam poczytać sobie jakie bzdury pieprzył o stop killing games. Ten koleś jest na poziome Davida Jaffe.

  2. Artur Mazurek 30 marca 2026 o 14:10

    „Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego ktokolwiek, kto pracuje w Epic Games, powinien się starać?”. No np. dlatego, że po to go zatrudniono i za to dostaje pieniądze. Pewnie, bez względu na wyniki może zostać w każdej chwili zwolniony, ale czy poza pracownikami budżetówki ktoś może być pewny zachowania stanowiska? Wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

Skomentuj Quetz Anuluj pisanie odpowiedzi