13.10.2015
Często komentowane 30 Komentarze

Call of Duty: Black Ops III zabije nas jednym strzałem

Call of Duty: Black Ops III zabije nas jednym strzałem
Wiemy już, na czym polegać ma hardkorowość "relistycznego" poziomu trudności (którego istnienie ujawniła lista aczików do trzeciego Black Opsa). I chyba pozostaniemy przy "weteranie".

Jason Blundell z Treyarchu uściślił tę kwestię na łamach Xbox Achievements, któremu sprezentował mało enigmatyczne:

Masz jeden punkt życia, więc jeśli zostaniesz postrzelony, jesteś martwy.

Dodał również, że żołnierz nie przetrwa zbyt bliskiego kontaktu z granatem.

Jeżeli podejmiecie wyzwanie, za przejście „realistycznej” kampanii otrzymacie stosowne osiągnięcie (którego, rzeczjasnościowo, zabraknie na PS3 i X360, bo też na starszych konsolach gra nie będzie zawierać trybu fabularnego).

30 odpowiedzi do “Call of Duty: Black Ops III zabije nas jednym strzałem”

  1. Wiemy już, na czym polegać ma hardkorowość „relistycznego” poziomu trudności (którego istnienie ujawniła lista aczików do trzeciego Black Opsa). I chyba pozostaniemy przy „weteranie”.

  2. Trochę sobie tego nie wyobrażam. Ogrywam teraz Black Ops II, i na wyższych poziomach trudności gracz jest jak magnez na kule. Z drugiej jednak strony, patrząc na „hardkorowych” graczy, mających wyrobione setki, jeżeli nie tysiące godzin, to ich „ogarnięcie” poziomów jak i zdolność reakcji są na jakimś wyższym poziomie podświadomości, więc kto wie…

  3. Ciekawe kto będzie miał tyle samozaparcia ?;D Szczególnie z granatami…który nawet na łatwych poziomach psuły dużo krwi:) A już chyba najbardziej w MW ;D

  4. Hmm, hardkorowo.

  5. Rzeczywiście realistyczny. Jeden strzał trafiony w palec lub w stopę i od razu trup -_- .

  6. @Antimasterplan|Wątpię, żeby w CoDzie było dużo „hardkorowo kampanijnych” graczy, a bycie świetnym graczem w multi nie przekłada się na singla.

  7. Pytanie, czy wtedy wrogowie też mają 1 punkt życia? Bo inaczej mało realizmu w tej realistyczności. Tryb powinien się raczej nazywać „szklane kości”.

  8. Jeżeli gra będzie zaprojektowana tak jak poprzedniczki, to tryb ten pozostanie raczej tylko ciekawostką. Grałem w pierwsze MW na weteranie i (głównie z powodu skryptów) szybko dałem sobie spokój. Raz trafiłem na pomieszczenie, w którym następowała wyreżyserowana eksplozja granatu błyskowego i (zaraz po nim) krzyżowy ostrzał przeciwnika. Innym razem musiałem przebiec na drugą stronę ulicy, pod ogniem spawnujących się w nieskończoność przeciwników (tylko dotarcie do danego punktu wygaszało ten skrypt), itd.

  9. @Scorpix, tak jest szybciej niż ustawianie sensownych ustawień na wszystkich hit boxach.

  10. @toyminator Jacyś szaleńcy pewnie się znajdą. Zobaczysz, jeszcze będzie na YouTubie speedrun ograny stopami na gitarze od Guitar Hero. Miej waść trochę więcej wiary w ludzi i hardcorów. 😉

  11. @RedCrow, Wcale nie musiałeś przebiegać na drugą stronę ulicy (na pewno nie pod ostrzałem). Zawsze wystarczy trochę poczekać za osłoną i powystrzelać przeciwników. Skryptów z flashami jest kilka ale zawsze obok jest osłona za którą można się ukryć. Wiem co mówię. Ukończyłem wszystkie CoD-y na weteranie od CoD-a 2 do Ghost. W MW jest tylko jedna hardkorowa misja – Czarnobyl (pod diabelskim młynem jeśli chodzi o ścisłość).

  12. Tylko że człowiek od tak nie pada po 1 kuli, chyba że głowa zostanie MOCNO uszkodzona. ba nawet po przebiciu przeciwnikowi serca mieczem możemy dostać cepa. Organizm się nie wyłącza nagle. Dlatego np. średniowieczne techniki walki skupiały się głównie na atakach w postaci kontr a głównym zadaniem było skierowanie broni przeciwnika w inną stronę i dopiero zdanie ciosu – co i tak nie gwarantowało zwycięstwa. Z tego samego powodu do walki w pomieszczeniach używa się dziś shotgunów – niszczą mięśnie i tkanki.

  13. Bez w miarę dobrze zaprojektowanej mechaniki kamizelek kuloodpornych ten tryb będzie do niczego

  14. Najbliżej do realizmu jest system z Army 3, chociaż leczenie ran jest trochę śmieszne. Gdyby odjąć magiczne działanie bandaży to właśnie Arma jest najbliżej „realizmu”. Nawet żołnierz który dostał magazynek w brzuch może w bólu przycisnąć spust i ciągle świadomie celując posłać wroga do piachu razem z sobą.

  15. Myślę, że jeśli twórcy chcą wprowadzić „realizm” w tym elemencie to powinni zostawić „odporność na pociski” na jakimś wyższym poziomie, a zamiast tego umożliwić tylko jednokrotną próbę przejścia gry na tym poziomie, która kończyłaby się wraz ze śmiercią gracza 😛

  16. Znaczy… postaci kierowanej przez gracza xD. Chociaż i to dobre 😛

  17. Cóż, stawonogi mają układ krwionośny otwarty, bohater najnowszego CoDa ma natomiast otwarty układ nerwowy

  18. Już czekam na speed runa z tego trybu 😀

  19. Widze, ze jak zwykle znawcy wszystkiego sie objawili, a „Nawet żołnierz który dostał magazynek w brzuch może w bólu przycisnąć spust i ciągle świadomie celując posłać wroga do piachu razem z sobą” to juz w ogole jakas paranoja. Co do trybu, to moze byc ciekawie, ale Call of Duty chyba nei jest za bardzo stworzone pod takie granie, ale kto wie.

  20. Pamiętam jak przechodziłem pierwszego BO, każdy strzelał tylko i wyłącznie w ciebie, momenty gdzie wrogowie spawnowali się w nieskończoność dopóki nie zaczniesz na nich szarżować… nic tylko złość, jest różnica między ostrzeliwaniem się w armie a taki CoD gdzie boty mają WH i aimbota a skrypt czeka aż gracz wejdzie w strefe by przestała gra spawnować wrogów w nieskończoność :&092;

  21. Czyli 1HP = upadek z metra = śmierć. Najprościej było by zastosować system z przed 20 lat zwany InstaGib 🙂 . Mamy full HP a i tak jeden strzał nas wykańcza, ale patrząc na to 1hp dla gracza to coś mnie się wydaje że będzie mnóstwo skryptów aby gracz nie poniósł śmierci od jakiegoś zdarzenia fabularnego.

  22. @EastClintwood|Red Orchestra 1/2 też jest realistyczna +DH mod. Dostajesz strzał i możesz się zabandażować lub wykrwawić lub nic jak nie było tak źle. Rana zostaje, gorzej ci przez to idzie itp ale żyjesz.

  23. Nie może chodzić o „1hp”, jeśli tak, to nawet granat ogłuszający by cię zabił xD

  24. Super-uber żołnierz przyszłości, pół ciała z metalu, lata treningu… NOPE! Jeden strzał – dead WTH?!

  25. @EastClintwood, Scorpix i inni(?) |Tu nie chodzi o to, że 1 postrzał = śmierć. Może i strzał w palce, stopy, udo, czy pośladek nie są śmiertelne, ale raczej po nich nie jesteś już w stanie wrócić do boju w pełni sprawny(a więc wyklucza to ciebie z dalejszej walki), to raz. Dwa, że zanim taka rana postrzałowa się zagoi i będziesz mógł wrócić do walki minie pewnie conajmniej miesiąc(spędzony w szpitalu i na rehabilitacji). Co do samego trybu to nie wiadomo jaka będzie trudność, nikt nie powiedział, że CDN…

  26. CD: poziom trudności Veteran, tylko, że jeden strzał=śmierć. Równie dobrze może być tak, że w tym trybie poziom trudności będzie jak na normalu. Nawet jeśli będzie i Veteran to przy odpowiednio gęsto ustawionych checkpointach i uczciwym zrównoważeniu poziomu trudności, może być jak najbardziej do przejścia.

  27. HMM – ze złamaną nogą w wieku szkolnym wracałem na rowerze do domu to jakieś 7 km:) I nie, nie prowadziłem roweru tylko pedałowałem jedną nogą a to dzięki temu iż w rowerze posiadałem Koszyki na stopy:) Co do oddawania jednego strzału to ja wolę grę snajperem a najlepiej zapowiadająca się gra tego typu to Snajper Ghost Warrior 3, co do COD-a, to teraz ta gra trochę straciła swoją unikatowość – a szkoda bo był to b. dobry tytuł.

  28. przykład z granatem to strzał poza tarcze;))) W źródłach (nie w pamiętnikach, ale opartych na dokumentach) można spotkać przypadki niezwykle bliskiego kontaktu z granatem (znam dwa – raz z obronnym, drugi z zaczepnym, tłuczkiem Wehrmachtu), które to skończyły się okresową głuchotą „spotkańca”i niczym więcej, zero obrażeń. oczywiście to nie jest standard, ale w tych przypadkach miały miejsce wybuchy granatu w momencie z zetknięciem się z hełmami wojaków. Podobny wypadek opisuje Ryan w „O jeden most…”

  29. @hepiwalej Historycznie, masz rację, bywały przypadki, kiedy eksplozja granatu w bezpośredniej bliskości poszkodowanego nie wyrządziła żadnych szkód. Ale, należy pamiętać, że to CoD, czyli gra komputerowa, i jeśli mnie pamięć nie myli, granaty od pierwszego MW są obiektem, i trafienie odpowiednio zmiękczonego wroga rzuconym granatem powodowało jego śmierć, bez detonacji Był chyba nawet za to jakiś unlock. Myślę, ze to o to chodziło 🙂

  30. @Cago – założę się o dwa F1, że obaj w sumie macie rację;) hepiwalej historycznie, ty „growo”. Nie ma się co kłócić o zawleczkę. Z Ryana nie pamiętam takiego momentu, ale z innych źródeł znam przypadek oficera naszej kresowej spod Monte Cassino. człowiek przeżył, ale jeden dzień. Nastepnego oberwał od snajpera. Wspomina o tym Wańkowicz. W kwestii smierci od trafienia granatem, który nie zdetonował, to przypomina mi się staaary dowcip uo ruskim wojaku, który naiwaniał wiązką granatów w Tygrysa. Z sukcesem.

Skomentuj RedCrow Anuluj pisanie odpowiedzi