Capcom wkrótce ma zapowiedzieć nową grę. Jaką?
Capcom szykuje się do zapowiedzi nowej produkcji na PlayStation 4. Tak przynajmniej twierdzi jeden z japońskich dzienników. Nie wiadomo, o jaką dokładnie grę chodzi, ale spekuluje się, że może nią być kolejna odsłona Resident Evil.
W opublikowanym w internetowym wydaniu japońskiego dziennika Sankei Shimbun artykule poświęconym problemom Capcomu i najbliższym planom firmy znalazła się interesująca informacja. Wynika z niej, że spółka zamierza na tegorocznych targach E3 pokazać „dużą grę” na PlayStation 4.
Nie wiadomo, o jaką konkretnie produkcję chodzi. Dziennik podejrzewa jednak, że może nią być kolejna odsłona serii Resident Evil. Zastanawia jednak wzmianka o platformie docelowej, z której wynika, że tajemnicza gra trafi tylko na konsolę Sony. Czy będzie to exclusive PS4?
Przekonamy się w czerwcu.

DmC 2? Multiplatforma? Plis?
DmC 2 albo Devil May Cry 5, proszę!
Dragon’s Dogma 2 BELIEVE
Jeśli to będzie DMC5, to umrę. Jeśli DmC2, to umrę. Tylko z innych powodów. Ale prawdopodobnie będzie to Deep Down assist app, czy jakkolwiek to się nie nazywa.
Dragon’s Dogma 2 or bust.
Nowy DmC albo RE, innej opcji nie ma 🙂
Niech zmiażdżę marzenia wszystkich tu, Remember Me 2.
@Jackoss jeśli już to DMC a nie DmC bo ten drugi sprzedał się gorzej niż te stare, więc raczej wątpię żeby chcieli forsować tą wersję historii. 😛
@zoldator A co jeśli powiem, że chciałbym zobaczyć Remember Me 2 które nie jest zrushowane i ograniczone przez budżet? To gra z potencjałem była.
@Abyss|Powiedziałbym, że wszystko mi jedno, czy ta seria umrze, czy nie. Zwykłe 3/6, kupiłem za 20 złotych, pograłem, zapomniałem. Nieciekawi bossowie, ograniczony i mało efektowny system walki, nie najlepiej napisana fabuła (Nie taka tragedia, jak DmC czy AC: Liberation, ale wciąż.), nudne etapy platformowe. Po prostu, gra do pogrania, odstawienia i nigdy-nie-wrócenia.
Monster Hunter na PS4! ;D
Ja bym raczej stawiał na reedycję kilku tytułów na PS4. Pewnie nowe DMC albo Dragon’s Dogma.
Plot twist: Asura’s Wrath 2
@MasterOKiba: A nie pogardziłbym 😀