Godzinę temu
2 Komentarze

CD-Action Switch już jest! Oto pełna zawartość magazynu

CD-Action Switch już jest! Oto pełna zawartość magazynu
Słów kilka o tym, co znajdziecie w środku.

Po co wstępy? Przejdźmy od razu do rzeczy. Wysyłka magazynu trwa, pierwsi z Was dostali już swoje egzemplarze, czas więc odsłonić wszystkie karty.

CD-Action Switch to magazyn dla fanów Nintendo – napisany tak, żeby miał sens z punktu widzenia posiadacza Switcha i/lub Switcha 2 (albo osoby, która chciałaby sobie Switcha/Switcha 2 sprawić). To bardzo zróżnicowana grupa docelowa (tak, również w Polsce!), ale o tym, czy łatwo było z tego wybrnąć, czy raczej trudno, rozpisałem się już w samym magazynie. Co więc znajdziecie wewnątrz? Na 144 stronach (+ 4 okładkowych) zmieściliśmy kilkadziesiąt mięsistych tekstów.

Zaczynamy od „Zrozumieć Switcha”, czyli wstępu przemyślanego tak, żeby stanowił swego rodzaju wprowadzenie do samej konsoli. Omawiam w nim poszczególne jej elementy, ale przez pryzmat historii sprzętów Nintendo. Co Switch zawdzięcza swojemu praprzodkowi z lat 80., a co konsolom Sony czy Microsoftu? Cezary Marczewski następnie zabiera nas w długą, ale treściwą i pasjonującą podróż przez historię serii Metroid – w tekście „Metroid, czyli tam i z powrotem”. Od inspiracji H. R. Gigerem po współczesne Metroid Prime 4: Beyond.

Następnie po raz pierwszy pojawia się format, który w okresie produkcyjnym magazynu nazwałem roboczo „Znajdźki”. W skrócie: poprosiłem różnych autorów, i naszych wewnętrznych, i takich występujących gościnnie, o polecenie mi (tj. naszym czytelnikom, ale nie ukrywam, że sam również z tych polecanek skorzystałem!) gier dostępnych na Switchu i Switchu 2, które zasługują na gigantyczny rozgłos, a go nie otrzymały. To oczywiste, że wielokrotnie przez magazyn przewija się Mario czy Zelda, ale to przecież konsole z tak bogatą biblioteką, że nie powinniśmy zatrzymywać się na oczywistościach. Bartek „Pan Nindyk” Wanot pewnie nie wiedział, proponując Katana Zero, że ja też uważam tę produkcję za arcydzieło (więc nie mógłbym z czystym sumieniem tej propozycji odrzucić!). Ja z kolei nie miałem pojęcia, że Big Hops (które poleca Barnaba „b-side” Siegel) to kolejny dowód na to, że jesteśmy świadkami renesansu gier platformowych. Albo o tym, że popularna karcianka Shadowverse ma na Switchu bardzo wysoko oceniany, ale szerzej nieznany singlowy spin-off, Shadowverse: Champion’s Battle. O tym z kolei dał mi znać Jędrzej „Grajowy” Szweda-Smok z kanału YouTube Zagrajnik. Na przestrzeni całego magazynu polecamy znacznie więcej – a w ramach tego formatu pojawiają się też:

  • Moon: Remix RPG Adventure (Adam „UncleMroowa” Antolski)
  • KinnikuNeko: Super Muscle Cat (Bartek „Pan Nindyk” Wanot)
  • Logic Bombs (Dawid „spikain” Bojarski)
  • Fitness Boxing: Fist of the North Star (Adam „UncleMroowa” Antolski)
  • 13 Sentinels: Aegis Rim (Radosław Pisula)

W tekście „Donkey Kong Bananza: Życiowa forma” pochylam się nad aspektem gry, o której mówi się bardzo mało, a jest jedną z najbardziej imponujących rzeczy związanych z nowymi przygodami DK. Z kolei Karol Laska z dziennikarskim zacięciem wypytuje CD Projekt Red i pisze o tym, dlaczego Wiedźmin 3: Dziki Gon i Cyberpunk 2077 stanowią ewenement na konsolach Nintendo. W tekście o speedrunach („Nintendo szybsze niż Sonic”) natomiast Krzysztof „kris” Hasiński omawia tematykę speedrunów gier Nintendo. Kwestie merytoryczne konsultowaliśmy intensywnie z ekspertami w tej dziedzinie, polską fundacją zrzeszającą speedrunnerów, GSPS. (Raz jeszcze dzięki!).

Dlaczego „Mario Kart World: Maraton, nie sprint” jest jedynym oddzielnym tekstem o Mario Karcie – wyjaśniam wewnątrz. Dlaczego najbardziej polskie gry na Switchu, Gothic oraz Gothic 2, to „Słabe przedstawienie”, pisze Krzysztof „Bastian” Freudenberger. Na uspokojenie po tym obrażaniu klasyki proponuję natomiast przeczytać „To trzeba na spokojnie”, w którym Katarzyna Bojarska poleca nie jedną, nie dwie, a trzy gry o bezstresowym układaniu. A w ramach bonusu – jedną odradza.

Czterdzieste urodziny gry (nie postaci!) Super Mario Bros. obchodzimy sensowniej nawet niż samo Nintendo. Zamiast bowiem udawać, że jest z tą rocznicą związany Mario Tennis (o którym zresztą między innymi pisze Łukasz „Moraś” Morawski w osobnym tekście na temat sportówek z Mario), omawiam w obszernym tekście kilkanaście wersji pierwszego Super Mario Bros., o których większość fanów Nintendo nigdy nie słyszała. A warto! Tak jak wypada poczytać tekst „Indyki zamknięte w pudełkach”, w którym Bartek „Pan Nindyk” Wanot omawia fenomen pudełkowych wydań gier indie na Switchu.

„Jak Switch, to które Pokémony?”, pytacie mnie często, więc zamiast odpowiadać, mogę teraz odsyłać do tekstu pod tym właśnie tytułem. A przy okazji w „Octopath Traveler: Przyszłość, na którą zasłużyliśmy” przemycić skandaliczne tezy, po których będziecie wiedzieli, że w Octopath Traveler warto zagrać, dlaczego akurat nie w tę odsłonę, od której chcieliście (lub nie chcieliście) zacząć, no i dlaczego to rzecz idealnie pasująca właśnie do Switcha i Switcha 2.

Temat Zeldy gryziemy w magazynie od wielu stron – Dawid „DaeL” Biel na przykład wyjaśnia w tekście „The Legend of Zelda: Od alchemii po zen”, dlaczego nie jest to wcale prosta opowieść o ratowaniu świata, tylko coś znacznie głębszego. Łukasz „Moraś” Morawski w artykule „Hyrule Warriors: Tak się robi spin-offy!”… cóż, pozwolę Wam zgadnąć na własną rękę, jaką podserię poleca i dlaczego. Na dokładkę zaś Karol Laska wyjaśnia, „Jak Zelda zrewolucjonizowała otwarte światy”. (I ma sto procent racji).

O tym, że Switch i Switch 2 to idealne konsole dla grających rodzin, opowiada Barnaba „b-side” Siegel„Nintendo Switch Family Game”, podpierając się zresztą wieloma doskonałymi przykładami. Ja dorzucam do tego trzy grosze od siebie, sprawdzając najnowszą aktualizację drugiej najlepiej sprzedającej się gry na Switcha – w tekście zatytułowanym wymownie „Animal Crossing: New Horizons 3.0”. Z kolei tytuł „Idealny kontroler do Switcha” wygląda na wymowny, a jest to coś, czego raczej się nie spodziewacie – gorzka prawda, na którą zasłużyliście, a którą dostaniecie tylko w tym magazynie.

W tekście „Mario nigdy się nie spóźnia” historię Nintendo w Polsce opowiada nam Paweł Kicman. Nad losem konsol przenośnych łkamy podczas lektury „Nintendo 3DS: Nigdy nie będzie już takiej konsoli przenośnej”, a winny tych łez jest Mikołaj „mikos” Łaszkiewicz. To, „Jak Switch stał się rajem dla gier niezależnych”, objaśnia natomiast Bartek „Pan Nindyk” Wanot.

I kiedy wydaje się, że to już wszystko naprawdę dużo, wjeżdża dział Dziwne Nintendo, w którym omawiamy… cóż, różne rzeczy! Na przykład gry Nintendo, o których najpewniej nie słyszeliście (dwa teksty Michała Pisarskiego z kanału Michał Pisarski Tech), a Nintendo właściwie wolałoby, żebyście nigdy nie usłyszeli. Z powodów, które odkryjecie podczas lektury. Nietypowe akcesoria Nintendo na warsztat wzięła Joanna „Ranafe” Pamięta-Borkowska – i to aż dwa razy, bo osobne miejsce poświęciła na (bliskie również mojemu sercu, a przede wszystkim ciągle żywe!) Game Boy Camera. Z kuriozalnych reklam z przeszłości Nintendo trochę się śmieje (a trochę się ich boi, i my razem z nią) Alicja Wojciechowska. Podobne emocje wyraża Krzysztof „kris” Hasiński w tekście „Najgorsza Zelda na świecie!” omawiającym, zgadliście, potworki będące efektem współpracy Nintendo i Philipsa.

Jeszcze więcej nietypowych akcesoriów? No dobrze, w takim razie Adam „UncleMroowa” Antolski opowie wam o tym, jak Nintendo łączyło GameCube’a z Game Boyem Advance, a także o e-Readerze, czyli sposobie Nintendo na DLC na sporo przed aferą o zbroję dla konia w Oblivionie. Smuggler następnie zabierze was wehikułem czasu do pierwszej połowy lat 90., w której Nintendo ogarnęło sobie dystrybucję cyfrową na Super Famicoma (czyli japoński odpowiednik SNES-a). A ja… zaproszę was do „Tajnej piwnicy doktora Nintendo”, czyli do archiwum absurdalnych, tajemniczych patentów firmy, które nigdy nie zostały wykorzystane… lub jeszcze nie zostały wykorzystane. Bo o potencjalnej przyszłości Switcha też można tam trochę przeczytać.

Numer kończymy dwoma felietonami starych dziadów. Pierwszym starym dziadem jest Michał Pisarski, który przekonuje, że wy, młodzi, to macie dobrze („Mieszkaliśmy w rzece”). Następnie drugi stary dziad (ja) kłóci się, że ten pierwszy stary dziad to też miał dobrze, bo za jego czasów… („Kiedyś było dziwnie”).

Ufff. To wszystko. A nie, czekajcie, jeszcze nie – bo przez cały numer przewijają się również „Bloki pytań”, czyli taki miniformat, w ramach którego wypytaliśmy redakcję oraz specjalnych gości o to, jakie gry na Switcha są ich ulubionymi. Poza wymienionymi wyżej autorami i autorkami znajdziecie polecajki od takich osób jak:

  • Tomasz „quaz” Drabik
  • Mateusz Witczak
  • Kacper Lipski
  • Włodek Markowicz
  • Bartek „Generator Frajdy” Sitek

Dobra, teraz to już naprawdę wszystko. Jeżeli poczuliście się przekonani – zapraszam serdecznie do zakupu w naszym sklepie lub na Allegro. A potem… miłej lektury!

2 odpowiedzi do “CD-Action Switch już jest! Oto pełna zawartość magazynu”

  1. Świetnie, że zamówiłem razem z CD-Action Lata 90, więc jeszcze miesiąc poczekam na przesyłkę xD

Skomentuj hedrox Anuluj pisanie odpowiedzi