03.07.2020
Często komentowane 34 Komentarze

Ceny gier na konsolach nowej generacji wzrosną? Nowym standardem będzie 70 dolarów

Ceny gier na konsolach nowej generacji wzrosną? Nowym standardem będzie 70 dolarów
Ostatnia taka podwyżka miała miejsce 15 lat temu.

Nowa generacja konsol budzi zrozumiałą ekscytację, chociaż przy jej omawianiu nie brakuje niewiadomych. Wciąż nie znamy daty premiery PS5 i Xboksa Series X, ale dużo bardziej interesuje nas kwota, jaką za nie damy. W cieniu dyskusji i spekulacji na ten temat znajduje się jednak inna, zdawać by się mogło niepodlegająca dyskusji kwestia: cena samych gier.

W Polsce mamy na nią wyjątkowe spojrzenie. Przyzwyczailiśmy się (niechętnie, bo niechętnie) przez lata, iż z roku na roku za premierowe tytuły płacimy coraz więcej. Jest to rezultat stopniowego wyrównywania cen w stosunku do innych rynków, widoczny przede wszystkim na przykładzie produkcji pecetowych. Na Zachodzie jednak cena gier pozostała niezmienna od czasu debiutu PS3 i Xboksa 360, kiedy to standardem stało się 60 dolarów zamiast poprzednich 50.

W rozmowie z GamesIndustry.biz Yoshio Osaki, prezes konsultingowej firmy IDG zajmującej się naszą branżą, przyznał, że pracujący z nim wydawcy rozważają podwyższenie premierowych cen do 70 dolarów. Jak mówi Osaki, w ciągu ostatnich 15 lat koszty produkcji gier wzrosły o 200-300% przy niezmiennej cenie. Przykładowo w tym samym czasie opłata za kinowe bilety w USA podskoczyła o 39%, a za kablówkę o 105%. Osaki argumentuje, iż 17-procentowa podwyżka i tak nie wystarczy, by pokryć wspomniane różnice, ale będzie „krokiem we właściwym kierunku”.

Pierwsze przykłady już możemy zobaczyć: edycja NBA 2K21 na PS5 i Xbox Series X kosztować będzie 69,99 dolarów, gdy na starszych konsolach zapłacimy za tytuł 59,99 dolarów. Osaki zaznacza jednak, iż najprawdopodobniej nie wszystkie gry będą na nowej generacji droższe. Czeka to jego zdaniem tylko największe tytuły.

34 odpowiedzi do “Ceny gier na konsolach nowej generacji wzrosną? Nowym standardem będzie 70 dolarów”

  1. Ostatnia taka podwyżka miała miejsce 15 lat temu.

  2. czyli w polsce 289-299zł, fajnie, tak nie za tanio…

  3. Okej niech sobie będą droższe, ale w takim razie bez mikrotransakcji.

  4. Jak już mają podwyższać ceny, to spodobałby mi się system znany z niektórych gier online. Przykładowo nowy content kosztuje tam więcej przez 2 tygodnie, po czym jego cena zostaje na stałe obniżona. W tym przypadku premiery mogłyby kosztować 70 dolarów przez miesiąc, a po tym czasie ich cena mogłaby spaść do tych 60 dolców. Cierpliwi gracze zapłacą tyle samo, a jak ktoś będzie chciał zagrać w dniu premiery, to wysupła te 10 dolców więcej. Oczywiście fanem takich podwyżek nie jestem, zaznaczam „jak już” 🙂

  5. StarDiabloGothic 3 lipca 2020 o 11:39

    Podczas tej wyprzedaży kupił 9 gier za 102 zł, bo steam za zakupy powyżej 100 zł daje 17 zł zniżki

  6. Tymczasem wersja na XOne u Czechów kosztuje ~30zł 😀

  7. Było to do przewidzenia, dobrze, że nie wydarzyło się wcześniej. Przypominam też że w Polsce circa 2008 gry tez kosztowały w sklepach po 289zl, a wartość pieniądza od tego czasu się zmieniła. A zreszta jak ktoś nie kupuje w Empiku czy innym wielkim sklepie, tylko w jakichś mniejszych, to dorwie każdą grę zdecydowanie taniej.

  8. dobrze, że mam wiele hobby i nie muszę grać na siłę a dodatkowe nvidia ma usługę stremingową

  9. Ceny nie wzrosły, ale rozumiem że liczba rocznie sprzedanych gier też jest taka sama?

  10. No jak koszta produkcji idą w znacznej mierze na „marketing” i tworzenie nie gier, tylko gier-usług, to nie ma się co dziwić, że jest drożej. Po kilkunastu godzinach w AC:Odyssey dochodzi do mnie, że w sumie chyba szkoda mi czasu na grę, w której więcej contentu, niż serca. To, że „pionierem” tej podwyżki jest 2K, to jest już szczyt bezczelności – gra, która w zasadzie od lat serwuje to samo (jak każda „rokroczna” sportówka), wymuszając na graczach ostry grind, lub sięganie po portfel, by kupić szybko VC.

  11. Najgorsze jest to, że to się przyjmie. 2K dało na okładkę Ziona, są next-geny, więc będzie hype i wysoka sprzedaż. Za tą samą grę, co rok/dwa/trzy temu. Jeżeli wiązałoby się to z lepszą jakością, byłbym za. Tak to z ostatnio ogranych przez mnie tytułów AAA chyba tylko RDR2 „zasługuje” na kupno w cenie 69,99 USD.

  12. Ravensblade 3 lipca 2020 o 12:38

    Przecież to oczywiste. Z czegoś trzeba mieć płacić Kottickom i innym prezesom po kilkadziesiąt milionów dolarów rocznie. W końcu im się należy. A naiwni niech wierzą, że chodzi o „koszta produkcji”.

  13. Argumentacja tego pana trąci mocno manipulacją faktami, albo bardzo wybiórczym ich przdstawianiem. Jasne, koszty poszły znacząco w górę, a cena detaliczna gier się nie zmieniła przez ostatnie 15 lat, jednak: a) 15 lat temu gry sprzedawały się w nakładzie od kilkuset tysięcy (dobre) do kilku milionów (sprzedażowe hity), teraz dobre sprzdają po kilka milonów, a mega hity nawet po kilkadziesiąt b) kiedyś nie było cyfrowej dystrybucji, która pozwala mocno zaoszczędzić na kosztach vs to co było 15 lat temu.

  14. Wydawcy to pazerne świnie, którym zawsze będzie mało, nieważne jak dużo będą kapuchy zgarniać. Mam wrażenie, że temat podwyżek ceny detalicznej gier zaczyna być grany, bo powoli dociera do nich, że mikrotransakcje w niedługim czasie mogą być prawnie zabronione w wielu krajach i musza sobie to jakoś zrekompensować.

  15. A niech podniosą jak muszą. I tak kupuje używki.

  16. Dobrze że gry kupuje kilka lat po premierze ze wszystkimi dodatkami na promocji, albo kluczyk na G2A i pyk, jest grane.

  17. @ja0lek obawiam się że ludzie będą forsować gry w cyfrowym wydaniu 🙁 i może się tak stać że już w tej generacji co będzie już niektóre gry AAA będą tylko w cyfrze:/ Bardzo bym tak nie chciał ale ludzie jak widać po statystykach do tego doprowadzają:/ jedynie zostaną wydania limitowane, które tak ochoczo z cen nie beda spadać :/

  18. Jak dla mnie taki wzrost cen jest wręcz bezczelny. Żyjemy w czasach, gdy wielkie sprzedażowe hity pomiędzy kolejnymi częściami praktycznie się nie zmieniają. Ich cena powinna spadać, a nie rosnąć, bo nowego contentu to tam nie ma. Jeżeliby wszystkie gry miały rozmach jak RDR2 albo Wiedźmin, to proszę bardzo, mogą wziąc nawet i 100$. Ale jeżeli jakiś prezesik z Ubisoftu albo EA wyciąga ręcę po mój ciężko zarobiony hajs nie oferując nic w zamian, to ja podziękuję.

  19. CzlowiekKukurydza 3 lipca 2020 o 16:50

    @Gumis2 Pomysł wg mnie bardzo dobry, nawet jakby 'cena premium’ trzymała się przez te 3 – 4 miechy, a potem na stałe spadała. Ale żyjemy w świecie płatnych skinów, więc nawet nie robię sobie nadziei, że coś takiego będzie miało miejsce.

  20. Może I wzrosły koszty produkcji, ale rośnie też zasięg odbiorców i przychody.

  21. kurde ceny rosną jakbym zrezygnował z tego hobby to chyba będę musiał sobie zmarnować życie i znaleźć na stałe dziewczynę.

  22. @Muidus mimo wszystko, nawet z podwyzka 17% gry sa tanszym interesem ;p

  23. Od 15 lat może i rośnie koszt produkcji, ale jakoś nie jakość samych gier. W dodatku cena dla konsumenta też rośnie – poprzez wycinanie zawartości gier i sprzedawanie jako DLC.

  24. x D Kto płaci ten płaci. Ja sobie poczekam na promocje, które w ostatnich czasach pojawiają się coraz szybciej od premiery.

  25. To można przełknąć, do momentu w którym zablokują używki. Może jeszcze nie w tej generacji, ale pewnie kiedyś… Ceny większości gier bez dobrego multiplayera spadają raczej szybko, The Last of Us 2 można już kupić poniżej 200 zł, a to tylko 2 tygodnie po premierze…

  26. Pewnie dlatego że The Last of Us 2 jest po prostu syfem. Dobre gry nie schodzą z ceny zbyt szybko.

  27. @Yeti no też mi jest przykro i próbuje się pocieszać (tylko 17%), ale umowa społeczna wymaga ode mnie realizacji swojej części a jak nie, to czeka stos xD

  28. deanambrose 3 lipca 2020 o 20:35

    Tego się obawiałem. Szykujmy się na 280-300 ziko na wersje pudełkowe, a cyfrowe skoczą nawet do 300-320 zapewne, bo zawsze były droższe co jak dla mnie jest idiotyczne. Według mnie nieopłacalne będzie kupować konsole bez stacji dysków, bo może będzie minimalnie tańsza, ale przy zakupie kilku gier już nam się to zwróci, ale cóż – pożyjemy, zobaczymy.

  29. No dobra. Tylko…. Opowiem o ostatnich trzech grach, które kupiłem na premierę – Sekiro w Marcu 2019, Mass Effect 3 w Marcu 2012 i Skyrim bardzo dawno. I wiecie co??? Mam ok 250 gier do ogrania na wszystkich moich platformach (PC, XBOX360 , PS3 i PS4) i wiem że kupowanie nowych gier to jest dla mnie super rzadki luksus zarezerwowany dla ultra wyczekiwanych pozycji – następne będzie dopiero nowe dzieło FROM SOFTWARE, bo nie sądzę żeby mnie coś na łopaty rozłożyło.

  30. Zaraz się okaże że nikt gier nowych nie kupuję tylko używki. Więc jak wszyscy kupują używki a nikt na premierę to skąd się biorą używki? XD Konsole będą tanie czyli będą na nich tracić więc działka dla Sony i Micro będzie większa więc i ceny wzrosły. 300 za normalną wersję gry i 500 za deluxe. Pięknie.

  31. deanambrose 4 lipca 2020 o 14:17

    @Laschlo – konsole będą tanie? Iksde. Konsole będą drogie i gry też będą drogie. Kiepski czas dla hybrid master race.

  32. @deanambrose Chodziło o to że nie będą kosztować 1000 dolarów ale zejdą z ceny żeby nie straszyć nabywców. Jak zejdą z ceny muszą sobie stratę odbić. Jak? w cenie gier.

  33. Ceny gier przez te 15 lat może się zauważalnie nie zmieniły, ale znacząco zmieniły się modele biznesowe. Kiedyś kupowałeś grę i na tym kończyła się transakcja – gra jest cała twoja, nic dodać, nic ująć. Teraz nawet jak się kupi na premierę najdroższy wariant, może się okazać, że dostajesz niepełny produkt, a za resztę musisz dopłacić albo jeszcze dopłacać za samo to, żeby gra działała. Nie wspominając o abonamencie na multi u producenta konsoli. Także przypadek branży gier różni się od branży kinowej.

  34. Lol, chyba najbardziej pazerne skurczybyki w branży chcą $70 i już gadanie ze ceny podskoczą… Nie podskoczą dla gier innych niż te w które grają każuale jak NBA, NFL, FIFA etc. Bo to jedyna grupa która kupi te gry bez gadania. Reszta zacznie czekać na wyprzedaże lub piracić.

Skomentuj Slime Anuluj pisanie odpowiedzi