Chiny powołały radę etyki, która zajmie się grami online
Temat kolejnych obostrzeń nakładanych przez władze Państwa Środka powraca w naszych newsach jak bumerang. Chiński rząd ograniczył już liczbę gier wydawanych na tamtejszym rynku – oficjalnie w trosce o wzrok najmłodszych – a nawet zablokował Twitcha, by obywatele Chin nie mogli na nim oglądać e-sportowej części igrzysk azjatyckich. Jednak co najważniejsze od marca wstrzymano wydawanie nowych tytułów w oczekiwaniu na restrukturyzację odpowiednich organów prawnych. Jak podają chińskie media, ta ma właśnie miejsce.
Telewizja publiczna CCTV poinformowała, że funkcjonuje już Rada Etyki ds. Gier Online (Online Games Ethics Committee), podlegająca nowo powołanej Państwowej Administracji Prasy i Wydawnictw (wcześniej na drodze do dystrybucji gier stawała Państwowa Administracja Radia i Telewizji). Jej działania trwają nie od dziś i doprowadziły już do oceny dwudziestu tytułów. Nie wiemy niestety, jakie gry zostały wzięte pod lupę, wiadomo natomiast, że zaledwie dziewięć z nich zostało dopuszczonych do użytku. Pozostałe jedenaście nie spełniło wymagań cenzury.
Choć sytuacja nie wygląda różowo, jest to wyraźny krok naprzód w stosunku do całkowitego zakazu wprowadzania nowych gier do sprzedaży. Sytuacji uważnie przypatrują się z pewnością nie tylko najwięksi wydawcy, lecz także Valve, które obecnie opracowuje chińską wersję Steama. Ekonomiści postrzegają obecną sytuację jako promyk nadziei dla Państwa Środka, czemu dali wyraz m.in. analitycy nowojorskiej Jefferies Financial Group.
Więcej decyzji strategicznych poznamy prawdopodobnie pod koniec miesiąca. W następnej kolejności możemy się pewnie spodziewać ogłoszenia planów wznowienia dystrybucji gier jeszcze w pierwszej połowie 2019 roku.
Problemy chińskiej branży gier mogą się nam wydawać odległe i egzotyczne, ale nie zapominajmy, że mówimy o najważniejszym rynku dla pecetowych gier online. Działania, jakie podejmą wydawcy w celu dopasowania swoich produktów do chińskiej cenzury, mogą się odbić bliżej nas niż się spodziewamy.
Czytaj dalej
-
Nowa kolekcja ubrań z Wiedźmina 4 poraża cenami. Polacy znowu muszą płacić więcej
-
Gry jako wyraz tęsknoty za człowiekiem
-
2Zostań mieszkańcem Krypty. Amazon ogłasza reality show „Fallout Shelter” w klimacie „Squid Game”
-
Steam zdradził plan wyprzedaży na 2. połowę 2026 roku. Będzie w czym wybierać i na czym oszczędzać

Czy dzięki temu na chińskim rynku gier zapanuje wreszcie porządek?
Pewnie dziwnym trafem cenzurą zostaną objęte tylko produkcje z Zachodu :v
Sprawa o tyle zła że idioci z zachodu nie widzą problemu z uleganiem dla komunistycznych standardów.|Dodatkowo trzeba przypomnieć że ich „kredyt społeczny” uznaje że to złe by grać w gry ponad miarę ( miary nie określili).|Zaznaczę że „kredyt społeczny” jak masz na minusie tam… to jesteś praktycznie odczłowieczony.
@alkair4|Mysle, ze widza, ale traktuja go jako zlo konieczne, bo Chiny to obecnie potezny rynek, na ktorym mozna zarobic duzo pieniedzy, wiec stwierdzaja, ze warto zawalczyc o spelnienie chinskich wymogow. Wiekszym problemem jest generalne podejscie Zachodu do Chin, ktory przespal moment, w ktorym z kraju bedacego jedynie baza taniej sily roboczej dla Zachodu staly sie ekonomicznym gigantem z coraz bogatsza klasa srednia, spora sila nabywcza, nowoczesnym przemyslem i wspolwlascicielem wielu zachodnich firm.
Juz teraz sa druga po USA najwieksza gospodarka swiata, a biorac pod uwage ich odpornosc na kryzysy (w najgorszym 2009 roku PKB USA bylo na poziomie blisko -3%, a Chin na plusie ponad 9%), utrzymujacy sie od wielu lat wysoki wskaznik PKB, o ktorym Zachod moze jedynie pomarzyc, a do tego szybsze niz na Zachodzie reagowanie przez wladze centralne w Pekinie na wszelkie zawirowania, to szacuje sie, ze najdalej za 12 lat Chiny stana sie glowna potega gospodarcza swiata. Ich ekspansja na Zachod juz i ta trwa.
A w Rosji powołają? Mam dość oszustów i tłumoków z tamtego kraju.
@tommy50|Tylko ze dla developerow priorytetem przy tworzeniu gier nie jest to, zeby byly one „normalne”, tylko zeby przynosily im zysk, bo to dla nich zrodlo utrzymania. Jesli najwiecej pieniedzy przynosi rynek chinski, to z ekonomicznego punktu widzenia rozsadnie jest sie na nim skupic, a to juz moze miec bezposredni wplyw na to, co dostaniesz lub nie dostaniesz do ogrania. A brak rynku chinskiego wcale nie oznacza, ze byloby wiecej gier singlowych, bo reszta swiata tez sie zagrywa w tytuly online…
@alkair4 |Widzą, ale im to lata. Bo na pierwszym miejscu dla przedsiębiorstwa stoi zysk. |Mi, w sumie też, ponieważ a) w Chinach dzieją się gorsze rzeczy niż cenzura gier(wspomniany niżej „kredyt społeczny”) b) Wydawcy chcąc maksymalizować zyski wypuszczą dwie wersje, jak to drzewiej bywało. Wykastrowaną, na chiński rynek, i niepociętą dla reszty świata.
Powinni się zająć podróbkami i prawami autorskimi oraz rozpowszechniać fetysz stóp