Cinders: Polskie visual novel zmierza na Steama. Twórcy potrzebują waszej pomocy [WIDEO]
Cinders to produkcja z gatunku visual novel, która jest adaptacją historii o Kopciuszku. Gracze obserwują losy tytułowej Cinders – młodej dziewczyny, która mieszka wraz ze swoją macochą i dwoma jej siostrami. W przeciwieństwie jednak do oryginału, w grze Polaków opowieść może się zmienić – w trakcie „rozgrywki” można podjąć ponad 120 decyzji, które łącznie oferują 300 wariantów. Dzięki temu możemy rozwinąć osobowość bohaterki i wpłynąć na dalsze wydarzenia.
Cinders dostępne jest już na PC oraz Makach i kosztuje 22,95 dolara (70,29 zł). Można jednak najpierw sprawdzić grę pobierając jej demo (TUTAJ). Developerzy chcą, aby produkcja trafiła na Steama, ale potrzebują pomocy graczy, jako że zbierają głosy w usłudze Greenlight – zagłosować możecie TUTAJ.
A poniżej znajdziecie zwiastun gry:

Gatunek visaul novels – opowieści, które przypominają interaktywne książki – popularny jest głównie w Japonii, ale zdarzają się sytuacje, kiedy to ludzie spoza Kraju Kwitnącej Wiśni biorą się za tego typu „grę”. Najświeższy przykład to polska ekipa MoaCube Team, która stworzyła Cinders.
Nawet nie wiedziałem, że to polskie studio, że tak to ujmę, ale tak czy siak głosik oddany jak na każdą poprzednią VN, która się pojawiła na greenlight’ie. Wrodzony pesymizm mi szukać plusów obecnej sytuacji, ale fajnie, że tego typu produkcje coraz częściej pojawiają się na steamie.
VN w którym nie ma chodzących do szkoły chinczykow to nie visual novel ;___;
Ukończyłem trzykrotnie, bardzo fajne, bardzo wciąga, zwłaszcza pod koniec, kiedy akcja się zagęszcza… Przynajmniej dla mnie. Polecam serdecznie.
@rumbur|Jesteś w stanie powiedzieć ile czasu zajęło ci to trzykrotne ukończenie? Ciekawi mnie jak mniej więcej długa jest ta gra.
chyba kogoś powykręcało, że wycenił to na 23 dolce
Szkoda, że nie ma głosów postaci. Cena na obecną chwilę jak dla mnie jest zaporowa, ale swój głos oddam, zawsze warto wspierać polskie studia 😉 .
Narzekającym na cenę radzę sobie przyswoić to, że VN w kraju kwitnącej wiśni kosztują od trzech do siedmiu tysięcy Jen za podstawowe wydania. Ile to się kalkuluje na złotówki poszukajcie sobie sami. |O ile gra będzie długa, a obiecane zakończenia będą miały widoczne różnice i połowa z nich nie będzie typowymi „You failed!” to raczej się nią zainteresuję. Jak wejdzie na STEAM to będzie też można liczyć na uroczy rabacik.
@Xerber, ale my nie mieszkamy w Japonii, a gdyby cena była taka jak tam to tym bardziej cena byłaby dla mnie zaporowa. Czy coś jest drogie czy tanie, zależy od punktu z którego się patrzy.
@MagicznyCyborg – a powiedz mi gdzie twórcy napisali, że targetem jest Polska? Przecież gra zostaje wydana na STEAM, a jedynym dostępnym językiem jest Angielski. Przykro mi burzyć twój światopogląd, ale twórcy wiedzą, że na nas nie zarobią, dlatego też cena jest dostosowana do standardów krajów „gospodarczo rozwiniętych”.
@Xerber, a powiedz mi gdzie ja napisałem, że cena jest zaporowa dla innych rynków? Wyraziłem tylko swoją opinię, że nie kupię tej gry w obecnej cenie. Jak będzie w promocji może się skuszę. I niby jaki mój światopogląd burzysz? Ja pisałem tylko o sobie i swoich odczuciach, więc nie wiec co próbujesz osiągnąć. Zmienić moją opinię odnośnie ceny? Przekonać mnie, że moja opinia się nie liczy? Bo nie rozumiem twojej motywacji.