Clutch wygląda jak połączenie Need for Speeda i Forzy Horizon. Twórcy z Maverick Games prezentują swój pierwszy tytuł
Wczorajsze State of Play obfitowało w zapowiedzi konkretnych tytułów, lecz to wcale nie oznacza, że nie mieliśmy swoich przypuszczeń czy oczekiwań wobec potencjalnie pokazywanych produkcji. Jedną z nich mogła być najnowsza ścigałka Maverick Games pod wodzą Mike’a Browna, byłego dyrektora kreatywnego Forzy Horizon 5, o której mówiło się już od jakiegoś czasu, ale jeszcze przed pokazem w sieci pojawiła się jej zapowiedź. Co zatem wiemy o tych nowych samochodzikach?
Ano dużo i niedużo jednocześnie. Clutch, bo taką nazwę nosi wspomniany tytuł, zadebiutuje wiosną przyszłego roku, a ogramy go na PC, PS5 i Xboksach Series X/S. Gra tworzona jest na piątym Unrealu, a w udostępnionym wczoraj filmie twórcy mówią o wyznaczaniu nowych standardów względem dostosowywania swoich bryk pod własne potrzeby estetyczne. Czy jest to nowa jakość gier wyścigowych, czy tylko developerzy znowu próbują sprzedać nam wcale-nie-rewolucyjny produkt hasłem „u nas zmienisz wszystko, nawet śmieci w aucie”?
Na razie trudno to ocenić, wszak jest to dopiero pierwszy trailer Clutcha. Co jednak wydaje się być dużo pewniejsze i ciekawsze, to sama struktura gry, która ma pozwolić na nieograniczone zwiedzanie otwartego świata. Natomiast fabuła łączyć będzie klimat nielegalnych wyścigów i wiecznej ucieczki przed policją z zawodową gonitwą na torze wyścigowym.
To wszystko brzmi więc jak połączenie Need for Speeda czy Midnight Clubu z Forzą Horizon albo innym The Crew. Jeśli brzmi wam to obiecująco, to polecam wpisać sobie do kalendarza najbliższy piątek, bowiem Clutch zostanie szerzej pokazany na nadchodzącym wielkimi krokami Summer Game Feście. Dobra, wiem, że w planach mają tylko trailer, ale może uda się z niego wyciągnąć coś fajnego.
Sprzęgło….. Hehe to ci nazwa… Cóż Jesli to znów będzie enta gra wyścigowa z rozwydrzonymi małolatami którzy wyglądają jak wyjęci z Cyrku a fabuła znów będzie tak mega Cringowa jak w ostatnich 4 NFSAch i będą teksty typu Wyścigi to całe moje życie podaj mi kluczucia czy Moja bryka to moje flow i cała cut scena k że godzinę dokręca jedną śrubę kluczem nasadowym albo poleruje jedną śrubkę 2 godziny.. Naprawdę nie da się w dzisiejszych czasach zrobić Fabularnej gry wyścigowej która nie jest festiwalem sucharów i żenady? Nawet jeśli było by to coś w stylu szybcy i wściekli ale poważne. Naprawdę nie da się?
Sądząc po nicku, pomyliłeś sekcje – tu się rozmawia o samochodach, a nie o kolejnym Call of Duty. Ale hit, grasz w grę wyścigową i dziwisz się, że postacie mówią 'wyścigi to moje życie’? Szok i niedowierzanie! To tak, jakbyś w FPS-ach płakał, że 'o nie, znowu biegają z bronią i strzelają, co za żenada, kiedy zrobią poważną strzelankę bez strzelania?’. Ostatnie NFS-y (Payback czy Heat) miały dokładnie taki klimat Szybkich i Wściekłych, o jaki skomlesz, ale żeby to ogarnąć, trzeba by najpierw w te gry pograć, a nie tylko nie rozumieć angielskiego przy cutscenkach. Może zmiana gatunku na wyścigi to jednak zbyt duży szok kulturowy na jeden dzień i lepiej wróć do klikania w głowy?
Albo jeszcze gadka jak to wyścigi to całe moje życie nie mogę bez nich żyć a wredna i niedobra Policja nie pozwala mi się ścigać normalnie to zwyrodnialcy itd.
Widzę, że po dwóch minutach odpalił się potężny sarkazm i próba wejścia w rolę, ale wyszło równie drętwo, co całe to Twoje narzekanie. xD Serio, aż tak Cię boli, że w grze o uciekaniu przed psami postacie gadają o… uciekaniu przed psami? Następnym razem jak będziesz chciał zabłysnąć ironią, to daj sobie więcej niż 2 minuty na przemyślenie tekstu, bo na razie to sam tworzysz ten cringe, o którym piszesz wyżej..
Pamiętam obiecywanki, że ta gra to będzie coś zupełnie innego i nowatorskiego w grach wyścigowych…
Jak na razie to widziałem rozbudowaną personalizację aut (spoko, że jest, ale to żadne wow) oraz jeden ogromny żart w postaci linki z hakiem, która pozwoli na ostre branie dzięki niej zakrętów. LINKA Z HAKIEM DLA AUTA!