25.03.2014
5 Komentarze

Co się dzieje z Fortnite? „Gra ewoluowała”

Co się dzieje z Fortnite? „Gra ewoluowała”
Od chwili zapowiedzi Fortnite – nowej produkcji Epic Games, w której głównym zadaniem graczy będzie budowa za dnia bazy, by o zmroku móc przetrwać atak zombie – minęło już sporo czasu, a o grze od kilku miesięcy było cicho. Developerzy zapewniają, że projekt powstaje i ostatnio przybrał lepszą formę.

W trakcie tegorocznego Game Developers Conference przedstawiciele Epic Games potwierdzili, że pracują nad zupełnie nową marką, ale temat Fortnite pominięto. O grę redaktorzy serwisu Rock, Paper, Shotgun postanowili zapytać zajmującego się Unreal Engine 4 Raya Davisa . Jak mówi:

Projekt ewoluował. Tak jak w przypadku wszystkich gier, proces developingu jest bardzo, bardzo długą ścieżką i po drodze wiele rzeczy odkryto. Fortnite postrzegamy, jako wielką szansę i ostatnią rzeczą, jaką chcielibyśmy zrobić, byłoby szybkie wydanie gry bez opracowania najważniejszych funkcji. Zespół pracuje naprawdę ciężko i dokonał ogromnych postępów. Być może będziemy mogli mówić o produkcji już wkrótce. Mogę jedynie zdradzić, że można liczyć na sporą ilość zabawy.

No to czekamy.

5 odpowiedzi do “Co się dzieje z Fortnite? „Gra ewoluowała””

  1. Od chwili zapowiedzi Fortnite – nowej produkcji Epic Games, w której głównym zadaniem graczy będzie budowa za dnia bazy, by o zmroku móc przetrwać atak zombie – minęło już sporo czasu, a o grze od kilku miesięcy było cicho. Developerzy zapewniają, że projekt powstaje i wyewoluował.

  2. to po co zapowiadają grę jak póżniej dostaniemy coś innego? Nie mogą poczekać z promocją do finishu nad grą?

  3. @mirek04|Wtedy o grze dowie się mniej osób, więc mniej osób ją kupi

  4. skurczybyczek666 26 marca 2014 o 00:08

    @mirek04: jak to „coś innego”. Zmieniło się coś w kształcie gry, ale ona sama całkowicie nie została raczej zmieniona całkowicie. Gdzie wyczytałeś, że dostaniemy coś innego?

  5. skurczybyczek666 26 marca 2014 o 00:10

    Dammit, możliwość edytowania komentarzy bardzo by się przydała. Poniższa wypowiedź wyszła mi zbyt koślawo…

Skomentuj skurczybyczek666 Anuluj pisanie odpowiedzi