07.02.2020
Często komentowane 17 Komentarze

Corruption 2029: Nowa gra taktyczna twórców Mutant Year Zero: Road to Eden [WIDEO] [GALERIA]

Corruption 2029: Nowa gra taktyczna twórców Mutant Year Zero: Road to Eden [WIDEO] [GALERIA]
Premiera właściwie tuż za rogiem.

Szwedzkie The Bearded Ladies sprawiło na koniec 2018 bardzo miły prezent wszystkim fanom strategii turowych. Osadzona w uniwersum tradycyjnego erpega Mutant Year Zero gra zebrała przyzwoite oceny i – co ważniejsze – uznanie miłośników gatunku, którzy z radością zagłębili się w świat pełen gadających kaczek, świń czy łosiów. Zresztą wszyscy mieliśmy szansę ją ograć, ponieważ nieco po ponad pół roku od premiery była rozdawana za darmo na Epic Games Store.

Developerzy idą więc za ciosem i przygotowują kolejną turówkę kładącą nacisk na skradanie się. W Corruption 2029 trafimy do Ameryki*, którą „wrogi reżim przekształcił w rozdarte wojną pustkowie”. W „śmiertelnie niebezpiecznej misji infiltracji” będziemy zatem próbować odkryć przyczynę wszystkich tych wydarzeń. Jeżeli fabuła nie musi nas koniecznie zwalić z nóg, to warto przynajmniej dać szansę sprawdzonym mechanikom z Mutanta.

Poniżej pierwszy zwiastun produkcji:

Dodajmy, że być może także ostatni, ponieważ Corruption 2029 trafi na Epic Games Store już 17 lutego. Nie da się zaprzeczyć, że The Bearded Ladies szybko się uwijają – produkcja ich nowej gry ruszyła podobno po wypuszczeniu ostatniego DLC od Mutanta w lipcu 2019.

*Zgadnijcie, w którym roku!


(Kliknij, aby powiększyć)


(Kliknij, aby powiększyć)


(Kliknij, aby powiększyć)


(Kliknij, aby powiększyć)


(Kliknij, aby powiększyć)


(Kliknij, aby powiększyć)

17 odpowiedzi do “Corruption 2029: Nowa gra taktyczna twórców Mutant Year Zero: Road to Eden [WIDEO] [GALERIA]”

  1. Chodzenie w czasie rzeczywistym na dłuższą metę nudziło (backtracking i przeszukiwanie lokacji by znaleźć kilka sztuk złomu czy kolejną czapkę). Gry nie ukończyłem bo z czasem robiła się zadziwiająco trudna podczas gdy moi bohaterowie awansowali wolno a większość skilli była bezużyteczna.

  2. A postacie sterowane przez gracza w tej nowej grze wyglądają jak Advent z XCOM 2.|Szanuję trzymanie gry w tajemnicy do samego końca i premierę 10 dni później, aczkolwiek jest to bardzo ryzykowne posunięcie, zwłaszcza, że gra wyjdzie tylko na epic.

  3. @Piterk95|Najwyraźniej nie da się zrobić „taktyka” osadzonego w przyszłości/alternatywnej rzeczywistości/świecie science-fiction bez klonowania XCOMA. Nawet Gollop kopiował tamtejsze rozwiązania właściwie 1:1, choć ostatecznie to z tego Phoenix Pointa wyszło mu coś raczej na kształt XCOM 0.5 niż pełnoprawna alternatywa. Inna sprawa, że jeśli już na kimś się wzorować, to na najlepszych. Gdyby Corruption wyszło na Steam, zapewne bym się zainteresował, a tak…

  4. CzlowiekKukurydza 7 lutego 2020 o 17:23

    I znowu szansa na trafienie 100/75/50/25%… @Piterk95 Nie była trudna tylko niektóre mechaniki były upośledzone. Jednostki przyzywające nieskończone posiłki, niemal nieograniczone wskrzeszanie wrogów przez boty medyczne, niekończące się magazynki, dublujące się umiejętności i brak postaci specjalistów (snajper, walka na bliskim dystansie, skradanie się) itp. Do tego zbieranie mas punktów umiejętności żeby zwiększyć max hp o 1. Dodatek o wiele lepszy, ale ciągle całość to taki naciąganie 7/10 jak dla mnie.

  5. Bardzo ładnie podsumowałeś największe bolączki tej gry. To właśnie z tymi elementami miałem problem!

  6. Dlatego też nie ma jak na razie i nie będzie lepszej gry taktycznej niż Jagged Alliance 2. |Można więc spokojnie do niego wracać i nie zawracać sobie głowy tymi nowymi cudami.

  7. Jezeli fabula i humor beda na podobnym poziomie to chetnie ogram. Pod warunkiem, ze bedzie mozna kupic gdzies idziej niz epic

  8. Epic exclusice? W takim razie nie dostaną pieniędzy ode mnie.

  9. no wyglada to fajanie, chetnie spróbuje

  10. Scouser aż przykre, że ta seria nie ma godnej kontynuacji. Jeśli chodzi zaś o MYZ to po czasie zaczęła mnie nudzić jego konwencja. Najprościej bylo wybić ilu się da przeciwników po cichu i dobić resztę w normalnej walce. Niestety w obu przypadkach mi czegoś brakowało. Po cichu mogliśmy zabić tylko przeciwników, którzy byli z góry zaplanowani do tego. Główna walka też nie była tak dobra jak w JA2 by mnie wciagała swoją różnorodnościa taktyk. Podstawkę przeszedłem, dodatek sobie darowałem.

  11. Airoder – kontynuacje JA2 to tragedia. 21 lat i nikt nie zrobił nawet w połowie tak dobrej gry jak ja2.

  12. Dla mnie ja 2 jest niegrywalne. Toporne i zbyt złożone dla przeciętnego gracza. Ale co kto lubi.@Airoder – mam podobne spostrzeżenia. Ja np. atakowałem szarżą świni by ogłuszyć pojedynczego przeciwnika a potem drenowałem jego hp strzelając do niego z pistoletów z tłumikiem póki leżał. Było to na dłuższą metę nużące. W momencie wszczęcia alarmu praktycznie nie mieliśmy żadnych szans bo zlatywało się 10 przeciwników na raz z zabójczą celnością.

  13. Piterk95 – JA2 nie jest grą w pełni przystępną i jest w niszowym gatunku więc trudno by każdemu się podobała ale w swoim własnym gatunku jest najlepsza.

  14. Hmm, nie wiem, ale nie przypominam sobie, abym złorzeczył na poziom trudności w MYZ. Nie jestem w stanie (Piterk95) powiedzieć co dokładnie źle robiłeś, ale – z tego co pamiętam – jak dobrze rozplanowałeś starcia, to nie były one przesadnie trudne.

  15. Mi trochę kłopotu sprawiły w MYZ może dwie, góra trzy walki. A kluczem do sukcesu okazywało się zawsze ciche „ściągnięcie” kilku przeciwników i dobicie reszty z zasadzki. Nie rozumiem też za bardzo problemu z wrogimi medykami. Na ogół wystarczyło położyć jakiegoś przeciwnika poza zasięgiem ruchu meda i rozwalenie niemilucha, gdy ten jak leming gnał w stronę powalonego kompana. Szczerze nie pamiętam sytuacji, w której taki drań zdążył by wskrzesić przed własnym zgonem więcej niż jednego trupa.

  16. A już w ogóle bułka z masłem, jeśli miało się broń powodującą odrzucenie i/lub powalenie celu. W takich okolicznościach medycy byli totalnie bezsilni,

  17. Wygląda jak dlc do mutanta…

Skomentuj MadMoose Anuluj pisanie odpowiedzi