[Cotygodnik] The show must go on
Zaczynamy od niewątpliwie największego fajerwerku ostatnich dni – zapowiedziano nową konsolę Nintendo, o której dotąd krążyły tylko mniej lub bardziej fantastyczne pogłoski. Sprawdźcie, co wiadomo o Switchu.
Zupełnym przypadkiem Sony akurat w tym czasie poinformowało o „podkręceniu” parametrów zmodyfikowanej PS4.
Ale i dla #pcmasterrace są ciekawe wieści – premiera nowych, niedrogich kart Nvidii (i ich osiągi).
Blady strach padł na – ponoć – jakieś 40 000 fanów polskich filmów, którzy postanowili obejrzeć sobie „Wkręconych” w kinie Torrent. Bo policja rozpoczęła kontrolę biletów.
To brzmi jak kiepski żart, ale „kto bogatemu zabroni”, czyli nowa filozofia Bethesdy odnośnie do udostępniania gier do recenzji. Krótko mówiąc – praktycznie uniemożliwiają dziennikarzom branżowym recenzję gry przed jej premierą. Jeszcze by zniechęcili do zakupu, łobuzy…
Jeśli nadal mało wam jeszcze szokujących informacji branżowych, to wiedzcie, że stale-i-wciąż-przesuwana-na-przyszłość gra The Last Guardian tym razem się już nie obsunie, bo pojechała do tłoczni. No chyba, że i tam coś się jej przytrafi…
Ale jeśli wolicie starocie od nowości, to pewnie ucieszy was fakt, że odnaleziono po marnych 24 latach nieopublikowaną dotąd grę z Raymanem.
Skoro już jesteśmy w retroklimatach… Warcraft 2 wraz z dodatkami w końcu po polsku, i to z dubbingiem (na życzenie także wersja tylko z napisami). I choć to jest projekt amatorski – i w pełni darmowy! – to efekt końcowy wcale amatorsko nie brzmi. Żeby wszystkie profesjonalne wersje robiono równie starannie i z wyczuciem klimatu oryginału.
Jeśli czytasz to przed 7.11, możesz jeszcze pobrać pierwszy odcinek gry Batman: The Telltale Series za darmo.
A jeśli nie ma jeszcze 5.11 – to możesz u nas wygrać kolekcjonerską, arcywypasioną edycję Gears of War 4. Daj sobie szansę!

Po nawale wydarzeń z tamtego tygodnia (pojawiło się CDA z Retro, pokazano zwiastun Red Dead Redemption 2, MQc poinformował o swoim odejściu itd.) ten tydzień zdaje się taki… spokojny. Co jednak nie oznacza, że brakowało wartych uwagi wydarzeń. W redakcji w tym momencie ogarnia nas już przeddeadline’owa gorączka, a w świecie szerokim…
@Mikel666666|Gdzie w tym hipokryzja?
@Mikel666666 ale co ma jedno do drugiego? Patche polonizujące nie są nielegalne i same w sobie nie mają nic wspólnego z piractwem. Do ich działania i tak potrzebujesz gry. Więc proszę, wytłumacz jaki widzisz problem albo ładnie przeproś za pochopne opinie 😉
@Mikel666666 Dzięki tobie utwierdzam się w przekonaniu, że czytanie komentarzy w internecie to lepsza rozrywka od TV.
@Mikel666666|Idąc twoim tokiem rozumowania wszystkie modyfikacje gier powinny być zabronione.
@ Mikel666666 – gdybym polecal polonizacje „pozyczona” z legalnej wersji gry i wrzucona do siecie dla posiadaczy wersji „od wujka torrenta” to wtedy tak. W swoim legalnym ME2 mam DLC „Shadowbroker” (jak najbardziej legalnie kupiony), ktory sobie spolszczylem fanowskim patchem. Wersja PL nie powstala bowiem W OGOLE. To mowisz, ze jestem piratem? No to masz, przyznalem sie – zawiadom dystrybutora ME2, prokurature itd. Niech mnie scigna i oskarza. Masz mnie na talerzu.
A co gorsza nawet wrzucamy mody do gier na nasz DVD, to dopiero bezczelnosc i piractwo.
@Mikel666666|Uch, znowu osoba, po której widać, ze dużo czyta o prawie, ale w ogóle nie rozumie jego istoty, „domorosły prawnik”. Znane są tylko dwa przypadki, gdy producent gry wezwał twórcę tłumaczenia do zaprzestania takiej działalności. Wynika to z faktu, że firmy nie widzą w lokalizacjach utraty zysku, a czasem wręcz przeciwnie – nieoficjalne spolszczenie może poszerzyć rynek odbiorców. Literalnie masz więc rację, natomiast moralnie piractwo i spolszczenia są to dwie zupełnie rożne kwestie.
@Mikel666666 – w przypadku tworzenia W2 PL nie było ingerencji w kod gry.|@Smuggler – dzięki za dobra opinie o polskiej wersji W2 🙂