01.07.2020
5 Komentarze

Crucible: Shooter od Amazonu wraca do zamkniętej bety

Crucible: Shooter od Amazonu wraca do zamkniętej bety
Rzadko widuje się takie rzeczy, ale po katastrofalnym starcie nic innego twórcom nie pozostało.

Jedna z największych i najbardziej rozpoznawalnych firm na świecie na gry wideo ma chrapkę już od dawna, ale na rynek dużych produkcji wchodzi dopiero teraz. Niedługo doczekamy się premiery MMO New World, a od maja bawić możemy się na serwerach Crucible. A raczej mogliśmy, ponieważ twórcy zdecydowali się właśnie na dość niecodzienny zabieg.

Shooter autorstwa Relentless Studios został przyjęty raczej chłodno, dlatego twórcy dość szybko zapowiedzieli rewolucyjne zmiany w grze. Okazało się to jednak ich zdaniem za mało drastycznym działaniem, stąd w najnowszym wpisie na developerskim blogu poinformowali fanów o powrocie Crucible do etapu zamkniętej bety. Dla dotychczasowych użytkowników nie zmieni to właściwie nic: jedyną różnicą będą specjalne rozgrywki organizowane przez twórców co tydzień, podczas których będziemy mogli podzielić się z nimi naszymi uwagami dotyczącymi produkcji. Zachowamy przy tym cały dotychczasowy progres i zdobyte przedmioty, wewnętrzny sklep wciąż ma działać, podobnie jak przepustka sezonowa.

Gdybyście chcieli zacząć swoją przygodę z Crucible, czas na to macie do 18:00. Później do bety dołączyć można jedynie poprzez zapisanie się do niej W TYM MIEJSCU.

W Crucible w ostatnim tygodniu gra naraz w porywach do 200 osób.

5 odpowiedzi do “Crucible: Shooter od Amazonu wraca do zamkniętej bety”

  1. Rzadko widuje się takie rzeczy, sami przyznacie, ale katastrofalny start p

  2. Wejście Amazonu na rynek gier jest typowe dla wielkiego konglomeratu. Zrobili badania rynku, rozpoznanie trendów, preferencji grup docelowych, wydając na to grube siano i postanowili, że dadzą graczom jeszcze więcej tego samego, czym i tak już teraz rynek jest przepełniony. Jeszcze dobrze nie weszli w świat gier, a już można śmiało założyć, że jeśli z niego znikną, to nikt nie poczuje żadnej straty, bo nic nowego ani swieżego swoją obecnością nie wniosą.

  3. gamingman21 1 lipca 2020 o 09:34

    Ja nawet mam taką nadzieję że znikną albo wymyśla czas nowego i przetrwają. Zrobić klon klona to żadna sztuka. W tej chwili jest zastój z innowacyjnością bo studia nie sprzedają takich produktów, ale jak zobaczą że kolejne klony battleroyalów nie przynoszą takich zysków to może się coś zmieni. Pomarzyć zawsze można.

  4. Wchodząc w rynek gier ustawili się od razu na trzepanie dużej kapuchy a zanim najpierw sprawdzić, czy potrafią robić gry. Powinni zacząć od czegoś mniejszego, albo wykupić jakieś uznane studio, które wciąż jest na fali. Wiadomo, że różni wydawcy robią niezłe pieniądze na grach sieciowych, ale większość z nich wpierw udowodniło iż potrafią robić gry tworząc niezłe singlowe tytuły.

  5. MozolnyRozwalatorNiebios 2 lipca 2020 o 11:14

    Gdzie są tagi?

Skomentuj MozolnyRozwalatorNiebios Anuluj pisanie odpowiedzi