Czas, by Hollywood uczyło się od gier. Tak uważa gwiazda „Super Mario Galaxy Film” i „Kapitan Marvel”
Gry od dawna czerpią z branży filmowej – czy to pod kątem pisania dialogów, czy kwestii związanych z prowadzeniem kamery. To sprawia, że narracja w cyfrowych światach staje się coraz lepsza, a opowieści, które śledzimy na ekranie, są jeszcze bardziej wciągające.
Branża gamingowa już od lat jest prawdziwym molochem w świecie rozrywki i nie jest niczym szczególnym, że osoby z przestrzeni publicznej często deklarują się jako gracze. Wśród nich jest aktorka znana m.in. z produkcji Marvela, która postawiła bardzo ciekawą tezę.

Brie Larson, która wkrótce zadebiutuje jako Księżniczka Rosalina w filmie „Super Mario Galaxy Film”, w podcaście Seen on the Screen zauważyła, że kino wciąż ma wiele do nauki od gier:
Gry czerpią tak wiele z kina i myślę, że naprawdę nadszedł czas, abyśmy w świecie filmu zaczęli dostrzegać to, co sami możemy zaczerpnąć z gier wideo. Społeczność graczy jest znacznie większa niż świat filmu i telewizji. To dość specyficzna sytuacja – teraz, gdy zaczęłam częściej o tym mówić, nawiązywać kontakty, a nawet rozmawiać z firmami produkującymi gry (ponieważ uważam to za niezwykle inspirujące, a tamtejsi twórcy są tymi, których podziwiam), dostrzegam pewną prawidłowość. To dziwne, że ludzie pytają: »jaki film widziałeś?« albo »jaką książkę czytasz?«, ale rzadko przychodzi im do głowy zapytać: »w jaką grę teraz grasz?«.
Gwiazda „Kapitan Marvel” od lat jest fanką przygód Mario. W zeszłym roku wyznała nawet, że wyrzuciła swojego pierwszego chłopaka z domu, ponieważ przeszkadzał jej w przejściu ostatniego poziomu w Super Mario Galaxy:
Powiedział, że traktuję to zbyt poważnie, więc kazałam mu wyjść.
Niedawno do sieci trafił finałowy zwiastun „Super Mario Galaxy Film”, a już 3 kwietnia produkcja wejdzie na wielkie ekrany. Oprócz Brie Larson głosu postaciom użyczą także Chris Pratt (Mario), Charlie Day (Luigi), Anya Taylor-Joy (Księżniczka Peach), Jack Black (Bowser), Keegan-Michael Key (Toad) Donald Glover (Yoshi) oraz Issa Rae (Królowa Pszczół).

A co niby mieliby filmowcy czerpać z gier?