12.09.2015
Często komentowane 29 Komentarze

Dark Souls 3 ? Kiedy zagramy?

Dark Souls 3 ? Kiedy zagramy?
Odpowiedź na to pytanie otrzymał japoński portal 4gamer. Nie będzie ona wielką niespodzianką - ucieszyć się można tylko, że już w przyszłym miesiącu rozpocznie się sieciowa beta gry... albo zasmucić, że wersja pecetowa prawdopodobnie ukaże się później.

Na 24 marca wyznaczono debiut trzecich Soulsów w Japonii – zważywszy na to, że Namco Bandai ostatnio udało się przygotować niemal równoczesne wydanie Dark Souls 2 na całym świecie, możemy się spodziewać, że Zachód również zatopi się w Lordranie pod koniec marca 2016 (choć oficjalnie jeszcze nic nie zapowiedziano, ma stać się to wkrótce). Gorzej mogą mieć jednak pecetowcy – w artykule osobno wymieniona jest data zachodniej premiery na konsole i data premiery na komputery osobiste. Znaczy się, na PC gra pewnie wyjdzie kiedy indziej. A biorąc pod uwagę zaszlości historyczne i warunki atmosferyczne, znaczy się, że można spodziewać się jej pewnie później.

Z weselszych wieści: planowany jest test sieciowy wersji na PS4, który odbędzie się 16, 17 i 18 października.

29 odpowiedzi do “Dark Souls 3 ? Kiedy zagramy?”

  1. Po tym co zrobili z Dark Souls 2, to ja podziękuję, postoję i poczekam z rok aż wydadzą Dark Souls 3 + DLC z obsługą DX12…

  2. Rzeczywiscie zmiany w „DSII…Scholar…” sa kontrowersyjne dla zwyklego gracza. Dla kogos kto masteruje gre moga byc objawieniem ale zwykly uzytkownik soulsow bedzie czul sie oszukany… Przykladowa mys l” przeszedlem cala gre i all DLC a teraz mi mowia ze daja mi te sama gre drozej tylko wprowadzili wiecej potworow w tych samych miejsach i wiecej tam gdzie ich w ogole nie bylo, czuje sie oszukany, skonczylem wybrakowana gre”. Juz lepiej zalatwiono Prepare to die edition…

  3. Wielu ludziom się DS podoba, ja nie mogę pojąć fenomenu tych gier. Zupełnie odrzuca mnie pusty, nudny i brzydki świat – do tego bohater o którym można powiedzieć tyle że jest. Sama gra też super trudna jakoś nie jest, trudniejsza niż przeciętna dzisiejsza gra ale wciąż nic specjalnego.

  4. Gdyby odjąć z DS jedyny plus – poziom trudności, w tej grze nie zostaje nic wartego uwagi. Co jest swego rodzaju ciekawym wyjątkiem bo zwykle Japończycy tworzą fajne i interesujące uniwersa w grach.

  5. zaraz zaraz… Lordran? Ponownie? Bo jeżeli pamiętam dobrze to w DS II nie było Lordran, a Drangleic. To przyzwyczajenie autora tekstu czy może jakieś potwierdzone info?:D @EastClintwood – ja się nie zgodzę, że świat DS jest nudny i brzydki (no może prędzej w DS II gdzie [beeep] nie urywa). Gusta gustami co prawda, ale mi się uniwersum DS podoba. Od postaci pokroju Tarkusa, Siegmeyera i Solaire’a aż po lokacje jak Lost Izalith czy Anor Londo. Do tego dorzucić ciekawych bossów z ich historiami 🙂

  6. aczkolwiek ten mój entuzjazm i miłe wspomnienia raczej wiążą się z pierwszą grą bo druga pod względem klimatu była uboga (prawie wcale nie pamiętam bossów, lokacje nic charakterystycznego na myśl mi nie przychodzą… żadnego ciekawszego NPC – jedyne co dobre to powtórka z Ornsteina i Gargoylów:P)

  7. @Lyzwa92 A ja, dla odmiany, nie jestem w stanie wskazać żadnego elementu w pierwszej części, który byłby rozwiązany lepiej, niż w „dwójce”. Co do nudy – Soulsy to trochę takie Dungeon Crawlery w 3D i nastawieniem na akcję. Są lochy do zwiedzenia, przedmioty do zebrania, sekrety do odkrycia i bossowie do ubicia. Fabuły właściwie nie ma i raczej być nie powinno, bo nie o nią tu chodzi. Obie części prywatnie wyceniam na 8/10, Scholara na jakieś 8.5/10 – może i bez rewelacji stulecia, ale porządne i fajne gry.

  8. Taa Fabuły nie ma w Soulsach, jest tam więcej fabuły niż w niejednym RPGu ale to że nie macie jej podanej na talerzu i nie potraficie dostrzec to inna sprawa. A fabuła to dla mnie ważny element tych gier. I myślę że nawet gdyby Soulsy miały poziom Very Easy nadal byłby to świetne gry nawet lepsze bo poziom trudności to tak naprawdę najsłabszy element tych gier, mają o wiele więcej do zaoferowania, cały świat jak jest wykreowany i połączony, sekrety, klimat NPC i ich historia, opisy przedmiotów, muzyka.

  9. @Behemot777|Co z tego że jest poukrywana w postaci notek i wiemy tyle co postać – fabuła jest nadal mierna. To że nie jest podana na tacy nie czyni jej od razu dobrą, sama historia jest do niczego.

  10. @Sabi – co kto lubi:) może spędziłeś więcej czasu w dwójce niz ja w jedynce:) Aczkolwiek nie mówię, że dwójka jest zła – BARDZO mi się podobała i spodobała mi się zmiana gameplayu na szybszy i zachęcający do ataku:)|@Behemot777 – MUZYKA! Tak bardzo muzyka!:D |@EastClintwood – fabuła może nie jest na miarę LotRa czy Wiedźmaka, ale jest oryginalna i ciekawa (no dwójka to kopiuj wklej po części, wiem…). Jak na grę akcji z elementami RPG (a nie RPG z akcją) to fabuła wystarczy, to nie TES:P

  11. EastClintwood Z twoich poprzednich wypowiedzi wnioskuje że nie dotarłeś nawet do połowy gry i jesteś do niej bardzo negatywnie nastawiony. Jak ta gra nie ma fabuły a jest Dark Souls Lore gdzie się łączy wszystkie fakty, zbiera informacje, ciekawostki własne wnioski, i wychodzi z tego cała masa materiałów i ludzi zainteresowanych światem i fabułą, postaciami no to faktycznie gra nie ma Fabuły. Mimo że cała masa ludzi jest zainteresowana fabułą.

  12. @Behemot777 Bo nie ma. O, przepraszam – „Zasuń w dwa dzwony, bo co innego masz do roboty? A teraz przynieś mi taki jeden legendarny przedmiot, teraz ubij czterech bossów i zapal ogień (lub nie)”. 3/4, jeśli nie więcej, ten „epickiej fabuły”, jak niektórzy określają to gdybania tworzone przez fanów, domysły i uzupełnienia do opisów przedmiotów/czarów/etc, dodanych na identycznej zasadzie jak te, dajmy na to, w Legend of Grimrock. Bazowa „fabuła” w DaS jest głęboka, jak woda w klozecie. Sorki.

  13. @Sabi A uważajcie sobie co chcecie. Cieszy mnie to że ja potrafie czerpać przyjemność z fabuły, czy tego że sam mogę użyć mózgu i coś wywnioskować. To najważniejsze. Mam wrażenie że jest ogromna przepaść miedzy sposobem prowadzenia fabuły w LofG a DS to zupełnie co innego ale co ja tam wiem….

  14. Nie „wnioskujesz”, ty tworzysz. Taki fanfic. Informacja o tym, że postać X opracowała parę zaklęć a potem zaginęła, że pewien owoc jest wykorzystywany w leczeniu albo o tym, ze uczniowie w akademii magów z takich a takich okolic noszą ubranka takie a takie – nie stanowi fabuły. Co najwyżej można to podczepić pod tło. Zadziwiające, jak niektórzy potrafią szukać szóstego dna tam, gdzie ledwo widać pierwsze, snując teorie o których autorzy nie mieli pojęcia, tworząc grę – i jeszcze być z tego dumnym.

  15. @Sabi Smęcisz. Tak tylko dlaczego mam wrażenie że w DS to wszystko jest tak zrobione jakby zostało zaplanowane przez twórców, i tak jak się zbierze 5 rzeczy ktore się ze sobą łączą wcale nie wychodzi z nich całosć, tylko tworzenie faktów.

  16. Soulsy (poza dwójką) i Bloodborne to gry które przywróciły mi nadzieję w dzisiejsze gry AAA, ciężko mi się zbliżyć do jakiegokolwiek RPG po przejściu tych gier

  17. @Sabi – wiem, że będziesz tu wojował choćby dla zasady, ale odsyłam do 4 stron tekstu Berlina o Dark Souls w Grach wiecznie żywych – numer 8/14 albo 9/14. Powinien pokazać Ci jak płytko postrzegasz historię w DS.

  18. @Sabi Fabuła w Dark Souls jest taka jak cała gra – trudna, ponura, przygnębiająca, zmuszajaca do wysiłku ale przede wszy stkim naładowana emocjami. Jej odmienność polega na tym że nie wynika z tego co bezpośrednio w danej chwili dzieje się na ekranie ale z samej historii świata i postaci w nim występujących, a później roli naszego bohatera, naszych dzialan i ich skutkow dla świata gry. I dopiero poznając oba zakończenia można w pełni zrozumieć co się tam właściwie stało.

  19. Świat DS to świat w stylu antycznych FPS-ów: ściana tekstu …i tyle. Bez wysiłku, bez kreowania postaci, bez uczestniczenia bohatera w fabule – lore + kolejna sztampowa fabułka o ratowaniu świata, koniec, kropka. Już heremetyczny Morrowind miał lepiej, a gdzie DS do takich pereł jak Gothic czy Half-Life.|BTW Słynny poziom trudności też jest sztucznie napompowany jak w starych FPS -ach. W zasadzie gra broni się tylko bogata, slasher’owa mechaniką i otwartym światem.

  20. @Behemot777 Widzisz to, co chcesz widzieć. Łatwe do uzyskania, kiedy gra, jak wspominałem, faktycznej fabuły nie ma, a jedynie tło „fabularne”, stanowiące piaskownicę dla domysłów twoich i pozostałych fanów. Podoba ci się, bo sam ją stworzyłeś, From zapewniło tylko ramki. Prywatnie, uważam to za całkiem niezły pomysł ze strony autorów, ale do stu tysięcy połamanych padów – nie traktujcie tego, jak następnej Odysei. @Aztek No to musiałbyś mi je zeskanować, bo ostatni numer, jaki kupiłem, to chyba 04/2014.

  21. Nie mam jednak zaufania do zdania imć Berlina. Szczególnie pomiatając recenzję DaS2, z ochami i achami w stylu „memory loss, 4deep16me”, co pozwala się zastanawiać nad tym, kto tu naprawdę mija się z faktycznym stanem rzeczy. @Voland A potem przychodzi „dwójka” i okazuje się, że nic się nie stało. Niesamowite, nie? Tak samo, jakby oczekiwać, że w King’s Field chodziło o jakieś głębokie przesłanie. A Soulsy są niczym innym, jak kontynuacją KF.

  22. @Aztek|Czytałem tekst Berlina i uważam go jedynie za majaczenie fanboja. Sorki. Sabi ma pełną rację i wyłożył to co myślę lepiej niż ja napisałem wcześniej. DS to dla mnie nędzna seria. Jeśli ktoś czerpie przyjemność to ok, szanuję – ale tak samo jak fani gry mogą się afiszować wszędzie jaka nie jest wspaniała, ja mam prawo napisać czego w niej nie lubię.

  23. Zresztą każdy wie że Berlin to fetyszysta japońskich gier i nie mając identycznego zdania o grach z kraju kwitnącej wiśni trzeba brać sporą poprawkę na jego teksty.

  24. Niby nic nie jest czarno białe,ale w środowisku growym chyba jednak jest. Sami fanboje albo hejterzy… Zgadzam się,że w dark souls ogranicza się do „zabij w dzwon, idź dalej przed siebie. Uuu znalazłeś naczynie władcy idź dalej, zabij 4 głownych bossow, koniec”. w dwójcie to samo. „szukaj,szukaj i zabijaj po drodze” ale ma to coś w sobie bo daje ogromną ilość zabawy i frajdy. Jest multum broni i dużo czarów, można przechodzić gre kilka razy i za każdym razem jest inaczej.

  25. Więc jak ktoś pisze,że seria tch gier jest nędzna to w nie nie grał albo nie umie. Co do tej legendarnej trudnosci, to jest tak. Jak sie gra w premierę bez co-opów i darksouls wiki to gra jest trudna,ale potem jak już sie ogarnei co ulepszyć itd to sie okazuje ze niektorzy bossowie padają na 4-5 hitow,a z co-opem to już w ogóle łatwizna. Ale ciągle gra się dobrze bo klimat, postacie i lokacje wciągają i to się liczy.

  26. A co do lora i tej głębi fabularnej to owszem są opisy i niektóre łatwo powiązać z innymi i powstaje fakt np opis duszy bladego smoka z dwójki albo opis miecza smoczych strażników ktory nawiązuje do setha i kalameeta . Ale dużo jest niejasności i wtedy tworzy się fanfic, który tworzy chyba dobrą połowę lora. Np po prmeirze ds2 dużo ludzi uwazalo,ze starozytne smok to Aldia a się okazuje,że jednak nie… itd. Tak jak pisze sabi, twórcy dali nam ramki a gracze tworzą reszte. Tak cz inaczej warto zagrać bo

  27. gra w porównanu z innymi dzisiejszymi produkcjami starcza na wiele,wiele godzin a do tego odznacza się cechą charakterystyczną dla starych gier ,czyli ” chesz przejść dalej to włącz myślenie bo nikt ci nei powie co masz dalej robić”. PS eastclinwood to troll co nawet asulyma nie przeszedł dlatego tak pisze.

  28. ps2 W dark souls nigdy ni chodziło o ratowanie świata…|ps3 Gra dzięki temu,ze nie jest opowiedziana w prost sprawia,ze jest wiecznie żywa i ciągle się oniej dyskutuje i nei ma znaczenia to,że część spekulacji do tylko domysły.

  29. W kwestii fabuły Dark Souls polecam np ten film: https:www.youtube.com/watch?v=qHJx68Yg-l8

Skomentuj Lyzwa92 Anuluj pisanie odpowiedzi