11.12.2013
Często komentowane 15 Komentarze

Dark Souls: Chcesz wypić Estusa? Jedź do Tokio

Dark Souls: Chcesz wypić Estusa? Jedź do Tokio
Makaron firmowany Successors of the Sun popijany Estusem? Od 6 stycznia będziecie mogli zjeść taki obiad. Pod warunkiem, że będzie was stać na bilet do Tokio, gdzie zostanie otwarta restauracja tematyczna Dark Souls.

Restauracja zostanie otwarta w wyniku współpracy From Software z tokijskim Oz Cafe. Oprócz wspomnianych wcześniej specjałów będzie można skosztować m.in. drinków Soul Spear i Fireball, a także sałatki warzywnej Butcher’s Sliced Vegetables. Oferta ma zostać rozszerzona po premierze Dark Souls II. Miejmy nadzieję, że napoje wyskokowe nie będą na tyle mocne, by – podobnie jak w grze – klienci zaliczyli wielokrotne zgony.

Jak możecie się domyślić, to nie jedyny przypadek growej restauracji w Azji. Podobnych placówek gastronomicznych jest tam dość dużo. W Pekinie można skoczyć na przekąskę do klimatów World of Warcraft lub restauracji naładowanej motywami z gier Capcomu, gdzie zjedzenie mózgu wyjętego z Resident Evil lub makaronu ułożonego w kształt fryzury Phoenixa Wrighta. W Chongquing z kolei od dobrych kilku miesięcy otwarta jest jadłodajnia stylizowana na League of Legends. Tam porcja Cassiopei poprzedzona szybkim meczem jest na porządku dziennym.

Poza Azją warto wspomnieć chociażby EXP w Vancouver – tu specjalnością zakładu jest m.in burger z chocobosa, frytki z serem Assassin’s Cheese czy napój Red Dead Lemonade. Bary growe są też coraz bardziej popularne w Polsce, co udowadnia udany żywot warszawskiego Level Up, poznańskiego Long Playa czy międzymiastowego Padbaru.

15 odpowiedzi do “Dark Souls: Chcesz wypić Estusa? Jedź do Tokio”

  1. Makaron firmowany Successors of the Sun popijany Estus Flask? Od 6 stycznia będziecie mogli zjeść taki obiad. Pod warunkiem, że będzie was stać na bilet do Tokio, gdzie zostanie otwarta restauracja tematyczna Dark Souls.

  2. Eh, Japonia, kiedyś będę musiał się tam wybrać choćby na krótką wycieczkę. Jest taka… inna. Dziwaczna wręcz. Widziałem kiedyś w interniecie fotki restauracji urządzonej w kible (jedzenie było chyba w toaletach podawane), nie wiem czy to była Japonia, ale przecież wszyscy Azjaci są tacy sami 😀

  3. Nie wyciągaj wniosków z tych wszystkich głupot, które można znaleźć w internetach. To co pokazują to tylko ułamek populacji, ten najbardziej widoczny. W każdym narodzie znajdą się dziwacy. Tych normalnych się nie pokazuje więc tak to ludzie odbierają. Takie kafejki są, owszem, na Akihabarze i w zasadzie tylko tam bo to „zagłębie” fanów. Wycieczkę polecam, ale nie krótką. Szkoda kasy wywalonej na bilety, żeby tam zostać krótko. Tak z miesiąc najlepiej. BTW Azjaci są baaardzo różni…

  4. A gdzie jest w polsce jakas karczma „pod wiedzminskim mieczem”? Bo powinnismy taka miec ;]

  5. @Gwynbleidd Nie ma, bo domyślny gimnazjalny target Sapka jeszcze nie może pić piwa 😉

  6. @Abyss oj narobisz sobie wrogów na tej stronie:D

  7. też bym założył tematyczny lokal w Polsce, niestety u nas takie rzeczy nie mają za bardzo prawa bytu. Japończycy to klimaciarze tam takich lokali jest na pęczki.

  8. @wernetto|Bo niestety w Polsce nie mamy kultury bujania sie po restauracjach i pubach, a na dodatek ludzie przez wiekszosc czasu licza kase i im wychodzi, ze odwiedzanie lokali jest zbyt drogie. W Irlandii, nawet w okresie najglebszego kryzysu i recesji, restauracje i puby wciaz pelne byly ludzi. To samo we Wloszech czy Hiszpanii, bo taki jest styl zycia, to wlasnie w lokalach ludzie spotykaja sie ze znajomymi, nie tkwia w domach.

  9. @gutol12|Idąc Twoim tokiem rozumowania to każdy słowianin jest taki sam czy to Białorusini czy Rosjanie czy Polacy czy Ukraińcy. Nie generalizujmy aż tak. Azja to w ogóle inny kontynent tam panują inne zwyczaje i kultura. W szczególności Japonia, która przez okres kilkuset lat żyła w totalnej izolacji od reszty świata 😀 .

  10. @gutol12|Idąc Twoim tokiem rozumowania to każdy słowianin jest taki sam czy to Białorusini czy Rosjanie czy Polacy czy Ukraińcy. Nie generalizujmy aż tak. Azja to w ogóle inny kontynent tam panują inne zwyczaje i kultura. W szczególności Japonia, która przez okres kilkuset lat żyła w totalnej izolacji od reszty świata 😀 .

  11. @okm18|Nie mowiac juz o tym, ze np. tacy Koreanczycy wywodza sie z tej samej grupy etnicznej, z ktorej pochodza Wegrzy i Finowie, a nie z tej, do ktorej naleza Chinczycy czy Japonczycy…

  12. @Tesu tyle, że Japończycy to nic innego jak przodkowie Koreańczyków, którzy podbili Japonię wybijając wszystkie rdzenne plemiona

  13. @Americano95|No nie do konca wybili te rdzenne plemiona. Przeciez kilkadziesiat tysiecy Ajnow wciaz zamieszkuje Japonie… A co do przodkow, to idac tym tropem mozemy dojsc do wniosku, ze tak Japonczycy jak i Egipcjanie i Polacy wywodza sie od dokladnie tych samych przodkow, homo ergaster, ktorzy 1 800 000 lat temu opuscili tereny dzisiejszej Tanzanii w Afryce i rozpoczeli wedrowke na polnoc… 😉

  14. @Tesu To idźmy dalej i wychodzi, że wszyscy pochodzimy od tego samego przodka (o losie!) 😀 Tyle, że przybliżanie bardziej Węgrów i Finów do Koreańczyków niż Japończyków jakoś mnie dziwi i zupełnie mi nie pasuje.

  15. @Americano95|Gdybys odwiedzil oba kraje i poznal Koreanczykow i Japonczykow, to zauwazylbys, ze sa zupelnie rozni kulturowo. Do tego dochodzi odmienny od chinskiego i japonskiego alfabet (skladajacy sie z 24 spolglosek i samoglosek) oraz jezyk. No i tak jeszcze zupelnie przypadkiem to Koreanczycy sa najwyzszymi wsrod zamieszkujacych Daleki Wschod Azjatow… 😉

Skomentuj Gwynbleidd11 Anuluj pisanie odpowiedzi