25.02.2014
Często komentowane 19 Komentarze

DayZ Standalone raczej dopiero w 2015 roku

DayZ Standalone raczej dopiero w 2015 roku
Jeżeli zbieraliście już zapasy na wielogodzinne sesje w DayZ Standalone, możecie na razie przestać. Dean Hall zapowiedział, że gra nie ukaże się raczej wcześniej niż w 2015 roku. Nawet beta powinna zostać udostępniona dopiero pod koniec 2014 lub jeszcze później.

Jak powiedział Dean Hall:

Planujemy wydać betę pod koniec roku, ale nie chcemy wydawać jej, wiecie, 12 grudnia, czy coś. Ukaże się więc przed końcem roku, a więc w listopadzie, czy coś w tym stylu, albo zostanie przesunięta na styczeń lub luty.

Hall dodaje też:

To będzie prawdziwa beta, żadnej nowej zawartości, tylko naprawianie bugów.

Twórca oświadczył również, że gra znajduje się w tej chwili w bardzo wczesnej alfie – określił to celnymi słowami „alpha as fuck” – i że do czasu wydania może się nawet fundamentalnie zmienić. Ponadto, trwają dyskusje nad wersjami konsolowymi, ale w tej chwili nic nie jest jeszcze ustalone.

19 odpowiedzi do “DayZ Standalone raczej dopiero w 2015 roku”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 25 lutego 2014 o 17:28

    Jeżeli zbieraliście już zapasy na wielogodzinne sesje w DayZ Standalone, możecie na razie przestać. Dean Hall zapowiedział, że gra nie ukaże się raczej wcześniej niż w 2015 roku. Nawet beta powinna zostać udostępniona dopiero pod koniec 2014 lub jeszcze później.

  2. I tak każdy kto chciał kupić już dawno kupił 😀

  3. @ Wadziu – Dobrze że znasz każdego zainteresowanego tym tytułem..

  4. Czyżby nowy Duke Nukem Forever?

  5. Nawet teraz gra się w to świetnie. Gra naprawdę wciąga na dziesiątki godzin (kolega, z który gram, ma już nawet 140h, ja 60). Na pewno muszą poprawić optymalizację, bo nawet na bardzo dobrym komputerze lagi w miastach potrafią naprawdę uprzykrzyć granie (zwłaszcza jeśli dojdzie do walki, zwłaszcza z graczami). System survivalu jeszcze trochę by się przydało ulepszyć, a i sprint trochę śmieszy – podobno w jego trakcie szybciej rośnie głód i pragnienie, ale oprócz tego i sapania postaci nic się nie dzieje….

  6. … i taki sprint trwa w nieskończoność… Grafika na wysokim poziomie i karta graficzna chodzi mi głośniej niż np. w takim BF4.

  7. Grę kupiłem za 90 zł. Warto było?Powiem tak. Gra ma niezliczoną ilość bugów, domki które przyjdzie okazje nam zwiedzić, są brzydkie, niezaplanowane (apteczka wisząca na ścianie, nieotwieralna), a do tego nie wszystkie w nich pokoje da się zwiedzić co trochę denerwuje. Ze spawna do najbliższego dużego miasta wystarczy 5 minut biegu i mapa pod ręką, dostępna na stronach. Grafika ładna, chodzi na średnich, mimo jeszcze biednej optymalizacji.

  8. Ale żeby dokończyć moją wypowiedź na temat tej gry, przytoczę oryginalny, zawsze zwalający mnie z nóg, tekst jakiegoś gracza na Steam: Got shot for 3 cans of beans, survived, only later to be handcuffed by the same 3 men that shot my knee. As I lay there on the ground pondering as to whether I would survive the encounter with the bandits in Cherno, my trousers were stripped from my almost dead body, this was suddenly followed by an influx of rotten fruit being rammed down my throat and disinfectant to wash

  9. it all down with. Seconds later my captors were shot by a hero, the hero came up to me looked me in the eyes as I gazed into his, he un-handcuffed me, I felt as if he was going to hug me. |But then faster than a whip crack he blew my head off and stole me ♥♥♥♥in’ beans.|11/10 would play again.Albo legendarne: Zjadłem zgniłe kiwi, i umarłem.Gra ma to świetny materiał na co-op z powyżej 2 osobami co najmniej, i pisze niesamowite historie.|Warto było wydać na to 90 zł. 11/10 😉

  10. @Leon2585 Na mapie spawnów jest wiele i raz można zrespawnować w pobliżu takiego miasta jak Chero czy Elektro (to są popularne skróty od pełnych nazw miast jak coś) a raz gdzieś w górach, gdzie do najbliższego miasta masz nie 5 minut, lecz dobrą godzinę drogi. I nie zawsze na coś przydatnego w tych wsiach czy miasteczkach coś się trafi.

  11. Raczej dopiero… może.

  12. Największym rozczarowaniem tej gry są dla mnie… gracze. Bardzo rzadko można trafić na kogoś, kto ma na tyle ikry, by nie walić od razu mi kulki w łeb, tylko upewnić się, czy ja także nie jestem „friendly”. A propos graczy i bugów… Ostatnio strasznie „modne” zrobił sie patent z „bugowaniem” się w budynku. Z takiej „campy” można w ułamku sekundy wyjść PRZEZ ŚCIANĘ i praktycznie bez większego ryzyka kogoś zabić. Szczerze się przyznam, że sam tego spróbowałem, ale nie czuję z tego satysfakcji…

  13. Zdarza się też zjawisko polegające na tym, że jedni gracze siedzą sobie w takich miejscach i czekają na innych, którzy przy wchodzeniu na serwer pojawiają się właśnie tam. Mija chwila, zanim gra wczyta wszystko wokół ale „camperzy” widzą cię od razu. |2 razy zdarzyło mi się trafić na cheaterów, których kule przechodziły przez ściany, przez które teoretycznie (i praktycznie) przejść nie powinny. |Dlatego teraz staram się od tych budynków trzymać z daleka lub chociaż być baaardzo ostrożnym.

  14. Ale ogólnie grę polecam! 😉 Już teraz, w fazie alfy, gra potrafi naprawdę wciągnąć w swój świat 🙂

  15. Jak tak dalej pójdzie, to zanim gra wyjdzie, to przyjdzie prawdziwa zombie-apokalipsa i nikomu już się taka gra nie przyda. 😛

  16. marcusfenix345 25 lutego 2014 o 22:24

    O wiele bardziej opłaca się Infestation (WarZ) lub Rust. DayZ to gniot jakich mało, co mnie mega dziwi ponieważ to on zaczął ten boom na gry survival z zombie, a znajduję się w czarnej dziurze.

  17. Rust ma potencjał, ale nie wyjeżdżaj mi Waść z Infestation. Ta gra to parodia od samego początku – ot skok na kasę twórców w myśl hasła: „Dayz stało się popularne, nazwijmy grę podobnie, skopiujmy koncepcję i sprzedajmy gniot”

  18. WBlokuUkryty 26 lutego 2014 o 16:45

    @codfather z tym że infestation, mimo że jest kopią dayz i ewidentnym skokiem na kasę (nawet dla zapalonych graczy) to i tak interfejs ma lepszy od dayz, gdzie jego interfejs wygląda jakby jakiś licealista robił grę na kalkulatorze na podwyższenie oceny z programowania~

  19. @WBlokuUkryty, zwróć uwagę na to że DayZ jest dopiero w fazie „alpha as [beeep]”, a Infestation aka WarZ miało już swoją premiere, swoje kontrowersje z oszustwem twórców a także 20/100 na metacriticu. Interfejs jak interfejs, pomyśl czasem jak programista, chcesz najpierw zrobić grę ładną graficznie, czy grę ładną mechanicznie? To tak jak napchać do jakiegoś kosmicznego samochodu silnik z malucha…

Skomentuj richter5 Anuluj pisanie odpowiedzi