06.02.2017
Często komentowane 19 Komentarze

Denuvo: Na oficjalnej stronie wyciekły poufne informacje

Denuvo: Na oficjalnej stronie wyciekły poufne informacje
Crackerzy już uważnie badają każdy udostępniony publicznie plik.

Jeszcze parę miesięcy temu Denuvo przez niesamowitą skuteczność wydawało się zwiastować niektórym koniec piractwa. Parę dni temu okazało się, że do złamania zabezpieczeń Resident Evil VII crackerzy potrzebowali kilku dni. Dziś wyszło na jaw, że nawet strona denuvo.com nie jest bezpieczna – wiele poufnych folderów na serwerze zostało z niewiadomych przyczyn udostępnione publicznie. Zawarto w nich choćby prezentację slajdów służącą do przekonywania potencjalnych klientów oraz plik Ajax.log pełen e-maili wysłanych do obsługi klienta. Część z nich pochodzi od firm chętnych do nawiązania współpracy, jak choćby Google’a:

Pracuję nad bezpieczeństwem w Google’u i chciałbym dokonać oceny projektu denuvo celem zrozumienia, jak można by go zintegrować z istniejącymi już rozwiązaniami (…) mającymi uniemożliwić zrozumienie/modyfikację plików binarnych.

…czy Capcomu, którego przedstawiciel pisze łamanym angielskim:

Tu Jun Matsumoto z CAPCOM Japan. Mam zainteresowany Denuvo Anti-Tamper rozwiązanie obrony naszego oprogramowania.

Jest też rzecz jasna wiele listów miłosnych od osób, których działalność Denuvo zmusiła do zmiany nawyków growych:

Dlaczego musicie robić tak gówniany software i j…ć graczy swoim DRM-em. Proszę, poinformujcie firmy, dla których pracujecie, że jeśli zaimplementują wasz DRM, stracą tysiące klientów. Dzięki, Wkurzony Klient

Choć dziura w bezpieczeństwie już nie istnieje, crackerzy odkryli przed jej załataniem jeszcze kilka folderów, z których część zawierała dość spore pliki. Wszystkie pobrali już na swoje dyski – nie wiemy jeszcze, co znajdowało się w środku, ale Denuvo z pewnością nie jest zachwycone perspektywą opublikowania tego w internecie.

19 odpowiedzi do “Denuvo: Na oficjalnej stronie wyciekły poufne informacje”

  1. Swoją drogą. Najwięksi spece od zabezpieczeń mają dziurawą stronę, a u nas w kraju chcą, żeby zaufać, że goście, którzy nie potrafili zrobić oprogramowania sprawnie liczącego głosy na wybory, zabezpieczą nasze cyfrowe dane osobowe?

  2. mrhipnotyczny 6 lutego 2017 o 10:14

    każde zabezpieczenie jest do złamania, crackerzy potrzebowali czasu żeby się denuvo nauczyć, teraz gry będą łamane szybciej i trzeba będzie wymyślić nowy system

  3. Mnie tam kij ten denuvo. Hackerzy w większości składają się z ludzi który nie mają kasy żeby kupić grę, więc denuvo nic a nic nie wnosi do branży.

  4. @tzn. piraci

  5. Wydawcy mogliby pozwolić devom na publikowanie dem. A nie, czekaj, wtedy by nikt nie kupił gniota w worku.

  6. Mam parę gier z Denuvo i nie odczułem NIC, żeby mi to utrudniało lub przeszkadzało w rozgrywce.

  7. @Blaadee Dopiero od niedawna Denuvo zaczęło dobrze działać. Na poczatku to była masakra. Wyrzucanie do pulpitu, błędy itp. Przykładowo na forach jest pełno postów o takich błędach w TLOF, DAI czy MadMax.

  8. TLOF również nie miałem żadnych problemów. Nie mówię tu, że skoro ja nie miałem, to nikt nie miał, natomiast zaznaczam, że w zasadzie nie ważne jakie były rzeczy antypirackie, w żadnych nie miałem problemów. Tylko z heroes 6 to była męczarnia, ale to był inny program.

  9. @mrhipnotyczny fifa 17 dalej czeka. Jest jeszcze sporo gier z denuvo które nie zostały złamane lub te cracki działają słabo

  10. @Cyjanek – bo zajmuje się tym jedna grupa. Nie zmienia to faktu że tak jak z np RotTR czy Doom’em zeszło im trochę tak co ostatnie gry „rozbrajają” coraz szybciej, vide nowy Resident Evil po 5 dniach od premiery. Aktualnie „machnęli” BF1 – ofc tylko SP ale teoretycznie może to być ciekawym „demem” dla ludzi którzy nie wiedzą czy im podejdzie temat lub mechanika ruchu/strzelania do multi. Tak czy siak nie wiadomo co stoi za ich procesem „selekcji” gier do złamania

  11. paintball_X 6 lutego 2017 o 12:55

    Mnie bardziej boli kretyńska polityka niektórych wielkich wydawców niszczących jedną serię gier za drugą, którym z całego serca życzę bankructwa.

  12. @mrhipnotyczny|Zgadza się, każde zabezpieczenie można złamać – o ile tylko dysponujesz nieograniczonym czasem i zasobami. Z punktu widzenia producenta gry, najważniejsze są pierwsze tygodnie po premierze. Jeżeli przez ten czas nikomu nie uda się wrzucić do sieci pirata, o sukces finansowy jest o wiele łatwiej.|@KafarPL|A Total War: Warhammer nadal zabezpieczony, co dla gry zasilanej licznymi DLC jest podwójnie istotne.|@bali09|Fora rzeczywiście są pełne. Bzdur. Inkwizycja i MadMax działały jak złoto.

  13. Z ciekawych plików na serwerze były jeszcze na pewno: skrypt który miał wykorzystywać dziurę w zabezpieczeniu i prototyp oprogramowania Denuvo na androida. A tak ogólnie to wygląda że same Denuvo nie ufa swoim zabezpieczeniom – pliki na serwerze są zabezpieczone przez SecuROM 😀

  14. To że Konami użyje zabezpieczenia denuvo to było pewne ale Capcom zupełnie zaskoczył po cichu chce je wprowadzić jeśli ma zamiar wprowadzić nowe zabezpieczanie najlepiej mówić o tym otwarcie.

  15. Większość gier się nawet nie rozkręca przez 2 godziny oferowane na Steam np 4X i gry Paradoxu

  16. Wiecie co, skoro złamali grę po pięciu dniach, to myślę, że każdą z denuvo w podobnie krótkim czasie by mogli. Według mnie, że jeżeli jakaś gra z tym zabezpieczeniem nie została scrackowana, to dlatego, że:|1. Nie jest priorytetem, albo wogóle nie jest brana pod uwagę|2. Z tego powodu, że CPY zajmuje się nie tylko zabezpieczeniami Denuvo|3. Robią sobie przerwy, nie crackują na okrągło, więc gra odkładana jest na jeszcze później|4. Twórcy im za to zapłacili (żeby się wstrzymali na jakiś czas)(wątpię w to)

  17. @Aargh, a ktory to wiekszy sklep pozwoli mi zwrocic pudekowa wersje gry, ktora trzeba przypisac do konta, zeby w ogole sprawdzic czy dziala? Tak z czystej ciekawosci. Kiedys walczylem z gram.pl probujac oddac spolszczonego bez wczesniejszych zapowiedzi BF4 i zostalem kompletnie przez support olany. No chyba, ze mowisz o wersjach cyfrowych, ktore na starcie sa u nas drozsze niz pudekowie wiec w zasadzie placisz za ewentualna mozliwosc zwrotu dodatkowe ~20% ceny, spoko.

  18. jak są „niewiadome przyczyny” to wiadomo że czegoś nie widać. Na przykład celu. Crackerom bardziej opłacałoby się nie informować nikogo że mają dostęp do danych, a i reszta informacji jest dziwna (duża firma jak CAPCOM nie ma przedstawicieli którzy znają dobrze angielski?). Obecnie każda możliwość jest prawdopodobna, wkurzony pracownik, albo celowy wyciek aby wprowadzić crackerów na zastawione miny.

  19. @paintball_X całkowicie się z tobą zgadzam

Skomentuj paintball_X Anuluj pisanie odpowiedzi