Diablo IV nie będzie trwało w nieskończoność. Szczegóły finałowej potyczki
Jeden z reżyserów Diablo IV zdradził, na czym będzie kończyć się przygoda naszego bohatera po osiągnięciu 100. poziomu.
Diablo IV zbliża się do nas coraz odważniejszymi krokami, a twórcy pokazują nam w międzyczasie kolejne klasy postaci, a nawet pochwalili się ukończeniem podstawowych prac. Poznajemy też coraz więcej szczegółów na temat rozgrywki: dla przykładu w ostatnim wywiadzie z redakcją Games Radar jeden ze współreżyserów produkcji, Joe Piepiora, zapewnił, że czeka nas mnóstwo wymagających potyczek, ale rosnący poziom trudności ma swoje granice.
W końcu po ociągnięciu 100. poziomu doświadczenia czeka nas ten jeden ostateczny pojedynek.
Diablo 4 nie zostało obmyślane w taki sposób, by ogrywać je w nieskończoność. Napotkasz na potwory, z którymi będzie walczyć na coraz wyższym poziomie trudności, nawet powyżej 100. poziomu, ale jest to zawartość, w której raczej będziesz testować, jak daleko możesz jeszcze posunąć swój build, a nie zdobywać nagrody w jakimś nieskończonym grindzie.
Zdaniem Piepiory w tym czasie będziemy mieli doprowadzić build swojej postaci do ideału, a będzie nam to niezbędne, by stanąć w ostatecznym pojedynku. To on ma stanowić wisienkę na torcie wyzwań w Diablo IV i podobno możemy spodziewać się naprawdę wymagającej walki przeznaczonej dla najlepiej skrojonych postaci.
Gracze, którzy osiągną 100. poziom, będą mieli ekstremalnie trudne zadanie przed sobą w tym pojedynku. Oczekujemy, że będą musieli wpierw w pełni zrozumieć klasę swojej postaci i jej build, doprowadzić do maksimum wszystkie jej aspekty, a ponadto nauczyć się zasad tej walki. I dopiero wtedy być może uda się wyjść z niej zwycięsko.
Cóż, niejednokrotnie widziałem już takie zapowiedzi od developerów, a potem kończyło się rozczarowaniem, ale jest w tych słowach coś intrygującego. Sam pamiętam, jak pierwotnie wyglądał endgame premierowego Diablo III i faktycznie nie były to łatwe chwile... Oczywiście Piepiora nie mówi wprost, z kim się zmierzymy na końcu naszej przygody w Diablo IV w tym specjalnym pojedynku, ale wspomina, że nie dostaniemy po nim jakiegoś wspaniałego lootu. Ma to sens w kontekście jego wcześniejszych wypowiedzi.
To będzie chwila, w której możemy sobie powiedzieć, że udało nam się stworzyć niesamowicie potężną postać. To ma być prawdziwe zwieńczenie i cel, jaki stawiamy sobie po osiągnięciu 100. poziomu. Chcemy, żeby gracze mieli za czym gonić. W nagrodę będą kosmetyki i inne rzeczy, ale w tym momencie nie będzie już chodziło o ulepszanie ekwipunku. To właśnie ta walka będzie głównym celem ulepszania naszego sprzętu.
A ja tylko przypominam, że Diablo IV trafi w nasze ręce 6 czerwca. Wcześniej, bo już 12 maja, czekają nas kolejne beta-testy produkcji Activision Blizzard. Niestety, nie ma co liczyć na kontynuację przygody z poprzednich: wszystko będziemy musieli robić od nowa.
Czytaj dalej
Czarna owca rodu Belmontów, szatniarz w Lakeview Hotel, włóczęga z Shady Sands, dawny szef ochrony Sarif Industries, wielokrotny zabójca Crawmeraksa, tropiciel ze starego Yharnam, legenda Night City.