15.04.2020
Często komentowane 17 Komentarze

Diuna: Atrydzi i spółka na pierwszych zdjęciach z filmu [GALERIA]

Diuna: Atrydzi i spółka na pierwszych zdjęciach z filmu [GALERIA]
Możemy zobaczyć także samą Diunę (zwaną także Arrakis) oraz Kaladan.

Na żaden inny film nie czekam w tej chwili tak niecierpliwie, jak na ekranizację „Diuny”. W „Nowym początku” i „Blade Runner 2049” zakochałem się bez opamiętania (nawet jeżeli – z perspektywy czasu – nowy „Łowca androidów” fabularnie mnie zawiódł), a Denis Villeneuve ma u mnie nieograniczony kredyt zaufania. Adaptacja sagi Franka Herberta wymagała kogoś, kto przede wszystkim będzie umiał oddać surowe piękno i niezwykłą atmosferę Arrakis; żaden inny żyjący reżyser nie byłby w stanie dokonać tego lepiej od Kanadyjczyka.

Również decyzje castingowe nastrajały optymistycznie: Timothée Chalamet w roli Paula wydaje się dobrym pomysłem, a Oscar Isaac i Rebecca Ferguson jako Leto Atryda i lady Jessica byli – przynajmniej w mojej opinii – strzałem w dziesiątkę. Przy kolejnych wyborach (Josh Brolin jako Gurney Halleck? Świetnie! Javier Bardem grający Stilgara? Cudownie! Zendaya wcielająca się w Chani? Rozumie się samo przez się! Ba, przeżyłem nawet Sharon Duncan-Brewster jako Liet Kynes*) zwątpiłem w reżysera tylko raz: Jason Momoa w roli tak ważnego dla „Diuny” Duncana Idaho po prostu mi nie gra. A pierwsze zaprezentowane ujęcia tylko mnie utwierdziły w tym przekonaniu.

Portal „Vanity Fair” opublikował szereg zdjęć z „Diuny”, na których możemy zobaczyć wszystkich wspomnianych bohaterów (i niestety ani jednego Harkonnena).

Wpierw Paul jeszcze na Kaladanie:


(Kliknij, aby powiększyć)

Paul i lady Jessica na Arrakis:


(Kliknij, aby powiększyć)

Chani:


(Kliknij, aby powiększyć)


(Kliknij, aby powiększyć)

Atrydzi:


(Kliknij, aby powiększyć)

Stilgar (oraz reżyser):


(Kliknij, aby powiększyć)

Gurney Halleck:


(Kliknij, aby powiększyć)

Lady Jessica:


(Kliknij, aby powiększyć)

Leto:


(Kliknij, aby powiększyć)

Duncan Idaho:


(Kliknij, aby powiększyć)

Liet Kynes:


(Kliknij, aby powiększyć)

„Diuna” do kin trafić ma 18 grudnia.

*W książkowym pierwowzorze planetolog Liet był mężczyzną, ale twórcy filmu postanowili dokonać tu pewnych zmian.

17 odpowiedzi do “Diuna: Atrydzi i spółka na pierwszych zdjęciach z filmu [GALERIA]”

  1. pierwsze co pomyślałem to RTX 2080 lub ps5

  2. Mam dziwne wrażenie że będzie słabo.

  3. Mam nadzieję, że tego nie spierniczą… Chociaż już widać oznaki lenistwa przez zmienianie Liet na czarną kobietę „because diversity” – serio w wywiadzie powiedzieli że ta postać musi być kobietą „bo tak”. Zamiast stworzyć nowe i interesujące postacie, na siłę będziemy zmieniali wszystkie białe postaci na mniejszości. A potem twórcy dziwią się, że ich seriale otrzymują niskie oceny. Coś też czuje że każda osoba wystawiająca serialowi ocene 5/10 albo mniej zostanie ochrzczona rasistą i jakimśtam-fobem.

  4. @Selig, to będzie film w dwóch częściach, Warner Bros to robi. Ale zgadzam się z tobą. Książka miała bardzo dobry powód dlaczego Liet był białym mężczyzną.

  5. Dożyjemy obejrzymy. Chyba Corona nikomu z głowy nie spadnie. Jak nie dodadzą jakiegoś Jar-Jara może być ciekawy kawałek kina.

  6. Ładnie to wygląda. Bardzo sterylnie, czysto, a bohaterowie tacy ładni. Będzie hit, sorry kit.

  7. Książki nigdy nawet na oczy nie widziałem, ale wiem o jej popularności. Z chęcią poznałbym tę historię nawet poprzez obejrzenie filmu, jednak to co widzę na tych zdjęciach nie napawa mnie specjalnie optymizmem. Jak ubiór postaci wygląda wręcz ŚWIETNIE, tak sam dobór aktorów jakoś średnio odbieram. Obym się mylił co do nich. Czekam na pierwszy sensowny zwiastun.

  8. Liet jeden wie, że zmiana postaci Kynesa z mężczyzny na kobietę to średni pomysł. Rasa nie ma znaczenia. Ale świat Diuny jest neo-feudalnym patriarchatem, w którym oficjalne pozycje zajmują mężczyźni, a kobiety manipulują wszystkim zza kulis. Uczynienie cesarskiego planetologa i sędziego zmiany kobietą trochę nie współgra z tym obrazem. Zakładam, że koniecznie chcieli mieć już w pierwszym filmie ważną kobietę, która nie jest Bene Gesserit (jak lady Jessica czy Gaius Helena Mohiam), ale to chyba błąd.

  9. @Selig Zmiana płci i rasy postaci to celowe działanie w przypadku gdy twórcy filmu/serialu zatrudniali ludzi na podstawie ideologii a nie talentu. Ma to na celu utworzenie „tarczy” w przypadku krytyki filmu. Jak film okaże się gniotem to twórcy po prostu zasłonią się tym, że krytyk wie, że film jest arcydziełem ale to dlatego że nienawidzi płci,rasy, narodowości itd. postaci albo kogoś odpowiedzialnego za film. Ostatni przypadek patrz Birds of Prey

  10. Wybór reżysera na początku budził we mnie nadzieję, że będzie dobrze ale widzę, że w 2020 roku Hollywood po prostu już nie potrafi się powstrzymać od wciskania wszędzie genderbendingu. Wyobrażacie sobie jaką nagonkę miałyby lewicujące media gdyby sytuacja była odwrócona i z kobiecej postaci zrobiono by mężczyznę? Ale ponieważ usunięto faceta to wszystko jest cacy.

  11. Nie zamierzam oglądać, ale nie ze względu wpychanego genderbendingu (cokolwiek by to miało być według przedmówcy). Po prostu jedyna wersja diuny to ta Davida Lyncha.

  12. Oscar Isaac – jak tylko go zobaczyłem, pomyślałem: O nie… czeka nas powtórka z nowych gwiezdnych wojen, tyle że tym razem w wersji „Diuna”…. ale po chwili stwierdziłem, że trzeba jednak być dobrej myśli, a przynajmniej bezpiecznie nie mieć oczekiwań… Jako aktor to w sumie spoko gość. Reżyser inny, scenariusz inny, to może być dobrze mimo wszystko… Ech.

  13. Dziwne, że krytyczne komentarze na temat nienakręconego filmu są tylko tu, a na filmwebie oraz portalach stricto filmowych mnóstwo optymizmu oraz zachwytów. Tak więc nie wiem o co o tym myśleć 😉

  14. Fremeni wyglądają zacnie.

  15. @kicunio tylko że film Lyncha ma tyle wspólnego z książkową Diuną co „300” z bitwą pod Termopilami. Choć może jak by nakręcił to Jodorowsky hmm… Mam tylko nadzieję że Villeneuve zdoła przekazać w filmie „ciężar” ze wszystkimi niuansami dzieła Herberta. Uniwersum Diuny ma naprawdę świetny klimat, i w mojej opinii jedynie Hyperion jest mu w stanie dorównać. Za film trzymam kciuki 🙂

  16. @DarZ powstawały już filmy na podstawie Diuny. IMO warto obejrzeć te z 2000 roku. Do nowego nie jestem przekonany, bo jak zmieniają płeć postaci na początku nie wróży to dobrze wierności materiałowi źródłowemu.

  17. @Rincevind się zgadza jedyne adaptacje, które mogę polecić to Diuna (2000) oraz Dzieci Diuny (2003) są mniej więcej zbliżone na dobrym poziom, książek nie czytałem ale mi się podobała historia przedstawiona, dobra gra aktorska oraz efekty specjalne zaskakująco przyzwoite jak na lata 2000, nowe adaptacje filmowe nie wychodzą ponieważ twórcy napakują efektów specjalnych zapominając przy okazji jak powinna wyglądać porządnie przedstawiona historia do tego dochodzi głupia poprawność polityczna czy obyczajowa.

Skomentuj DaeL Anuluj pisanie odpowiedzi